dradam2
17.08.06, 11:47
w Europie byl znany od stuleci. I tak prawde powiedziawszy to jest choroba
endemiczna, siegajaca stale do obszaru Rumunii, od czasu do czasu siegajac
nieco bardziej na polnoc i na zachod.
www.cbc.ca/news/background/westnile/
Na teren Ameryki Polnocnej trafil na populacje "dziewicza" nie majaca
odpornosci. Wiec nic dziwnego, ze sie roznosi.
W tym roku mamy wiec trzy pierwsze przypadki w Albercie, jeden w SK i jeden w ON.
O zachorowaniach sie szerzej nie mowi. I publiki nie straszy.
Wiekszozsc zachorowan jest bardzo lagodna i czesto gesto pacjent nawet nie
wie, ze przebyl zakazenie.
Leczenia tego schorzenia nie ma. Jak wystapia objawy neurologiczne to sprawa
staje sie nieslychanie trudna do jakiegokolwiek przeciwdzialania i pacjent
staje sie, z reguly, kaleka.
Pozdrawiam
dradam 1/2
PS. Jak mi sie wydaje, to byli mieszkancy Europy wschodniej (lub o tym
pochodzeniu) choruja rzadziej.