maga1977
03.01.05, 17:32
jestem po pierwszej wizycie u ortodonty. wyszłam trochę zdezorientowana.
wizyta była ekspresowa. ortodonta obejrzał mi zęby, chwilę posłuchał co mam do
powiedzenia (całe szczęscie nie sprzeciwiał się gdy stwierdziłam że chcę
aparat kosmetyczny), wypisał skierowanie na rentgen (niestety w gabinecie
kilka ulic dalej). ocenił że prawdopodobnie założy mi aparat na 2 lata,
poinformował mnie o kosztach aparatu kosmetycznego (1900 zł) zgarnął za
konsultację 50 zł i umówił się na kolejną (ocena zdjęć, robienie wycisku, plan
leczenia, przygotowywanie do załozenia aparatu). byłam zaskoczona tym, że
wycisku nie zrobiono mi dzis od razu. na plus przychodni swiadczył wygląd
recepcji i gabinetu (profesjonalnie ale bez przesady), duża liczba asystentów,
duża liczba pacjentów (głownie do leczenia dentystycznego ale zawsze to coś).
sama nie wiem co myśleć. wcześniejsza lektura listów na tym forum sprawiła że
wszedzie doszukuję się przekrętów. moze przesadzam, ale poczułam sie trochę
jak zbyta. wiem ze lekarz to też człowiek i moze czasem być zmęczony... ale...
no sama nie wiem.
maga