karul
10.09.06, 04:25
wrocilem wlasnie z kilkudniowego pobytu w tym miasteczku i okolicach. dla
mieszkancow poludniowego ontario to ledwo 200 km. na polnoc. wspaniale
jezioro huron (i jego czesc, georgian bay), na wschod az do barrie rzadko
zaludniona wyzyna zakonczona stokiem ktory nagle spada do jeziora. polacy z
toronto znaja te okolice z racji collingwood i nart, ale warto tam pojechac w
lecie. wybierzcie boczne drogi i zobaczycie takie ontario jakie bylo przed 50
laty.
teraz bylo tam cicho i slonecznie. siadlem na kamienistej plazy w wiosce big
bay i podziwialem majestat przyrody. w hotelowej restauracji grupa
niemieckich turystow i jeden z nich bez sekundy przerwy chocby na oddech
perorowal bardzo glosno dominujac nad reszta.
probowalem z pamieci wygrzebac kilka slow po niemiecku i powiedziec mu aby
sie zamknal, ale moja niemczyzna wyparowala. trzeba bylo widziec miny innych
gosci aby zrozumiec jak to ich irytowalo.
dla zainteresowanych oto strona internetowa: www.georgianbayonline.com.
polecam hotel inn on the bay w owen sound.