Dodaj do ulubionych

scyntygrafia nerek

19.10.04, 12:03
czy ktos moze udzielic jakichs wskazowek praktycznych dotyczacych
scyntygrafii - wiem jak od strony teoretycznej wyglada to badanie, interesuja
mnie informacje jak to wyglada w praktyce
na co sie nastawic? czy podac dziecku wczesniej jakis lek uspokojajacy?
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: scyntygrafia nerek 19.10.04, 14:53
      Wiem, że są dwa rodzaje teg badania.

      U mojego synka wyglądało to tak:
      Dziecko przychodzi na badanie (u nas rano) po śniadaniu, napojone.
      Kładzie się na "łóżeczku", dostaje dożylnie izotop. Leży.
      Raczej nie powinno się zbytnio rzucać. Tzn. powinno leżeć spokojnie, raczej nie ruszać pupą, a to niestety trudne dla malucha. Mogą przywiązać dziecku nóżki i brzuszek do stołu.
      I tak lezy jakieś 40 minut. Potem kilka zdjęć. Przerwa na wysiusianie (albo siusiu do pampersa, jeśli to taki maluch) i znowu kilka minut. W sumie max godzina.
      Cały ból to ukłucie. Cała trudność... zabawić dziecko i utrzymać w miarę nieruchomo przez ten czas.

      Inny rodzaj badania polega na tym, że podają ten znacznik i się chodzi. Tzn. trwa to kilka godzin, potem zdjęcia i tak dalej.

      U nas były przygotowane zabawki. Młody dostał nagrodę. Można pooglądać co dzieje się na monitorach. Badanie w Szpitalu Dziecięcym, dwa razy. a każdym razem

      Nie jest źle.

      Pozdrawiam

      • sakura Re: scyntygrafia nerek 19.10.04, 16:28
        Dzieki za odpowiedz smile
        Badanie jest po poludniu (prywatny gabinet) wiec chyba bedzie to ta pierwsza
        wersja. Spokojnie pewnie polezy, gorzej bedzie z wkluciem sad - panicznie boi
        sie igiel...
        Po tym izotopie nic sie nie dzieje? Kojarze, ze trzeba potem wyplukac reszte
        sporo pijac...
        • mami7 Re: scyntygrafia nerek 19.10.04, 18:34
          Dokładnie, wypłuka się z siusiami. Popić.
          Nic się nie działo.

          U nas niestety też panika na widok igły, ale młody wie, że zawsze po czymś takim będzie prezent. Trudno tak rozpieszczamy nasze dziecko, ale ile on ma tych badań crying
          Ja już mam dość w każdym bądź razie na sam widok.

          Pozdrawiam
          • sakura Re: scyntygrafia nerek 27.10.04, 14:27
            dzieki wielkie za info!
            nie bylo tak zle smile faktycznie najtrudniejsze okazalo sie spokojne lezenie
            przez 20 minut... balam sie wklucia bardzo ale uzytko minimalnej igielki
            (noworodkowej chyba) i nie wkluwali sie w zgieciu lokciowym tylko w wierzch
            dloni
            w skali 1 do 10 badanie gdzies na 2 jesli chodzi o "drastycznosc" (moze takie
            info uspokoi jeszcze jakas mame w przyszlosci, jesli bedzie szukac czegos nt
            scyntygrafii nerek)

            teraz czeka nas b. urodynamiczne i juz sie potwornie denerwuje bo wiem, ze przy
            urodynamice, scyntygrafia to przyslowiowy 'pryszcz' sad(((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka