06.10.04, 10:19
Nie chcę przyznać sie do ułomności wieku, przed nami tyle jeszvcze jest do
wykorzystania, tyle możliwości, to nieprawda, że zycie kończy sie po 50, 60,
70,80.... chyba, ze na wlasne zyczenie (mam takie sąsiadki, ktre uważają, że
nic juz je nie spotka. I wiecie, to jest prawda, one maja rację, bo niczego
nie oczekują od zycia, o nic się nie staraja, niczego nie zrobią dla siebie.
a jestem postrzegana jako dziwoląg, bo jeżdzę na wycieczki rowerowe, chodzę
na piesze wędrówki, wyjeżdzam na dalsze wyciecki, chodzę na koncerty, do
kina, umiem pracować na komputerze i jestem w tym naprawdę dobra, jednym
słowemm ,żyję i czegoś jeszcze chcę. Po co to pani? słysze pytanie. Moje
odpowiedzi są niezrozumiałę, to sa fanaberie, lepiej zajęłabym sie czymś
pozytecznym. Na emeryturze jeszcze nie jestem, choć kusi mnie. Ale z drugiej
strony pracajeszcze zapewnia mi rozwój osobowy, więc ten jeden roczek
popracuję, a potem całkiem oddam się sojemu hobby.
Dziewczyny i chłopaki nie dawajcie sie wiekowi i nie wmówcie sobie, że
jestescie starzy
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: seniorka 06.10.04, 15:07
      Witaj rodaczko z Roztocza. To prawda, wiekszosc seniorow woli rozmowy o
      wnukach, lekach i telewizji. Jednak mysle, ze takich jak Ty (i ja) jest wielu
      (w internecie tez), wiec dlatego forum poswiecone tylko wiekowi nie jest zbyt
      czesto odwiedzane. Sadze, ze sa wszedzie tam, gdzie moga pogadac o swoich
      pasjach, zainteresowaniach. Tam spotykaja podobnych sobie. Trudno w panu
      stojacym za Toba w zieleniaku rozpoznac milosnika historii średniowiecza czy
      brydża a w pani z bloku obok osobe raz w roku wyjezdzajaca do egzotycznych
      krajow - nie maja tego wypisanego na twarzy.
    • ampolion Re: seniorka 07.10.04, 03:16
      No cóż, jedną z moich pasji jest gotowanie. Szczególnie blizkie są mi te
      starsze, tradycyjne przepisy, które nam właśnie mogą być najlepiej znane. Choć
      należyte forum jest zadziwiąjąco miłe i żywe, to jednak zbyt może często
      dostrzec tam można pogoń za niezwykłymi nowostkami.
      Może my tytaj się zaczniemy czasem wypowiadać na ten apetyczny temat?
      • gosciowa2 Re: seniorka 21.10.04, 17:56
        ampolion napisał:
        > Może my tytaj się zaczniemy czasem wypowiadać na ten apetyczny temat?

        Polecam ci przepis na marcepany- o ile lubisz słodkości- w
        temacie "kuchciarzenie"
        • natla Re: seniorka 22.10.04, 23:21
          Aaaaa! Tu jesteś! A u nas cicho! Brzydka Jesteś, tak nas zostawiłaś i szlajasz
          się gdzieś po innych. >:(
          • gosciowa2 Re: seniorka 23.10.04, 10:24
            natla napisała:

            > Aaaaa! Tu jesteś! A u nas cicho! Brzydka Jesteś, tak nas zostawiłaś i
            szlajasz
            > się gdzieś po innych. >:(

            Natla, jak wspomniałam, lubie szlajać sie po różnych zakątkach kompa, o ile mi
            czas pozwoli i wredna córka w której pokoju jest łącze.
            Teraz też ją zbudziłam i jest wściekła więc zaraz wybywam po zakupy. Słoneczko
            swieci, pogoda piękna.
            Ta moja najmłodsz jest na I roku stud... i mówimy na nią "mały hitlerek" bo nas
            tyranizuje, może i brzydko mówimy ale tak mówiłiśmy na średnią dopóki nie
            wyprowadziła się.
            Zauważyłam,że piszesz późnymi wieczorami, dlaczego?
    • mr_osjano Re: seniorka 05.08.05, 21:34
      Popieram Twój optymizm i inicjatywe, a tym, co to juz czuja że nie wyp[ada to,
      czy owo moge powiedzieć, że kto sie boi życia, ten jest juz na wpół martwy !
      Pozdrawiam Andrea Osjano
    • atezaga4 Re: seniorka 06.08.05, 21:51
      Hej!Jestem już na emeryturce ale wcale mi nie w głowie siedzenie w ciepłych
      kapciach w fotelu.Tyle jest ciekawych zakątków nawet w miejscu zamieszkania a
      co dopiero dalej.Teraz jest czas na rozkoszowanie się "wolnością" i smakowanie
      życia.Trzeba tylko wyjść z domu.Więc jak widzisz nie daję się i takich napewno
      jest więcej.Pozdrawiam serdecznie.
    • jednapani Re: seniorka 09.08.05, 20:27
      Tak aktywnego zycia nie moglabys prowadzic gdybys nie miala grona znajomych o
      tych samych zainteresowaniech, chyba dobrze zgaduje?
      • jednapani Gdzie jestes, alla11? 11.08.05, 09:47
        Znow na jakiejs wyprawie, ze nie masz czasu odpisac?

        Chcialabym sie tez dowiedziec, jak radza sobie naprawde SAMOTNE emerytki?
        Najbardziej chodzi mi o to, czy maja rzeczywiscie ochote wychodzic samotnie
        na spacery czy jezdzic samotnie na wycieczki, gdzie jednak kazdy jest z kims ?

        To jest dobre jesli jest sie w "sile wieku", kogos sie zawsze znajdzie,
        niektore znajduja nawet towarzystwo przyjemnych panow...
        Ale po 70-ce? Chyba nie jest tak milo byc samym, a przeciez takie osoby z
        pewnoscia istnieja???
        Jak sobie radza?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka