Dodaj do ulubionych

rozszerzacz szczeki

02.11.06, 20:27
witam,
na ostatniej wizycie, gdy orto standardowo pytal "czy bolalo po ostatniej
wizycie?", i gdy standardowo odpowiedzialam "tak, bolalo", potem dr
stwierdzil juz niestandardowo "to dopiero preludium, najgorsze przed
pania ... gdy zalozymy rozszerzacz szczeki ... ale za to efekty beda
piorunujace" ... juz mialam otwarta buzie, wiec nie wypytalam od razu, a
pozniej zapomnialam zapytac, o co chodzi z tym rozszerzaczem szczeki? czy
bede miala wlozone jakiez "zelastwo" od srodka? mam zadrutowane oba luki...
od kilku dni mnie to nurtuje, dlatego postanowilam napisac ten watek tutaj na
forum. Czy ktos z Was mial takie cos? Jakie sa mniej-wiecej koszty tego
ustrojstwa? Przede wszystkim, czy przeszkadza to w mowieniu (pytam jako
nauczyciel)?
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • marysia844 Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:02
      hej! wlasnie otworzylam to forum, zeby znalezc czy ktos wczesniej o tym nie
      pisal...a tu widze Twojego posta smile Nie znam sie na tym, bo dopiero jestem na
      etapie wyboru lekarza, ale juz otrzymam propozycje uzywania aparatu Haas do
      rozszerzania szczeki, chyba o to Ci chodzilo. Boje sie tego troszke, bo Pani
      Doktor powiedziala mi ze przy tym sie sepleni, a mam praktyki w szkole (ucze
      jezyka obecego) a do tego nie wiem jak zareaguja na studiach na moje
      seplenienie. Czytalam tez troche o tym na innym forum i opinie sa zastraszajace
      (!!!) podobno boli, robia sie rany, nie mozna jesc, trudno sie przyzwyczaic...
      aaaa Jestem z Toba!! Mnie rozszerzacz szczeki tez czeka!!! pozdrawiam
      • maggie78 Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:20
        Bez paniki wink
        Naprawde jest ok. Ja mam hyraxa juz ponad 3 miesiace, na poczatku troszke
        smiesznie ale po tygodniu jest OK. Mozna sie przyzwyczaic, teraz nawet nie czuje
        ze mam. Trzeba tylko dbac bardzo nawet bardziej niz w aparacie, o higiene!!
        Pozdrawiam, pytajcie jak cos.
        • littlefrog Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:26
          a to nie jest przypadkiem coś takiego?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23692&w=51359935
          • memsik Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:31
            littlefrog: czy luk podniebny to to samo co rozszerzacz szczeki?
        • memsik Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:35
          maggie78 napisała:

          > "Bez paniki wink
          > Naprawde jest ok. Ja mam hyraxa juz ponad 3 miesiace, na poczatku troszke
          > smiesznie ale po tygodniu jest OK. Mozna sie przyzwyczaic, teraz nawet nie
          czuje ze mam.Trzeba tylko dbac bardzo nawet bardziej niz w aparacie, o higiene!!
          > Pozdrawiam, pytajcie jak cos."


          meggie78: no ale czy masz aparat staly czy tylko hyrax?

          PS tak wyglada hyrax, ktory masz zalozony? (w googlach znalazlam)
          www.johnsdental.com/images/ortho/fixpics/rpe/Banded%20Hyrax.JPG
          • maggie78 Re: rozszerzacz szczeki 03.11.06, 18:22
            halo memsik!
            Odnosnie zdjecia to dokladnie to wlasnie mam, tzw Hyrax. Aparat staly mam
            rowniez. Nie zaklada sie nigdy razem hasa i gornego aparatu, dopiero jak sie
            sciagnie hyrax, ale w moim przypadku po operacji rozszczepnienia kosci szczeki
            jak rozkrecalam hyraxa jedynki sie rozeszly i nie chcialy same "oderwac" sie od
            dwojek. Wtedy musieli mi zalozyc na gorne od 1 do 4 aparat staly.
      • memsik Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:30
        marysia844 napisała:

        >"otrzymam propozycje uzywania aparatu Haas do
        > rozszerzania szczeki, chyba o to Ci chodzilo."

        --> szczerze piszac, to nie wiem czy o Hasa mi chodzilo, nic takiego dr nie
        powiedzial, wyrazil sie jedynie "rozszerzacz szczeki" .. zastanawiam sie czy
        mozna nosic dwa aparaty jednoczesnie, skoro mam juz na obu szczekach zalozony
        aparat staly...

        "Boje sie tego troszke, bo Pani Doktor powiedziala mi ze przy tym sie sepleni,
        a mam praktyki w szkole (ucze jezyka obecego) a do tego nie wiem jak zareaguja
        na studiach na moje
        > seplenienie."

        --> nie boj sie, najwazniejsze jest Twoje nastawienie do leczenia!!!
        seplenieniem sie nie przejmuj ... lepiej troche sie pomeczyc, ale za to efekty
        leczenia --> piekny usmiech, wynagrodza to wszysko smile ..ja ucze nieco
        starsze "dziciaki" (studentow), wiec przynajmniej nie slysze jak komentuja, to
        ze nosze aparat (choc zastanawiam sie jak na mnie mowia). czasami zdarza sie,
        ze seplenie, zwlaszcza gdy mam duzo zajec w ciagu dnia i trzeba wypowiadac
        dlugie i bardzo skomplikowane nazwy zwiazkow chemicznych, gdzie normalnie bez
        aparatu moznaby "jezyk polamac" -na to tez sa sposoby, jakos obrucic w zart
        cala sytuacje - ale podobno to mi sie wydaje i jestem "przewrazliwiona"


        "(!!!) podobno boli, robia sie rany, nie mozna jesc, trudno sie przyzwyczaic..."

        --> no ciekawa jestem ... ja juz teraz mam szatkownice w buzi - zamiast scierac
        jablka na tarce mozna to zrobic drucikami i od razu jesc ... sorrki, kiepsi
        zart ... bol jest raczej normalny w leczeniu ortodontycznym .. przynajmniej u
        mnie (choc znam przypdaki osob, ktore twierdzily, ze nic ich nie bolalo, nawet,
        gdy aparat byl "aktywowany")

        "aaaa Jestem z Toba!! Mnie rozszerzacz szczeki tez czeka!!! pozdrawiam"

        --> rowniez pozdrawiam i zycze efektywnego leczenia!!!
        • littlefrog Re: rozszerzacz szczeki 02.11.06, 21:48
          Nie znam się na tym zupełnie niestety, bo nic mi nie rozszerzają smile
          • tigra.14 do nauczycieli,praktykantów... 03.11.06, 19:05
            no to moge sie pochwalic. Rok temu nosilam quadhelix. To sluzy rozniez do
            rozszerzania szczeki. Mialam w tym czasie praktyki w szkole i oprocz tego
            uczylam w szkole(jezyka obcego). faktem jest, że na poczatku bylo ciezko.
            Musialam wolniej mowic i myslec nad tym, jak ulozyc jezyk. Ale po trzech dniach
            problem zniknal. I nawet doszlam do takiej wprawy, ze lepiej mowilo mi sie przed
            klasa niz tak prywatniewink

            Takze...praktykanci, studenci, nauczyciele...bedzie dobrze. Dzieciaki nie sa
            takie strasznewink

            jedyne, co moge radzic...ja jezyk na przerwach przez kilka dni smarowalam
            Sacholem. Ulga natychmiastowa smile

            pozdrawiam ludzi "PO FACHU" big_grin
    • andzia109 Re: rozszerzacz szczeki 04.11.06, 19:21
      witam!
      ja od miesiaca mam hyrax. jestem juz po wszystkich rozkreceniach i szczerze
      mowiac to efekty sa widoczne. przerwa miedzy jedynkami itp. nie ma sie co bac
      tego aparatu. hyrax nie jest taki zly. najgorszy jest pierwszy tydzien zanim sei
      do tego przyzwyczaisz. potem juz zapominasz ze go masz. ja tez bardzo ale to
      bardzo sie balam hyraxa ale jak juz mialam go zalozonego i nie bylo odwrotu to
      jakos sie z nim zżyłamsmile wymowa sie zmienia jak na poczatek. w moim przypadku im
      wiecej byl rozkrecany tym lepiej mowilam. na chwile obecna to juz prawie nie
      widac roznicy w mowieniu. nie jest zle choc wiem jak to wszystko wyglada zanim
      podejmie sie decyzje.
      wiecej na temat hyraxa znajdziesz na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23692&w=44748679
      pozdrawiam i zycze powodzenia!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka