mirka_sm
06.05.14, 13:00
Mam Maclarena XLR z 2007 roku (tak, jeszcze jeździ:), aktualnie wożę nim drugie dziecię. Wózek w sumie 3 lata leżał w kącie, więc nie jest taki zniszczony, tapicerka bez zarzutu, ale hamulec siadł i rączki się zużyły. Serwis wycenił mi naprawę na 400zł. I teraz myślę- ładować 400 zł w taki stary wózek (a potrzebuję go do czasu aż dziecię przesiądzie się do Volo czyli jeszcze jakiś rok-półtorej) i w sumie nie wiem czy za chwilę coś innego nie siądzie, czy sprzedać za półdarmo na Allegro (o ile w ogóle ktoś zechce to kupić) i szukać kolejnej używki, albo w ogóle w nowy zainwestować (z opcją sprzedaży za jakiś rok). Co byście zrobiły?