zdejmowanie butow

24.06.06, 17:38
Mieszkam od paru miesiecy w Winnipegu ( MB ) i nie moge sie pogodzic z bardzo
brzydkim zwyczajem - zdejmowaniem butow u Kanadyjczykow i Polakow w domu. W
moim domu nie pozwalam gosciom tego robic. Myslalam, ze to tylko w Polsce
jest taki prowincjonalny zwyczaj, ale widze ze tutaj jest identycznie. Staram
sie ograniczac swoje wizyty, albo w razie konecznosci zabieram ze soba buty
zastepcze.Tan paskudny zwyczaj pomalu mnie zniecheca do wszelakich wizyt.
    • ertes Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 18:03
      To rzeczywiscie masz ogromny problem...
      • dradam2 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 19:03
        ertes napisał:

        > To rzeczywiscie masz ogromny problem...
        >

        Widocznie lubi siedziec w goscinie ubierajac przy tym "Sorels".
        Rzecz gustu.

        Pozdrawiam


        dradam 1/2
      • za_morzem Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 20:20
        to typowo kanadyjski zwyczaj, troche wynika z prostoty kanadyjskiej, troche ze
        zwyczaju budowania jak najtaniej. podloga w kanadzie to plyta wiorowa i na nia
        przyklejony kremowy "carpet". co ciekawe dokladnie ta wlasnie wykladzina
        opanowala 99% households, od drogich apartamentow (chyba ze wlasciciel sobie
        zazyczy inaczej) do bieda-townhouse-ow.
        hardwood floors to zupelna extrawagancja (bywaja w starszych domach w duzych
        miastach, lub tych wybudowanych przez pierwsze pokolenie emigrantow z europy.)
        w latach 70tych i 80tych na tej samej zasadzie krolowaly zgnilo-zielone i
        zgnilo-zolte wykladziny z dluzszym wlosem, okolo 3, 4 cm.
        podobnie rzecz sie ma z bateriami umywalkowymi, jeden model krolowal przez lata
        (i ciagle kroluje- 19.99$!!!), pewnie wiekszosc uczestnikow forum gdy odwiedza
        lazienke patrzy na ow, chyba ze budowala dom sama i wybrala inna.

        wracajac do tematu, jak mozna przyjsc "z dworu" (jak mowi sie w warszawie)
        tudziez "z pola" (w krakowie) i wejsc w obloconych butach na jasny, bezowy
        "carpet". jak wiadomo w przewazajacej czesci kanady klimat sprzyja obloconym
        butom przez wiekszosc roku. tak sie rodza "zwyczaje".
        jednym slowem (4-ma wlasciwie) get used to it!!!
        • bera100 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 20:37
          • bera100 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 20:55
            mozna polozyc na podlodze wilgotna szmatke, by ktos mogl sobie w nia wytrzec
            buty - dom to nie muzeum. Wyobraz sobie kogos, kto jest elegancko ubrany i musi
            siedziec w skarpetkach albo z golymi stopami ( juz nie mowie o zapachach z
            tychze skarpetek).Poza tym oczyma wyobrazni widze juz te malenkie "odpadki"
            domownikow, ktore przyklejaja mi sie do stop. Kiedys w Polsce w jakies stacji
            radiowej robili konkurs: "w jakim regione Polski kaza gosciom sciagac buty?" -
            zadzwonil jeden gostek - mowi: " u nas" a prowadzacy pyta go: "jestes moze ze
            slaska?" a on: "no, a skad wiesz?", no bo u was jest taki zwyczaj.
            Na ale coz, wiekszosc Polakow pochodzi ze wsi, ktorych rodzice przeniesli sie
            za praca do miast - i tam tez przeniesli swoje zwyczaje. Na wsiach dywany w
            pokojach goscinnych byly przykryte foliami i nie wpuszczano tam domownikow, a i
            gosciom kazano chodzic po tychze foliach - bo szkoda dywaniu.
            Jak widze sposob ubierania sie tutejszych ludzi oraz ich jak "dbalosc" o swoje
            domostwa ( odpadajaca farba z domow, przechylone budynki, poniszczone ploty) to
            nawet mi ten zwyczaj sciagania butow do nich pasuje - w Polsce do nie do
            pomyslenie,no moze poza wyjatkiem patologicznych rodzin.

            Pozdrawiam
        • ertes Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:05
          O prosze, idioty-prostaczka dawno nie bylo i nie mial kto rzygnac na Kanade i
          kanadayjczykow.
          Zenujacy prymityw jak zwykle.
        • wiedzma30 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:17
          A ja chodze w butach nawet u siebie. Oczywiscie nie caly dzien, ale jak wroce
          skads, to jeszcze jakis czas sobie laze. A co! Dlaczego nie? Przeciez parkiet
          mozna przetrzec bez problemu, a i carpet zaprac w razie czego. To dom jest dla
          nas, a nie my dla domu...
          Nie lubie jak mi ludziska w skarpetkach paraduja, ale jakos wiekszosci nie daje
          sie przekonac - w drzwi i od razu buty z nog... Nie cierpie tego! Skad to sie
          ludziom bierze?!
          Tak samo - przychodze do niektorych i nie zdaze jeszcze powiedziec dzien dobry,
          a oni mi juz papucie wciskaja... "Nie, nie chcesz tych? to moze ja ci swoje
          dam"?.. upsssss...

          (P.S. Mam parkiet i "wysepki" carpetowe (nie kremowe ani nie zielone) na srodku
          pokojow. Batrie umywalkowa tez mam normalna a nie ta "kanciasta" (o taka ci
          chyba chodzilo)...

          Pozdrawiam!
      • pikorpikor Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 09:29
        Nie, no to są chyba jakieś jaja smile)

        pozdr.
    • bera100 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:04
      ...a poza tym, jak sie kogos zaprasza to nie nalezy go stawiac w dyskomfortowej
      sytuacji,jesli sie jednak chce miec nieskazitelnie czyste mieszkanie to nie
      nalezy nikogo zapraszac.
      • bera100 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:11
        juz widze ertes ten rzadek 20 par butow w twoim pomieszczeniu, gdzie wychodzacy
        gosc nie moze odnalezdz swojej pary i potyka sie o inne, no ale tez moze byc
        tak - ze do Ciebie nikt nie przchodzi i dlatego jestes taki sfrustowany,
        pozdrawiam
        • ertes Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:15
          Ech, zamorzony, juz gorzej wymyslic chyba nie mogles.
          • za_morzem Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 22:01
            "Ech, zamorzony, juz gorzej wymyslic chyba nie mogles."
            ten belkot odnosnie czego?

            "myslic" czy "myslec"? oto jest pytanie.

            liczba atakow personalnych i wulgarnych epitetow pod adresem innych uczestnikow
            forum a takze prowadzenie dyskusji w stylu "jestes glupi! bo tak!" stawia cie
            niewatpliwie w czolowce "zenujacych prymitywow" i "idiotow-prostaczkow" tego forum.
            aha, zyczliwa rada; uzywanie tych samych epitetow over and over pozbawia ich
            ciezaru gatunkowego i przykro to przyznac ale nie maja zbyt duzej sily
            uderzeniowej. wink
            to tak na marginesie, aby cie zastymulowac do samorozwoju na tym srednio
            ciekawym ale jakze waznym dla ciebie polu.
            • ertes Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 22:07
              Zaloz sobie jeszcze z 10 innych nickow i rzygaj na Kanade i Kanadyjczykow.
              To jedyne co potrafisz prostaczku z Polski.
              • za_morzem Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 22:17
                uzywac innych nikow? hehe, ty to masz mentalnosc 10 latka.

                tu nie bylo zadnego rzygania tylko gole fakty.
              • pikorpikor Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 09:41
                ale mu to wolno robić za to co poniektórym obrażać z tego powodu - nie za bardzo

                pozdr.
        • matylda26 Re: zdejmowanie butow 24.06.06, 21:24
          bera100 do niego nikt nie chodzi bo sie go nie da sluchac ciagle narzeka
          dlatego nie ma problemu z butami hahahahahaha

          a tak w ramach tematu to ja zawsze sciagam buty chyba ze domownicy bardzo chca
          zeby ich nie sciagac to wtedy ok
    • tora99 Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 00:11
      wiesz co? u nas buty zdejmuje kto chce, kto nie chce nie zdejmuje. u kogos
      raczej zdejmuje, (zwlaszcza jak ma jasny dywan) ale jakos nigdy nie przyszlo mi
      doglowy traktowac tego w kategorii problemu. a tym bardziej nie mialabym
      pomyslu na ublizanie z tego tytulu ludziom.
      • elagrubabela Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 00:56
        Ja butow nie zdejmuje, bo gdy odwiedzam znajomych jestem o kulach i kazdy wie,
        ze to dla mnie klopot. W domu jezdze sobie na wozku. Ale podroz do Japonii to
        byly ciekawe przygody zwiazane ze zdejmowaniem butow WSZEDZIE - Kapitan Kloss
        na pewno bedzie mogl wiecej na ten temat napisac. Najochydniejsza rzecz w
        Japonii to papucie w lazienkach hotelowych - wstretne. Buty zdejmuje sie
        wszedzie w swiatyniach, muzeach przy tych swiatyniach, domach prywatnych.
        Najwstretniejsze bylo gdy w niektorych swiatyniach kazano nam nosic w
        plastikowych torebkach nasze zapocone sandaly - okropnosc. I tylko w jednym
        miejscu kobieta sie zlitowala i pozwolila mi zostac w butach.
        Moi znajomi zdejmuja buty w moim domu, szczegolnie w zimie kazdy jest
        zadowolony ze moze sobie zdjac cieple obuwie i pochodzic swobodnie w
        skarpetkach. Moj partner zawsze chodzi boso po domu a skarpetki ma czyste i bez
        dziur wiec nie ma problemu ze zdejmowaniem w cudzych domach. Takich domow z
        carpetem od walla do walla - ha ha ha - to tez juz coraz mniej. W wiekszosci
        miejsc, gdzie chodzimy ludzie maja hardwood a to sa czesto nowe domy. Moze w BC
        jest inaczej. Ja w ogole nie rozumiem Twojego problemu - nie chcesz zdejmowac
        to zapytaj grzecznie czy to bedzie OK jesli nie zdejmiesz a jak nie chcesz zeby
        goscie zdejmowali to im powiedz ze wolisz zeby zostali w butach. Inna sprawa,
        ze wtedy pewnie sa pomysla, ze nie czyscisz podlogi ale moze tak wolisz. Elka
      • borasca0107 Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 02:03
        tora99 napisała:

        > wiesz co? u nas buty zdejmuje kto chce, kto nie chce nie zdejmuje. u kogos
        > raczej zdejmuje, (zwlaszcza jak ma jasny dywan) ale jakos nigdy nie przyszlo
        > mi doglowy traktowac tego w kategorii problemu. a tym bardziej nie mialabym
        > pomyslu na ublizanie z tego tytulu ludziom.

        podpisuję się pod tym wszystkimi czterema kończynami,
        tymi w obuwiu i tymi bez wink
        • papalek Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 03:11
          Ta holota z Kanady wiele by sie mogla od nas nauczyc. Nie zdejnuja butow
          gamonie jak przychodza z wizyta. U nas w Polsce to wysoka kultura na przyklad
          psoe kupy sa na kazdym trawniku, ale to taka tradycja europejska, bo w Berlinie
          jest tez to samo. Tutaj ci kretyni zbieraja psoe kupki do woreczkow. Kto to
          widzial. ja sie kupy nie doktne bo to prymityw. Kanadloe tez ciagle mowia
          przepraszam, nawet jak nie jest ich wina, ale one sa glupie. Jak Wackowi ktos
          na noge na discu nadepnal, to Wacek nu od razu j...al sztacheta przez rylo, az
          milo bylo popatrzec. Nawet w polityce te Kanadole sie nie sprawdzaja zachciewa
          im sie jakich malzenst u homoseksualistow (o zgrozo boska). Moj przywodca
          duchowy Giertych juz by wiedzial jak to paskudztwo potraktowac. A te rodziny
          gejowskie co naja dzieci, to juz kompletna zgroza, zaraza sie rozejcie od tego.
          U nas to moze czasem i maz zonie po mordzie da, albo pije, ale kazdy pije a sa
          takie dnie, ze nie pije, ale przynajmniej po bozemu zyja i w sakramencie.
          Pozdrowiam wszystkich prawdziwych Polakow, niech sie swiat uczy dobrych
          tradycji od nas, bo inaczej na psy zejdziemy.
          • bera100 do papalek 25.06.06, 03:22
            tak sobie mysle papalek, ze jak ktos sie ciebie pyta, kim jestes to napewno nie
            mowisz-ze Polakiem, tylko wielkim kanadyjczykiem od siedmiu bolesci. Jesli
            uwazasz, ze wszyscy Polacy to prymitywy - tzn, ze Ty tez?
            • papalek Re: do papalek 25.06.06, 03:32
              Sam zaczynasz od prymitywnej krytyki Kanadyjczykow a potem masz problem kiedy
              ktos patrzy na nasze narodowe wady w zlosliwy sposob. Zawsze dobrze obaczyc te
              druga strone.
          • za_morzem Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 07:05
            jednym slowem poniewaz giertych to matol i homofob musisz zdejmowac buty.

            (co ma polska wspolnego ze zdejmowaniem butow w kanadzie?)
            • papalek Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 08:44
              Ma z tym, ze zdejmowanie butow uchodzi tu za jakis symbol kultury a nie tego,
              ze jest to po prostu inny kraj i inny zwyczaj. Zdejmowanie butow nie swiadczy
              niestety o debilizmie Kanadyjczykow. Wysmiewanie sie z nieszkodliwego skad inad
              zwyczaju niestety tak. A pan Giertych jest dobrym przykladem niczym nie
              uzasadnionego poczycia wyzszosci niektorych obywateli Polski. Jezeli za_morzem
              masz ochote mowic cos o tradycji i kulturze to przeczytaj post Eli o Japonii i
              zdejmowaniu butow (tradycje i kulture to oni maja wiekowe).
              • za_morzem Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 09:25
                nikt nie powiedzial ze swiadczy o czyims debilizmie.
                inny kraj i inne obyczaje.
                jak chcesz to zdejmuj, ja nie lubie.

              • pikorpikor Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 09:45
                Jak w ogóle ktoś (autor wątku) pojechał mieszkać do Kanady i nie rozumie
                wyrażenia różnica kulturowa...

                pozdr.
              • borasca0107 Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 17:05
                papalek napisał:

                > masz ochote mowic cos o tradycji i kulturze to przeczytaj post Eli o Japonii
                > i zdejmowaniu butow (tradycje i kulture to oni maja wiekowe).

                wlaśnie!!! - pól roku temu spędzilam urlop praktycznie na boso, ściągając buty
                (i skarpetki!) przed wejściem do najprzeróżniejszych starożytnych świątyń na
                terenie Kambodży, Tajlandii i Birmy - szczególnie w Birmie pod koniec urlopu
                już w ogóle nie zabieralam ze sobą butów z czystego lenistwawink - dlatego już
                nawet nie denerwuje mnie to bezpodstawne psioczenie na polskie czy kanadyjskie
                ściąganie butów w gościnie - śmieszy mnie natomiast takie niezbyt pelne polotu
                określenie:

                "nie moge sie pogodzic z bardzo brzydkim zwyczajem - zdejmowaniem butow u
                Kanadyjczykow i Polakow w domu." - brzydkim zwyczajem to jest nakaz ściągania
                butów w miejscach, gdzie urzeduje dużo malp, które ozdabiają posadzki swoimi
                odchodami (szczególnie w Birmie) - co brzydkiego jest we wchodzeniu na boso do
                czyjegoś czystego mieszkania?

                "Myslalam, ze to tylko w Polsce jest taki prowincjonalny zwyczaj, ale widze ze
                tutaj jest identycznie." Czym jest Polska czy Kanada w porównaniu do potężnej
                Azji? Prowincjonalnie, niestety muszę przyznać, brzmią Twoje pretensje buto-
                ściągane wink

                Pozdrawiam serdeczniesmile
    • dradam2 Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 13:48
      naszym gosciom sie mowi, iz nasze zwierzeta ( lacznie 12 lap) nie maja butow
      wiec ich po przyjsciu do domu nie zdejmuja. I to sie mowi odwiedzajacym.
      Wiekszosc buty zdejmuje ( w zimie kazdy ma cieple i czyste skarpetki).

      Niektore buty (sorel) kazdy chetnie zdejmie. Bo siedzenie w nich w cieplym domu
      to nonsens i mordega.


      POzdrawiam


      dradam 1/2

    • ertes Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 20:21
      Kolega bera100 aka zamorzony musi wymyslic jakis inny temat gdzie moze w niski
      sposob sobie ponarzekac. Jak sie okazalo tutaj wyszedl ciut przyglupio dzieki
      wiekszosci postow o zachowaniach o i kulturze wielu krajow i regionow na swiecie.
      • bera100 Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 20:51
        ty z kolei ertes musisz byc bardzo nieszczesliwym czlowiekiem i bardzo smutnym,
        nie potrafiacym nikogo uszczesliwic, zdaje sobie sprawe ze nie masz zadnych
        przyjaciol.Na kazdym forum wylewasz swoje frustracje w postaci wulgaryzmow ...
        wspolczuje ci, bo pewnie masz problem sam ze soba, zal mi ci i nie jestem w
        stanie nawet sie na ciebie obrazic, to tak jakbym miala pretensje do
        schizofrenika ze slyszy glosy, a co on biedny moze poradzic ze jest chory?
        • ertes Re: zdejmowanie butow 25.06.06, 21:08
          hehe wczoraj sie pokazales po raz pierwszy na forum. Pierwszy post to zwykle
          rzygniecie w stylu zamorzonego na Kanade i Kanadyjczykow i juz piszesz "na
          kazdym forum"...
          Facet, przestan zawracac glowe.
      • za_morzem Re: zdejmowanie butow 26.06.06, 00:41
        hehehe, tropiciel tajemnic z ciebie prawie jak sztirlic z "17 mgnien wiosny".
        pomysl z ukazywaniem sie z wieloma nikami obnaza twoj infantylizm i ogolny poziom.
        czlowieku, grow up!!!
        • sylwek07 Re: zdejmowanie butow 26.06.06, 08:44
          za_morzem i ertes mozecie juz skonczyc to dopisywanie sobie?
Pełna wersja