belferka33
21.10.05, 19:09
Dziś zostałam publicznie upomniana przez dyrktora i wizytatora za ilość ocen.
Ukarano mnie za to, że mając 1h w tygodniu mam czasem 15-20 ocen cząstkowych w
semestrze. Matematyczka, która ma ich 5 tygodniowo - zazwyczaj ma 3 - 5 ocen.
Podobno powinno być proporcjonalnie. Staram się szanować pracę i wysiłek
ucznia włożony w odrabianie zadań, wypełnianie zeszytów cwiczeń, pisanie
referatów itp. Dlatego też każdą zadaną pracę sprawdzam wszystkim uczniom i
każdy z nich dostaje odpowiedź zwrotną na temat swojej pracy. Po każdym dziale
jest test. Uczniowie moi mają również prawo do ich poprawy.Stąd ta ilość ocen.
Dodam, że oni sami nie mają nic przeciwko mojemu systemowi oceniania i
doceniają mój wysiłek włożony w korektę ich prac (a jest tego sporo). Rodzice
też nie zgłaszali obiekcji.
Dlaczego zostałąm ukarana? Czy jest gdzieś przepis regulujący ilość ocen (nasz
WSO tego nie ma)?