Dodaj do ulubionych

Schody kontra wózek

30.03.08, 10:11
Dziewczyny mam pytanie jak sobie rodzicie z cięższymi wózkami na schodach, ja do tej pory miałam chicco trio, który jest lekki więc poprostu brałam go pod pachę i już. Teraz przymierzam się do zakupu cięższego wózka i zastanawiam się jak sobie poradzę?? Mam do pokonania niewiele - jedno półpietro ( do windy)

A wy jak sobie radzicie??


Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 10:29
      "pod pachę" lub wciągając tyłem po schodach:)
      • afry-sia Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 11:57
        mam podobną sytuację,tzn pokonac pół piętra schodów do windy na parterze i od
        windy do mieszkania i zamierzam wciągać i zjeżdzać po schodach tylnymi
        kołami,dlatego starałam się wybrać wózek z duzymi kołami(choć nie jest
        cieżki).Jeszcze nie próbowałam,ale mam nadzieję ,że plan się
        sprawdzi,pozdrowienia :)
        • silje78 Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 13:45
          mieszkam na parterze i mam x-landera xa. jak ola była maleńka i
          jeździła w gondoli to znosiłam stelaż i po chwili córkę w gondoli.
          później zjeżdżałam. teraz też zsuwamy się po schodach i wciągam jak
          wracamy. ale jak będzie cieplej i nie będę musiała olki zapatulać to
          zjadę wózkiem i wsadzę ją na dole. robi się coraz cieższa i nie
          chciałabym zniszczyć wózka.
    • zuchatka Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 14:03
      sporo mam pisze o wciaganiu-ale czy dzieckiem nie telepie wtedy? czy
      np wracaja ze spaceru ze spiacym dzieckiem-jak bede wciagala wozek-
      to mi nie obudzi coreczki? mi sie wydaje ze to strasznie rzuca...
    • a.z.1 do styczniowej mamy 30.03.08, 14:53
      styczniowa mamo mam do cieie pytanie - a zadowolona jesteś z chicco???
      • styczniowamamahani Re: do styczniowej mamy 30.03.08, 15:13
        no niestety , ale nie :(, amortyzacja do bani, i bardzo mała gondola , moja
        dzidzia już ledwo się w niej mieści, może później ze spacerówki będę zadowolona.
        Póki co pluję sobie w brodę że go kupiłam - odradzam zakup
    • koma.edziecko Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 15:07
      Ja też zawsze wciągam i zjeźdżam wózkiem po schodach, kwestia
      wprawy, trzeba to robić powoli wtedy dzieckiem nie telepie.
      • aggussia Re: Schody kontra wózek 30.03.08, 23:01
        Ja też zjeżdżam wózkiem i potem go wciągam. To chyba jedyna metoda na ciężkie
        wózki.
        Jak jeździłyśmy gondolą to najpierw zjeżdżałam stelażem, a potem schodziłam z
        córcią w gondoli. Pod koniec ery gondoli, z 7-miesięcznym bobasem ciężko mi już
        było dźwignąć z podłogi tą gondolkę z cenną zawartością ;) Ja z tych drobnych i
        kręgosłup to ciężko już znosił...
        Wracając ze spaceru, brałam tylko gondolę z bobasem, a stelaż to mąż wnosił, jak
        wracał z pracy. Optymistycznie stwierdziłam, że może samego stelaża nikt nie
        ukradnie. I nie ukradł nikt :)

        Teraz spacerówką zjeżdżam po schodach i potem schodzę z córą. W drodze powrotnej
        wciągam wózek z małą w środku.
        No i mnie się nie udaje raczej nigdy wciągnąć tak bez telepania. Może to i
        kwestia wprawy, ale wydaje mi się, że duże znaczenie ma też waga wózka. Nasz
        i`coo waży ok. 19 kg (!!!) i ja po prostu muszę użyć siły, żeby go na każdy
        schodek wciągnąć. I jak tak szarpnę to w rezultacie dzieckiem trzęsie.
        Na szczęście Oliwia lubi to telepanie, strasznie ją to bawi :) A na spacerach to
        śpi teraz dość krótko, więc wracanie ze śpiącym dzieckiem mi się nie zdarza.

        Może z nowym, lżejszym wózkiem będzie lepiej...
    • sasznika Re: Schody kontra wózek 31.03.08, 09:04
      ja podobne Roana z dzieckiem pod pachę i wchodzę bez problemu, mam szeroki
      korytarz, u rodziców jest trochę węższy i już jest trudniej
    • coronella wózek pod pachę???????? 31.03.08, 09:12
      przeciez to zabójstwo dla kręgosłupa!!!!!!!!!!!!!!!
      każdy, dosłownie każdy z moih kilkudziesięciu chyba wózków, wciągałam i spuszczałam po schodach na tylnych kołach. Bez względu czy były one pompowane, czy maleńskie jak w maclarenach,
      nie odwazyłabym sie dzwigac wózka,
      we wciaganiu mozna szybko dojśc do wprawy, ja teraz moge wciągnąć wózek ze stojąca w nim pelną szklanką wody i nie wyleję nic :) :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka