Dodaj do ulubionych

Emmajlunga - Mclaren

24.07.07, 21:27
Cześć dziewczyny,

muszę się pochwalić, do tej pory byłam właścicielką Emmajlungi i już wykańczał
mnie ten grzmot. Wsadzanie do samochodu, chodzenie po sklepach itp. Fakt
maluszek miał konfortowo. Ale kupiłam nam McLarena Questa, mały skonczył 7
miechów i jestem super happy, żaden zakup nie sprawił mi ostatnio tyle
radochy. Wreszcie mi jest wygodnie, w sklepach super. Stary wózek zachowam na
spacery po pobliskim parku itp, ale z nowym wreszcie poczułam się czymś więcej
niż tylko mamuśką-koniem pociągowym....;)
pozdrwaim i zachęcam do tego samego......;))
Obserwuj wątek
    • martulka79 Re: Emmajlunga - Mclaren 24.07.07, 23:00
      Witaj w klubie, zrobilam dokladnie tak samo!
      emmaljunga jest super, ale powoli mialam jej dosyc. Teraz synek smiga w quescie
      i chyba mu wygodnie, bo nie protestuje:)
    • girl-malina Re: Emmajlunga - Mclaren 24.07.07, 23:05
      A czemu miałaś problemy z prowadzeniem wózka w sklepach?Wydawało mi się, że
      większy wózek jest lepszy w supermarkecie bo więcej rzeczy się napcha..
      Chyba,że chodzi Ci o małe sklepiki:)).
    • zuziulek Re: Emmajlunga - Mclaren 25.07.07, 19:51
      Hej, ja tez mam emmaljunge i teraz Questa, ale kupiony byl na podroz pociagiem.
      Emmaljunga jezdze juz 3 lata i "wielkim grzmotem" jest tylko gdy jest na nim
      dwoje dzieci i 100kg zakupow pod wozkiem ;) Po weekendzie z maclarenem z
      przyjemnascia wrocilam do emmaljungi. Dziwie sie ze ciezko Ci jezdzic z
      siedmiomisiecznym maluszkiem. Ja zawsze mowie ze ten wozek sam mnie ciagnie.
      Maclaren oczywiscie tez jest super: zwrotny, swietnie wywazony, malutki,
      leciutki, rozklada sie, ma wysuwany podnozek,dosc obrzerny kosz pod wozkiem.
      Kazdy na inne okazje. Pozdrawiam!
      • martulka79 Re: Emmajlunga - Mclaren 25.07.07, 20:17
        zuziulek napisała:


        > Maclaren oczywiscie tez jest super: ,
        >,dosc obrzerny kosz pod wozkiem.

        Hmmm, z tym to sie chyba nie zgodze!
        Do kosza maclarena nic mi sie prawie nie miesci, a w dodatku gdy siedzisko jest
        rozlozone, to ciezko cos wyjac.
        Kiedys bardzo nie podobaly mi sie takie kosze jak w emmaljundze, ale po
        doswiadczeniu stwierdzam,ze to swietny wynalazek:)
        • femian Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 00:01
          Ja nie wiem co Wy widzicie w tych maclarenach. Niedawno oglądałam w sklepie,
          chciałam wymienić starą spacerówkę inglessiny na jakąś modniejszą, nowszą,
          lepszą. Obejrzałam mnóstwo firm, szczegolnie przyjrzałam się tym
          najporządniejszym parasolkom (z najobszerniejszym siedziskiem i w miarę
          lekkim): maclaren, pegperego p3, jane. No i doceniłam starą inglessinę. Nie wie
          dlaczego teraz już takich parasolek się nie produkuje, tak kiedyś psioczyłam na
          nią przez te podwójne skrętne kółka, ale jakby nie było te dzisiejsze parasolki
          się do niej nie umywają.
          Np Maclaren - całkiem fajny model XLR i trochę gorszy XT niestety mają
          beznadziejnie małe i trudno dostępne kosze na zakupy, brak pałąka
          Jane ma kiepski podnóżek, właściwie wszystkie mogłyby mieć je nieco dłuższe,
          wtedy dość długie dziecko wygodniej by sobie spało.
          Żadna spacerówka z dostępnych obecie na rynku nie ma tego co moja 4 letnia
          Inglessina czyli bardzo fajna funkcja: zintegrowana z budką folia
          przeciwdeszczowa, ciekawe kiesznie schowki np w oparciu siedzenia na komórkę i
          większa chowana i wyjmowana w razie otrzeby siatka na zakupy a oprócz niej
          ogromny kosz łatwo dostępny na zakupy pod siedziskiem. Co więcej, na podobnej
          zasadzie jak ta siatka na oparciu jest schowana mniejsza siateczka przy
          podłokietniku.
          No tyle różnych bajerów nie mają teraz żadne spacerowki, a szkoda, bo parasolki
          jako wózki głównie "sklepowo-miejskie" powinny miec jako taką pakowność a w
          razie kiedy by złapal deszcz natychmiast dostępną folię (a o tych, które nie są
          zintegrowane z wózkiem zwykle sie zapomina, bo nie ma gdzie schować i ich brak
          odczuwa w najmniej spodziewanych momentach). Te wszystkie obecne parasolki
          mają małe te kosze i kiepsko dostępne niestety, z doświadczenia wiem, że to
          utrudnia życie na zakupach z niesfornym brzdącem.
          • martulka79 femian 26.07.07, 19:34
            jest pare mankamentow w maclarenie, ale to chyba najlzejsza i najsprawniejsza
            parasolka jaka praowadzilam.
        • zuziulek Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 16:34
          martulka79 napisała:
          > Do kosza maclarena nic mi sie prawie nie miesci, a w dodatku gdy siedzisko jest
          >
          > rozlozone, to ciezko cos wyjac.

          Zgadzam sie, ale napisalam o duzym koszu poniewaz wczesniej bylam przekonana ze
          do wozkow tego typu to nic kompletnie nie mozna schowac pod spod, a tu jednak
          troche da sie wlozyc. Pozdrawiam!
    • taknie333 Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 00:55
      No fakt w supermarkecie Emmajlunga jest super, wkladam kosz akurat miedzy
      raczki, pakuje rzeczy i potem fru do kosza na dół. Ale na ulicy!!!!!! koszmar,
      wózek sam mnie może i ciągnie ale mimo że jestem mistrzynią manewrowania i tak
      po przejsciu 200 metrow po zatłoczonej ulicy padam ze zmeczenia. łatwo się
      podbija to fakt ale po wykonaniu tej czynnosci 100 razy mozna sie utachac.
      Ostatnio jechalam kawalek autobusem (nie w Polsce) i zeby wejsc ze swoja
      Emmajlunga musialam zdjac fotelik zlozyc wozek i przeniesc go w pozycji pionowej
      gdyz barierka po srodku uniemozliwiala mi wjechanie . Tego było juz za
      wiele...;)Nie ze krytykuje Emmajlunge, zamierzam jeszcze ja uzywac, ale poczulam
      sie wreszcie na ulicy jak za starych czasow , tzn sprzed dziecka...;)
      • nutencja1 Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 11:21
        syn mojej znajomej jeździł w emmaljundze do 3 roku życia i jak tylko próbowała
        go wpakować do mclarena to krzyczał ze chce do duzego wózka:)dla dzieci
        wygodniejsza jest emmaljunga a dla matek...
        • femian Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 11:30
          Ja moje drugie dziecię wożę w emmaljundze po starszym synku, choć juz nieco
          spłowiała, to po mojej okolicy (poza miastem) sprawdza się najlepiej z
          wszystkich wózków. Na zakupy jej nie biorę, wolę ponad 4 letnią parasolkę
          inglessinę. Siedzisko ma niemal tak samo wygodne jak emmajlunga, dziecko nawet
          w domu w niej usypiam. Żadna z dziś oferowanych parasolek na rynku nie ma tak
          wygodnego siedziska. Nie wiem co się dzieje, ale te firmy co tak "ulepszają"
          wózki działają raczej na ich szkodę. Przymierzałam córkę do maclarena xlr
          (podobał mi się mimo tego beznadziejnie małego kosza na zakupy), niestety
          wrzeszczała w niebogłosy i pewnie będę musiała zostać przy starych wózkach.
          • olenka81 Re: Emmajlunga - Mclaren 29.07.07, 19:16
            hmmm...musze przyznac, ze sie napalilam na inglessine trip: lekka, dosyc duze kolka, dobre opinie na forum i ... musze zmienic niestety zdanie. Moja 8 miesieczna corka ma ramiona od jednego boku do drugiego i to w krotkim rekawku - nie wiem czy bym ja tam wcisnela w swetrze. Maclaren byl jednak nieco szerszy - choc dylemat nadal zostal. Czy nie ma lekkiej i szerszej nieco parasolki?
    • anna-pia Re: Emmajlunga - Mclaren 26.07.07, 23:38
      Ty na pewno jesteś szczęsliwa, gorzej z kręgosłupem dziecka. Ale co do zasady -
      mam Emmaljungę, do tego Pramette i Maxi Cosi Birdi (sprzedaję właśnie). Do
      wożenia samochodem Emmaljunga się nie nadaje ze wzgledu na ciężar - wsadzenie do
      bagażnika kombi i wyjęcie, i tak parę razy wykańczalo mi kręgosłup :)
      Na zakupy - tylko Emmaljunga. Jedno dziecko w wózku, drugie na doczepianej
      podstawce, trzecie idzie obok, zakupów z 15 kilo, a wózek jedzie lekko :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka