A ja mam propozycję:w ramach wymiany poglądów i porad na życie maści
wszelakiej napiszcie,jakie drobnostki sprawiają Wam prawdziwą przyjemność-
cokolwiek,byle nic wielkiego!Jeśli chodzi o mnie:czerwone wino,szczery
uśmiech,nieważne czyj,korzenna herbata,cichutko Miles Davis i stan,w którym
sąsiedzi mnie nie podglądają

)