Dodaj do ulubionych

seks według singla

26.04.07, 19:15
Nie rozumiem, dlaczego większość ludzi uważa, że single to osoby
nieszczęśliwe pod względem seksualności i życia intymnego. Zaryzykowałbym
raczej stwierdzenie, że to właśnie osoby, żyjące w stałym związku są w dużo
gorszym położeniu. Jak można przez całe życie celować do jednej i tej samej
dziury. Przecież to takie przygnębiające. Seks, tak samo jak miłość może się
znudzić. Przestańmy wierzyć w mity o wspniałej miłości, która dodaje
skrzydeł, bo taka nie istnieje. Człowiek jest istotą skazitelną i po pewnym
czasie miłość do niego wygasa. NIe popieram zdrady, gdyż uważam, że jeżeli
osoba decyduje się na życie w stałym związku, to oczywiście powinna dochować
wierności. Dlatego też, trzeba dokładnie sie zastanowić, czy stać nas na
takie poświęcenie. Mnie nie...
Obserwuj wątek
    • koss.ania Re: seks według singla 26.04.07, 19:24
      Nie bedzie cie tutaj pietnowac, ale szczerze wspolczuc..
      Ty naprawde masz takie mechaniczne podejscie do seksu, do milosci wogole?
      Sorry, ale po tym co napisales, jasno i wyraznie wynika ze nigdy nie kochales i
      byc moze nie byles kochany..
      Ale szanuje odmiennosc twoich pogladow..
      No i na koniec, zycze jak najwiecej, najrozmaitszych "dziur" do celowaniasmile
      • abcdefghijklmnoprstuwxyz1 Re: seks według singla 26.04.07, 19:38
        Absolutnie nie. Może rzeczywiście prymitywnie się wyraziłem, ale chodziło mi o
        to, że życie w związku na dłuższą metę jest bardzo trudne. Nie sprowadzam
        miłości do libido, ale przeraża mnie monotonia w małżeństwie. Partnerstwo
        opiera sie już później tyko na przywiązaniu, bo miłość gaśnie. Nie jestem osoba
        doświadczona za bardzo w tej kwestii z racji mojego stosunkowo młodego wieku,
        ale wydaje mi sie, ze jestem dobrym obserwatorem i dużo uczę się, obserwując
        innych i niestety, ale dochodzę do przygnębiających wniosków. Może jeszcze
        zmienię zdanie...
        • koss.ania Re: seks według singla 26.04.07, 20:03
          abcdefghijklmnoprstuwxyz1 napisał:

          > Absolutnie nie. Może rzeczywiście prymitywnie się wyraziłem, ale chodziło mi
          o
          > to, że życie w związku na dłuższą metę jest bardzo trudne.

          Hmm, no coz, nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo...A jesli trudne, to co?
          Odrazu rece do gory, i sie poddaje, tak?


          Nie sprowadzam
          > miłości do libido, ale przeraża mnie monotonia w małżeństwie. Partnerstwo
          > opiera sie już później tyko na przywiązaniu, bo miłość gaśnie.

          Gasnie, tak? Kurcze, nie wiedzialam, to rzeczywiscie smutne, ale moglbys choc
          jeden przyklad podac, bo chyba troche generalizujesz sprawe..

          Nie jestem osoba
          >
          > doświadczona za bardzo w tej kwestii z racji mojego stosunkowo młodego wieku,
          > ale wydaje mi sie, ze jestem dobrym obserwatorem i dużo uczę się, obserwując
          > innych i niestety, ale dochodzę do przygnębiających wniosków. Może jeszcze
          > zmienię zdanie...

          Nie podwarzam absolutnie twoich obserwatorskich umiejestnosci, ani tego ze
          szybko sie uczysz..ale co do jednego jestem pewna, ze wiek masz
          rzeczywiscie "stosunkowo mlody", pomimo dosc elokwentnego (pomijajac te
          wszystkie dziury)sposobu wypowiedzi..
          Wiesz, niektorzy wogole nie dorastaja do bycia w zwiazku, to sie naprawde
          zdarza, tylko nie wiem dlaczego odrazu zakladasz, ze bedziesz kogos ranil,
          itp,probowales kiedys? Czy podobnie jak z niezbyt atrakcyjnym opakowaniem,
          towaru, po ktorym zakladasz, ze to nic nie warte, wcale nie zagldajac do srodka.

          Twego zatwardzialego singlostwa nikt nie potepia, twoj wybor w koncu, ale
          smialabym sie jakbys za pare lat sie zakochal i wpuscil dziewoje do swego
          swiata..
          • anula36 Re: seks według singla 26.04.07, 20:20
            pozostaje zyczyc wielu dziur do wcelowania. Warto pamietac o prezerwatywach zeby czegos z takiej licznie eksplorowanej przez inne single dziury nie zabrac ze soba nieprzyjemnych wspomnien.
    • machiato Re: seks według singla 26.04.07, 21:47
      abcdefghijklmnoprstuwxyz1 napisał:

      > Jak można przez całe życie celować do jednej i tej samej
      > dziury. Przecież to takie przygnębiające.
      big_grin big_grin big_grin big_grin
      no comments wink
    • mumuja Re: seks według singla 26.04.07, 21:53
      jednemu ospowiada to, drugiemu siamto,
      są plusy i minusy każdej z tej sytuacji i jest to takie oczywiste, że nie
      trzeba o tym deliberować.
    • pomysl.po.wypiciu Re: seks według singla 26.04.07, 22:32
      abcdefghijklmnoprstuwxyz1 napisał:
      > (...)Jak można przez całe życie celować do jednej i tej samej
      > dziury. Przecież to takie przygnębiające. Seks, tak samo jak miłość może się
      > znudzić.(..)

      jednej?? ciekawe... big_grin
    • mojave777 Panie Alfabet... 26.04.07, 22:54
      ..a może Pana problem polega na zatrzymaniu się na etapie celowania do dziury?

      Albo bierze się z powodu tzw "strita"?

      eM.
      _____
      www.youtube.com/watch?v=o6WuoY6Kb1g
      • abcdefghijklmnoprstuwxyz1 Re: Panie Alfabet... 27.04.07, 14:17
        Raczej nie, bo na razie jestem prawiczkiemsmile A poza tym wydaje mi się,że seks
        jest właśnie momentem kiedy do głosu dochodzi podświadomość, instynkt, a nie
        racjonalne myślenie i uczucie. Jest to po prostu miłość cielesna, a nie
        emocjonalna. Tak mi się wydaje.....Więc nie pieprz, że zatrzymałem sie na takim
        poziomie. Człowik kochający okazuje miłość, poprzez wsparcie duchowe i
        materialne, walke o zapewnienie drugiej osobie dobrobytu i szczęćcia, dzielenie
        się z nią i bronienie jej w kryzysowych sytuacjach...A seks jest właśnie tym
        momentem, w którym zaczyna on myśleć egoistycznie, zaspakajając sój hedonizm...
        Można kochać bez seksu i uprawiać seks, nie kochając...
        • jedzoslaw Re: Panie Alfabet... 27.04.07, 14:24
          Ten artykuł:
          wiadomosci.onet.pl/1406554,242,3,kioskart.html
          zamieścił ktoś w innym wątku. Przeczytaj zwł. str. trzecią artykułu, tam jest o
          seksie singli. Okazuje się, że single nie są aż tak rozpustni jak się wydaje...
          • jedzoslaw Re: Panie Alfabet... 27.04.07, 14:31
            Od siebie dodam jeszcze, ze owszem, seks to czysta Natura, dzikość,
            podświadomość, libido, id itd., ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uprawiać
            seks wespół z miłością. Ponadto, skoro jesteś prawiczkiem, to skąd wiesz, że
            "celowanie do tej samej dziury" jest monotonne? Żeby się o tym przekonać
            musiałbyś trochę "popróbować". Inaczej wygląda mi to na slogan w rodzaju: "w
            naturze mężczyzny nie leży monogamia" albo "kobiety w ciąży są gorące" -lub
            jeszcze inne mądrości rodem z "CKM-u" i innych "magazynów dla prawdziwych
            mężczyzn". <lol>
        • mojave777 Re: Panie Alfabet... 27.04.07, 15:07
          > Raczej nie, bo na razie jestem prawiczkiemsmile A poza tym wydaje mi się,że seks
          > jest właśnie momentem kiedy do głosu dochodzi podświadomość, instynkt, a nie
          > racjonalne myślenie i uczucie. Jest to po prostu miłość cielesna, a nie
          > emocjonalna. Tak mi się wydaje.....Więc nie pieprz, że zatrzymałem sie na
          takim poziomie. Człowik kochający okazuje miłość, poprzez wsparcie duchowe i
          > materialne, walke o zapewnienie drugiej osobie dobrobytu i szczęćcia, dzieleni
          > się z nią i bronienie jej w kryzysowych sytuacjach...A seks jest właśnie tym
          > momentem, w którym zaczyna on myśleć egoistycznie, zaspakajając sój hedonizm...

          > Można kochać bez seksu i uprawiać seks, nie kochając...

          Cudowna wypowiedź.
          Jak będę miał ochotę pogadać o Australii to zapytam kogoś, kto co prawda tam nie
          był, ale czytał kilka książek, rozmawiał z kolegą, a poza tym pewnie mi odradzi
          podróż bo bilety drogie i jakoś ciężko trafić na kangura...

          eM.


          www.youtube.com/watch?v=o6WuoY6Kb1g
          • machiato Re: Panie Alfabet... 27.04.07, 22:42
            mojave777 napisał:

            > Cudowna wypowiedź.
            > Jak będę miał ochotę pogadać o Australii to zapytam kogoś, kto co prawda tam ni
            > e
            > był, ale czytał kilka książek, rozmawiał z kolegą, a poza tym pewnie mi odradzi
            > podróż bo bilety drogie i jakoś ciężko trafić na kangura...
            >
            > eM.
            >
            cudna odpowiedź smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka