08.12.05, 18:53
czy ktoś z Was miał kiedykolwiek problemy z poruszonym dyskiem w odcinku
lędźwiowo-krzyżowym (to tam gdzie kończą się plecy za czyna d...)?
Wczoraj mi się poruszył i uciska jak cholera (czytaj boli jak ...).
Ile to może potrwać?
Planowo jutro o 2 w nocy wyjeżdżam zagrancę na 10 dni - czy warto?
Robert
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: Dysk 08.12.05, 19:14
      Nie jedź. Idź do dobrego masażysty lub jeszcze lepiej do kręgarza.
      • robert_58 Re: Dysk 08.12.05, 19:34
        u masażysty byłem - nie wiem co lepsze - on czy pozycja Z na siedzeniu
        samochodu.
        Kręglarz - czasem jeżdżę do Załusek (P. Sikorski - możne ktoś też bywa) ale
        wyłącznie z kręgami piersiowymi. Kręglarze to jednak ryzyko
        A jechac to bym chciał
        • mazowianka Re: Dysk 08.12.05, 20:36
          Możesz smiało jechać do Zausek do P.Sikorskiego
          napewno Ci pomoże,ja byłam też z lędzwiowym i
          pomógł mo bardzo,tam nastawia starszy Pan,i
          jego syn,nic Ci się nie stanie.
          Jedziesz prosto,na Płońsk aż do znaku,w lewo
          na Zauski potem cały czas prosto aż droga,
          rozchodzi się w lewo i w prawo,skręcasz w lewo
          na Olszyny i może z kilometr po prawej stronie
          mieszka Pan Sikorski.Zyczę powodzenia.
    • anna103 Re: Dysk 08.12.05, 21:54
      moja znajoma była na Warszawskiej 114
    • anna103 Re: Dysk 08.12.05, 21:55
      moja znajoma była na Warszawskiej 114 u dr-a Wasilewskiego bodajże i jest
      zadowolona ale tam jest dosyć drogo
    • skokollomiankowski Re: Dysk 10.12.05, 14:26
      Na dziś nasmaruj się czymś, proszek w rodzaju przeciwbólowego i przeciwzapalnego
      no i możesz okręć się czyńś ciepłym lub naklej plaster. Boleć będzie co jakiś
      czas do końca życia chyba że zoperujesz ale wpierw rezonans magnetyczny.Lecznie
      dalsze to zastrzki z witaminy B-12,B-6, lignokaine, naklofen, rehabilitacja
      pływanie i póżniej na każdy niewielki sygnał jednak nie częściej niż 2 x w roku.
      Różni kręgarze i czary mary mnie nie pomogły. Ale płyawnaie i zastrzyki /
      niebolesne/ tak.
      Ukłony
      Wolny Sokół Łomiankowski
      • robert_58 Re: Dysk 10.12.05, 15:46
        skokollomiankowski

        Ty to umiesz pocieszyć - będzie boleć a jak nie to pod nóż... Dobij mnie - ilu
        wchodzi na operację a ilu z operacji już tylko wyjeżdża?
        Te dyski to czasem wylatają i chybe nie trzeba od razu mnie otwierać. Fakt -
        jak już raz wyleciał to wylatać zawsze może.
        Te zastrzyki to chyba jakaś szkoła ultranowoczesna. Ja poprzestanę na masażach
        (rehabilitacji) i sporcie (pływanie uparwiałem od dziecka)

        Byłem w Załuskach - ponownie się skusiłem i nie żałuję. Dwa lędźwiowe wstawione
        ale strachu się najadłem. Po wstawieniu natychmiast sprawdzałem czy mam jeszcze
        czucie w nogach. Poprawa zdecydowana ale musi jeszcze poboleć.

        Najgorze jest to, że o tej porze auto z moją nieobecnością już dojeżdża do w
        Dolomitach na otwarcie sezonu 2005/2006
        • krzysiom1 Re: Dysk 10.12.05, 17:34
          Podobno w Dolomitach zero śniegu, więc nie ma czego żałować.
          • frags Re: Dysk 10.12.05, 18:21
            Zawsze Robert możesz wpaść na wał wiślany na sanki! Trochę śniegu jest.
            • robert_58 Re: Dysk 10.12.05, 18:34
              dzięki ale mam teraz swoje trudne dni z 5 minutową sesją czasu wolnego pomiędzy
              kolejnymi blokami lenistwa na wznak.
              Odrywam nowe oblicza przygotowań do świąt - z pozycji leżącej i raczej mi się
              nie znudzi taki punkt widzenia
      • mirka264 Re: Dysk 12.12.05, 15:56
        Z wypadaniem dysku to jest tak: wypada, wypada co jakiś czas a wreszcie łupnie
        tak, że trzeba na operację...Na drugi dzień po operacji każą wstawać i chodzić
        jak najwięcej bez dyskusji. Jednocześnie wiadomo na pewno że wcześniej czy
        później( jeśli uprawia się regularnie coś- np pływanie lub chodzi na
        rehebilitację to jest szansa że później) dopadnie część szyjna i też będzie
        bolało:-((.Może przy tym promieniować do lewej ręki i ból jest
        okropny...podobno...mnie to czeka za kilkanaście lat a może trochę wcześniej:-))
        he, pozdrawiam:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka