Dodaj do ulubionych

Ten, którego kocham

07.10.06, 17:42
To tak... żeby pomyśleć o tym, co kazdemu z nas się przytrafi...smile... prędzej
czy później, ale się przytrafi. Żeby sobie wyobrazić. Zwizualizowaćsmile....
Tylko trzeba mocno w to wierzyć. Chcieć to za mało. Trzeba w to wierzyć.


Ty może nawet o tym nie wiesz,
gdy przy mnie śpisz,
gdy mnie całujesz,
że moje sny sa pełne ciebie
i w sobie moje serce czujesz.

Dotykam snu a moje ręcę,
pragną dotykać twojej twarzy,
niewiem czy umiem być kimś więcej,
niż tylko cieniem twoich marzeń.

Być może ten którego kocham,
jest moich marzeń wiernym cieniem,
i jeśli o mnie śni po nocach,
jest moim życiem i spełnieniem.

Być może ta ,ta którą kocham,
jest moich marzeń wiernym cieniem,
i jeśli o mnie śni po nocach,
jest moim życiem i spełnieniem.

Wiem że juz łatwo się nie zmienię,
i że nie jestem ideałem.

Więc sprowadź nasze sny na ziemię,
by się marzenia stały ciałem.

Żyjemy ciągle obok siebie,
w swoje marzenia zapatrzeni,
Więc zanim się spotkamy w niebie,
bądzmy ze soba tu na ziemi.

(razem)
Być może ten (ta, ta )którego kocham
jest moich marzeń wiernym cieniem
i jeśli o mnie śni po nocach
jest moim życiem i spełnieniem.
Obserwuj wątek
    • anais_ Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 17:44
      ja już nie wierzę
      w nic
      • feliciae Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 17:53
        A ja wierzę, ze jeśli wierzyć bedę naprawdę mocno.... choćby i to, czego
        pragnę, wydawało się niemożliwe do osiągnięcia... to ta wiara da mi siłę do
        tego, aby przetrwać zły czas. I że nastąpi moment, w którym się spełni... i w
        którym ja się spełnię.
        • anais_ Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 17:55
          feliciae, ale Ty jesteś w sytuacji osiołka...
          • feliciae Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 18:03
            Teraz... tak. Ale przecież tak nie było zawsze. Za mną droga... Nie taka krótka
            droga...
            Wiesz, Anais... ja... w którymś momencie po prostu UWIERZYŁAM, że będzie
            pięknie. Kiedyś czytałam taką cudowną historię o kimś, kto zakochał się w
            gwieździe... Nie zdobył jej jednak. Wiesz, dlaczego? Bo w chwili, w której
            zdecydował się, że ku niej skoczy, aby być z nią na zawsze - zwątpił. Bo zdało
            mu się, ze przeciez to niemożliwe, aby człowiek mógł być z gwiazdą na
            niebiesmile...
            A gdyby wtedy właśnie wierzył bardzo mocno i nie wątpił ani przez chwilę, że
            będzie tak, jak tego pragnie z całych sił, byłby z nią.

            Ja nadal jestem singlesmile. Ale wiem, że to kwestia czasusmile. Nie dlatego, że inni
            się zmienili, ze otoczenie - coś zmieniło się we mnie. Uwierzyłam, że mogę już
            znowu z kimś byćsmile. Że chcę znów z kimś być. Że będę. Trudne tak naprawdę do
            opisania.
            • feliciae Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 18:10
              Patetycznie tak zabrzmiało... Ale ja naprawdę wierzę,że to najpierw w nas
              samych musi się dokonac przemiana i musimy uwierzyć i WIEDZIEĆ, że będzie
              dobrze. Tak, jak chcemy.
              • anais_ Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 18:16
                no dobra
                to co zrobić, żeby przemiana się dokonała?
                • feliciae Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 18:32
                  @ maszsmile
      • pomysl.po.wypiciu Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 17:57
        tzn w nic wierzysz czy w nic nie wierzysz? smile
        • anais_ Re: Ten, którego kocham 07.10.06, 18:01
          tongue_out
          eh to podwójne zaprzeczenie tongue_out
          nie wierzę w nic
          nie istnieje coś, w co wierzę
          • pomysl.po.wypiciu no to 07.10.06, 18:11
            podziwiam
            • anais_ Re: no to 07.10.06, 18:16
              sądzę, że nie ma czego
              • pomysl.po.wypiciu no jak 07.10.06, 21:48
                uwazasz, ja mam inne zdanie na ten temat
    • feliciae Re: Ten, którego kocham 15.11.06, 15:45
      Se przypomnieć chciałam...wink
      Jak to było? zwizualizować i wierzyć, ze się przytrafi? OK, dziś wieczorem
      odprawiam czary...

      Wino mam... Świece mam... nie wiem, co jeszcze mieć powinnam..hmmmm...
      • sudione Życie jest piękne!!!:) 15.11.06, 23:56
        feliciae napisał(a):
        "..... Ale ja naprawdę wierzę, że to najpierw w nas
        samych musi się dokonac przemiana i musimy uwierzyć i WIEDZIEĆ, że będzie
        dobrze. Tak, jak chcemy."
        Właśnie taka przemiana we mnie się dokonała, tylko troszkę inna o której piszesz. Zacząłem mieć wszystko gdzieś od kobiet począwszy, w pracy spuściłem z tonu, wyluzowałem, rodziców odstawiłem daleko w kąt, kompletnie mnie nie intersuje co będzie jutro ...... i co ??? ..... i coraz częsciej jestem wesoły, uśmiechnięty od ucha do ucha. O tak -> big_grin Do klientów podchodzę z uśmiechem, w pracy non stop wybuchamy śmiechem, w domu "jest gites" pomiędzy mną, a bratem i siostrą. Ogólnie żadnych trosk, żadnych zmartwień. Od jakiegoś czasu jest genialnie.smile Życie może być i jest piękne!!!smile Trzeba tylko zmienić nastawienie do niego.smile
        • feliciae Re: Życie jest piękne!!!:) 16.11.06, 08:03
          sudione napisał:
          > smile Życie może być i jest piękne!!!smile Trzeba tylko zmienić nastawienie do niego.

          Na pewno wyluzowanie daje pozytywne efekty - tez kiedys tego spróbowałam.
          Właściwie to... czas chyba sobie przypomnieć, bo za bardzo znów weszłam w wir
          codzienności, łatwo się wkręcić...
          No tak... czas sobie przypomniećsmile.

          Trzeba tylko uważać, aby nie przekroczyć magicznego progu, za którym już tylko
          egoizm tkwi. Ten mniej zdrowy, poza sobą samym i czubkiem swojego nosa nie
          widzący świata.

          Ale wrzucić na luz... wartosmile.
          Zanotować: do przemyślenia i wdrożenia...smile

      • emzecik Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 10:18
        feliciae napisała:
        > Wino mam... Świece mam... nie wiem, co jeszcze mieć powinnam..hmmmm...

        no mnie maleńka wink))
        że też tego nie wiesz ;P
        • feliciae Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 10:27
          smile)) No widzisz!! Czułam, ze czegos mi jeszcze brakuje!!!smile

          Dlatego czarowanie przełozylam jednak na inny wieczór...wink...
          • emzecik Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 10:42
            feliciae napisała:
            > smile)) No widzisz!! Czułam, ze czegos mi jeszcze brakuje!!!smile

            czegoś... tongue_outPP

            > Dlatego czarowanie przełozylam jednak na inny wieczór...wink...

            wiedźma? ;>

            • feliciae Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 10:47
              emzecik napisał:

              > wiedźma? ;>

              Ale jaka czarująca....big_grinDDDDD
              A poza tym jasnowidzka, bo wiedziałam, ze sie tego "czegoś" czepiszbig_grin
              • emzecik Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 10:54
                feliciae napisała:
                > emzecik napisał:
                > > wiedźma? ;>
                >
                > Ale jaka czarująca....big_grinDDDDD

                w księżycowej pełni na sabacie? wink))

                > A poza tym jasnowidzka, bo wiedziałam, ze sie tego "czegoś" czepiszbig_grin

                nie pochlebiaj sobie wink
                to było łatwe do przewidzenia big_grin
                • feliciae Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 12:04
                  emzecik napisał:

                  > > Ale jaka czarująca....big_grinDDDDD
                  > w księżycowej pełni na sabacie? wink))

                  Tylko wtedy. Bo na codzień to żuczek w szarej sukmanie, coby inkwizycja nie wyłapała

                  > to było łatwe do przewidzenia big_grin
                  Tia, no i moje jasnowidztwo szwankujeindifferent - nie przewidziałam, ze przewidzisz, ze
                  moge przewidziećindifferent
                  • emzecik Re: Ten, którego kocham 17.11.06, 12:35
                    feliciae napisała:
                    > Bo na codzień to żuczek w szarej sukmanie, coby inkwizycja nie wyłapała

                    heh, oni mają i na to sposoby
                    kiedyś Ci spod tej szażyzny się wychyli rąbek czerwonej sexownej bielizny i klops wink

                    > Tia, no i moje jasnowidztwo szwankujeindifferent - nie przewidziałam, ze przewidzisz,
                    > ze moge przewidziećindifferent

                    za dużo przewidywania... gubię się wink
    • feliciae Re: Ten, którego kocham 16.03.07, 09:48
      Ta wizualizacja... tak na wiosnę dobrze zrobić powinnawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka