jestem wsciekla na Peg Perego Si

29.06.09, 20:30
ogladalam chyba ze sto razy, nawet wybralam sie z synkiem i
przymierzalam do kazdego koloru - za cholere zaden kolor tego wozka
mi nie pasuje.
Corallo Strips - jakos mi dziecko ginie w tych czerwieniach i
paseczkach, poza tym ta czerwien wydaje mi sie taka lekko buraczkowa
(bardziej dla dziewczynki)
Ten czarno-szary w paseczki - jak dla mnie zbyt ciemny, za duzo
czarnego, zeby chociaz budke zrobili w szarym kolorze...
Pomaranczowy jest polaczony z brazowym - nie wchodzi w gre, bo nie
lubie takiego polaczenia kolorow
no i oliwkowy - tez mi jakos do chlopca nie pasuje.

na stronie producenta jest model w kolorze Corallo (czarno-czerwony,
bez zadnych paseczkow) i nigdzie nie mozna go kupic (sprawdzalam na
allegro, e-bay, w roznych sklepach internetowych, nic)
jest na amzon.com ale do Europy nie wysylają.

no i w taki oto sposob nie kupilam Peg Perego Si - a jest dla mnie
prawie idealny (bylby idealny gdyby mial uchwyty do powieszenia
torby).

szukam jakiejs alternatywy dla tego modelu wozka - ale co poradze,
ze kazdy inny wozek tego typu przy PP Si wydaje mi sie badziewny?
    • naturella Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 29.06.09, 20:34
      Ja dla chłopca kupiłabym ten szary w paseczki, lubię szare i czarne
      wózki, do wszystkiego pasują:) Tym razem jednak poszalałam i kupiłam
      SI Corallo Stripes:)
      • kasiadamianka Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 29.06.09, 21:34
        nie kupujesz wózka, który uważasz za idealny, ze względu na
        kolory...normalnie w życiu się tak nie uśmiałam...dla chłopca
        oliwkowy np jest super, czerwony w paseczki też...grunt to mieć
        priorytety w życiu...
        • malenkie7 Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 09:31
          > nie kupujesz wózka, który uważasz za idealny, ze względu na
          > kolory...

          tia, kupie wozek funkcjonalny ale bedzie mnie draznil jego kolor...
          gdzie tu sens? poza tym nigdzie nie napisalam, ze traci na swojej
          funkcjonalnosci przez kolor.

          >normalnie w życiu się tak nie uśmiałam...

          no cos Ty? w zyciu? nie masz wokol siebie nikogo kto by Cie bardziej
          rozbawil?

          >dla chłopca
          > oliwkowy np jest super, czerwony w paseczki też...
          kwestia gustu, jednemu sie podoba, a innemu nie

          >grunt to mieć
          > priorytety w życiu...

          bez komentarza
          • kasiadamianka Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 11:58
            skąd wyczytałaś, że niby ma tracić na funkcjonalności przez kolor? Ja nie
            sugerowałam, że tak uważasz, po prostu nie rozumiem takich dylematów. Żeby ten
            wózek miał jakieś krzykliwe kolory, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że nic
            nie da się wybrać.
            Fakt - kolory są kwestią gustu, ale w życiu nie zrezygnowałabym z kupna wózka,
            który uważam za idealny - przez kolor. Zresztą zobacz co piszesz - że wózek jest
            idealny DLA CIEBIE. Odnośnie dziecka - poruszasz tylko kwestię kolorów. To jak
            dla mnie dobitnie świadczy o podejściu - zawsze mi się wydawało, że wózki
            kupujemy takie, aby DLA DZIECKA było idealne.
            Rozumiem pasje wózkowe - często czytam to forum, oglądam wózki, myślę jaki by tu
            dziecku sprawić aby mu było dobrze - i PO PROSTU NIE ROZUMIEM takich problemów
            jak Twój - wózek idealny, możesz go kupić, ale Ci kolory nie pasują...

            I w sumie masz rację - są rzeczy, które mnie w życiu bardziej bawią - na ogół
            takie, które są NAPRAWDĘ idiotyczne...
            • orissa Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 12:15
              Kasiudamianka, to, co dla ciebie jest ważne lub bez znaczenia, nie oznacza że dla innych osób jest takie samo, również nie oznacza to, że twoje zdanie jest jedyne słuszne. Ciebie bawi - ok, ale to nie musi oznaczać, że jest śmieszne. Każdy ma prawo do wyboru nawet "głupiej" tapicerki, a wózka nie wybiera się wyłącznie dla dziecka ale również dla siebie. Osobiście nie kupiłabym nigdy wózka w kolorze, który za nic w świecie by mi się nie podobał ale nie upoważnia mnie to do wyśmiewania osób, które kupują coś co im się nie do końca podoba. Trochę tolerancji nie zaszkodzi nawet tobie.
              • orissa Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 12:16
                P.S. Zawsze wyśmiewasz to, czego nie potrafisz zrozumieć?
            • malenkie7 Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 15:41
              kasiadamianka napisała:

              > skąd wyczytałaś, że niby ma tracić na funkcjonalności przez kolor?
              Ja nie
              > sugerowałam, że tak uważasz, po prostu nie rozumiem takich
              dylematów.
              no wlasnie, nie rozumiesz, a wysmiewasz

              > Żeby ten
              > wózek miał jakieś krzykliwe kolory, to jeszcze jestem w stanie
              zrozumieć, że ni
              > c
              > nie da się wybrać.

              a widzialas je na zywo?

              > Fakt - kolory są kwestią gustu, ale w życiu nie zrezygnowałabym z
              kupna wózka,
              > który uważam za idealny - przez kolor.
              tia...

              > Zresztą zobacz co piszesz - że wózek jes
              > t
              > idealny DLA CIEBIE. Odnośnie dziecka - poruszasz tylko kwestię
              kolorów. To jak
              > dla mnie dobitnie świadczy o podejściu - zawsze mi się wydawało,
              że wózki
              > kupujemy takie, aby DLA DZIECKA było idealne.
              Kolory sa w zyciu bardzo wazne. To jak sie z nim czujemy tez.
              Dziecko w wieku mojego synka ma w nosie jakim wozkiem jezdzi, wazne
              zeby byl wygodny. równie dobrze moglabym wozic go taczkami. tak wiec
              zgodze sioe z tobą, ze poza wygodą dla malucha, ten wozek ma byc
              takze wygodny dla mnie i ma mi sie podobac. bo to nie jest rzecz na
              jedno wyjscie.

              > Rozumiem pasje wózkowe - często czytam to forum, oglądam wózki,
              myślę jaki by t
              > u
              > dziecku sprawić aby mu było dobrze - i PO PROSTU NIE ROZUMIEM
              takich problemów
              > jak Twój - wózek idealny, możesz go kupić, ale Ci kolory nie
              pasują...
              no po prostu nie rozumiesz, to tak wlasciwie po co tu twoje posty?


              > I w sumie masz rację - są rzeczy, które mnie w życiu bardziej
              bawią - na ogół
              > takie, które są NAPRAWDĘ idiotyczne...

              no to zastanawiam sie jak sie zazwyczaj bawisz? bo skoro dobrze - to
              znaczy ze pelno wokol Ciebie idiotyzmów, czego szczerze wspolczuje.
              • samanta25 Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 20:41
                A oglądałaś kolor cedro?? Gdzieś tu nawet real fotki na forum były
                __________________________________
                po 6 latach walki mamy nasz CUD Mateuszka urodzonego 16.11.2008
      • megmarpau Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 29.06.09, 22:07
        mam pytanie do posiadaczek Peg Perego SI- czy wasze amortyzatory na tylnych kołach skrzypią, trzeszczą? mam ten wózek od 2 tygodni i zaczęły mi trzeszczeć amortyzatory, wyczyściłam z piasku, nasmarowałam sylikonem (bo plastikowe), na jakiś czas pomogło, ale znów mi trzeszczą i to mnie okropnie denerwuje, nie wiem czy trafiłam na jakiś felerny egzemplarz, czy tak mają wszystkie. Może podpowiecie czym smarować.
        • magducha78 Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 29.06.09, 22:45
          ja mam ten czarny. wg mnie wszystkie kolory sa super i kazdy pasuje do chlopca i
          do dziewczynki
          • m_aw Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 08:45
            Ja ma Titanio dal dziewczynki :)

            O jakie uchwyty Ci chodzi? Jeśli o takie "stopery" na siatki, to są.
            • naturella Re: jestem wsciekla na Peg Perego Si 30.06.09, 10:57
              Pewnie chodzi o takie "oczka" do zaczepienia torby, takie jak w
              Pliko.

              ja w pełni rozumiem dylematy kolorystyczne, naprawdę. Mnie bardzo
              drażniła Aria, którą miałam pomarańczową, a która wściekle się
              gryzła z ciuchami mojej córki:)
Pełna wersja