zakreconablondynka 09.10.09, 19:03 powiedzcie mi jak to jest z tymi ziemniakami, wiem, że gotowanych nie bardzo można dawać labkowi, a jak jest z surowymi, bo z tego co zauważyłam to mój Quattro nie pogardzi tym warzywkiem Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tenshii Re: surowe ziemniaki 09.10.09, 19:23 Pies nie trawi ziemniaków. Po surowych może mieć rewolucję żołądkową. Odpowiedz Link
zakreconablondynka Re: surowe ziemniaki 09.10.09, 19:44 Kiedyś moja mama obierając ziemniaki do obiadu, rzuciła mojemu potworkowi jednego dosyć sporego kartofelka, ale żadnych problemów nie miał, ale dzięki, teraz już będę wiedziała Odpowiedz Link
ewa.c3 Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 10.10.09, 14:00 Mój wet twierdzi, że gotowane ziemniaki można dawać psu i nie ma podstaw by wykluczać je z jadłospisu. Oczywiście w rozsądnych ilościach. Zabronione jest podawanie cebuli, wieprzowiny a już szczególnie surowej,czosnku. Kiedyś jak młoda miała problemy z żołądkiem proponował podawanie jagód. Ponieważ była zima i noc ciemna skończyło się na smekcieSurowe ziemniaki źle działają również na człowieka. Odpowiedz Link
gramarka Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 12.10.09, 12:18 Nasza Sissi (Labka) nie dostaje ziemniaków pod żadną postacią, ale może kiedyś odrobinkę.... raz na jakiś czas... doczeka się. Kiedyś mieliśmy kundelka - ratlerek długowłosy, który podczas obierania ziemniaków dopominał się o plasterek i go codziennie otrzymywał. Nie było to karmienie psa surowymi ziemniakami tylko dosłowny - PLASTEREK. Nic mu nie było i szczęśliwie dożył 18 lat w zdrowiu - popijając od czasu do czasu piwkiem Poważnie!! Weterynarz widział go tylko na szczepieniach, bo nie było innej potrzeby. Sądzę, że gdyby mu to nie służyło to nie jadłby tego. Pozdrawiam!! Odpowiedz Link
beatka19641 Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 13.10.09, 17:37 a własnie ze mozna podawac psu wieprzowine!!! Odpowiedz Link
annietess Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 14.10.09, 10:59 jest taki przepis żeby do szkoły nie iść... zjedz surowego ziemniaka- rozchorujesz się Odpowiedz Link
ewa.c3 Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 15.10.09, 22:00 Surowej wieprzowiny pies i kot jeść nie powinny. Nie pamiętam dokładnie uzasadnienia weta. więc nie będę w szczegóły wchodziła. Przyjęłam do wiadomości i nie daję tego mięsa. Czekolada też jest szkodliwa a znam osoby, które dają swym psom te łakocie, więc zapewne wszystko zależy od ilości. Kurczak wydaje się być dobrym rozwiązaniem, lecz wiele psów jest uczulonych na to mięso. Myślę, że głównie z powodu iż kurczaki są faszerowane różnymi karmami z dodatkami.Kolega karmił chomika sałatą i zwierz ciężko się rozchorował. Wet stwierdził, że ponieważ sałata jest mocno nawożona nie wolno jej dawać, bo powoduje tak drastyczne reakcje. Zapewne z własnego ogródka byłaby przysmakiem bez sensacji. Tak to "postęp" obraca się przeciwko nam i naszym pupilom Odpowiedz Link
zakreconablondynka Re: Chyba nie wpadłabym na to by psa karmić 12.10.09, 18:23 dziewczyny, ale o co chodzi, ja nie napisałam że karmię psa surowymi ziemniakami, tylko zadałam pytanie czy można je podawać jako przekąskę Odpowiedz Link
mampka ziemniaki z cebulką :) 13.10.09, 09:41 Piesa mojej babci nagminnie kradła obierki od ziemniaków. Nie było siły, chyba że kosz stał wyżej i nie sięgała ale wtedy to była straszna awantura, szczekała jakby sie włamywali. Ziemniaki jak sądzę nie szkodzą, tylko nie stanowią żadnej wartości odżywczej. Pewnie mogą mieć po nich niestrawność (chociaż ja nie slyszałam o takim przypadku) lub biegunkę (to wiem jak mój lab ukradł ziemniaka z garnka i trochę go poogryzał). Mój lubi się bawić ziemniakami, zwłaszcza młodymi, wtedy obiera je małymi przednimi ząbkami ze skóry. Skórę chyba zjada bo jej nie znajduję natomiast obranego ziemniaczka to i owszem. Ale mój też kradnie cebulę, rozbiera ja z warstw i ogryza ogonek, resztę zostawia, jak niechcący dostanie się do świeżej wartwy wypluwa i idzie po następną. Nagminnie kradnie i zjada w postaci surowej: jabłka (i nic mu nie jest), wingorono (sam zrywa kuleczki), marchew a za gruszki da się pociąć. Nasz wet wychodzi z założenia, że owoce i warzywa muszą być w diecie i pies sam wie czego niepowinien jeść (patrz zabawy z cebulą a nie jej pałaszowanie) Odpowiedz Link
tenshii Re: ziemniaki z cebulką :) 13.10.09, 09:49 Cebula powoduje anemię, ale jeśli obgryza jej koniec, a miąższu nie je to pewnie nic mu nie będzie. Natomiast wingorona to już niebezpieczeństwo ponieważ są dla psa trujące! Inne warzywa i owoce jak najbardziej do psiej diety mogą należeć. Co do jabłek to moja sucz dostaje codziennie jedno jabłuszko. Odpowiedz Link
mampka Re: ziemniaki z cebulką :) 14.10.09, 15:15 Winogrono jest trochę za drogą dietą, żeby żarł non stop. Raz na jakiś czas uda mu sie kulkę skubnąć. Wiekszą radośc ma z zabawy kuleczką niż jedzenia z tego jest. Jak mocniej łapą trzaśnie i się rozdepcze przestaje być fajne, nawet do jedzenia. Kiedyś zostawiliśmy w kuchni na podlodze siatkę z winogronem. Jak wróciliśmy do kuchni widac było tylko czarny zad znad siatki. Obszczypywał kulki i pluł nimi dookoła Odpowiedz Link
ewa.c3 Re: ziemniaki z cebulką :) 15.10.09, 22:07 zabawa winogronem jest coolerska. Gorzej ze sprzątaniem rozgniecionej kulki z dywanu. Moje psy dostają ślinotoku na widok kapusty kiszonej. Nie gardzą kalarepą. Surowa marchew, raczej do zabawy. Cukinia jest feee. Kawałek kiszonego ogórka da się wciągnąć. Jabłka uwielbiał poprzedni pies, panienka gardzi. Banany ponoć są rewelacyjne szczególnie dla młodych psiaków. Poprzedni uwielbiał, panna trąci nosem. Pies ślinił się gdy ktoś w jego obecności pił czerwone wino, panna nawet nie drgnie. Są gusta i guściki. Odpowiedz Link