Zadowolony labrador

14.07.06, 08:23
Upal troche zelzal. Bora, po intensywnym spacerze porannym, zjadla lekkie
sniadanko - mloda marchewke surowa starta, posiekana koncowke peczka kopru,
pol pomidora, garsc gotowanej zielonej fasolki, 2 lyzki chudego twarogu,
wymieszane z 2 gotowanymi watrobkami indyczymi i polowka uda kurczaka.
Zjadla, oblizujac sie po same oczy. Teraz lezy na chlodnej terakocie tarasu,
spi, otwierajac czasem z obowiazku powieki, ale w srodku jest pusto.Oczki
spia. Przyjemnie jest miec labradora, a juz zadowolony labrador - to podwojna
radosc.
    • paenka Re: Zadowolony labrador 14.07.06, 09:27
      smile Moj ostatnio zamiast gotowanego pałaszuje surowe miecho az mu sie uszy
      trzesawink
      • mawgocha Re: Zadowolony labrador 14.07.06, 11:22
        a moj labrador oprocz sniadanka zjadla tez kupe i tez byl bardzo zadowolony...
    • asienka32 Re: Zadowolony labrador 17.07.06, 10:38
      A moja zjadła wczoraj moją nową torebkę i chyba też jej smakowało smile
    • kawuel Re: Zadowolony labrador 18.07.06, 01:10
      Mój Onyx podczas finałowego meczu na mundialu zeżarł nam zakąskę do piwa w
      postaci miski orzeszków ziemnych i miski precli. Podczas jedzenia chyba mu to
      smakowało ale później na spacerze wyrzygał wszystkie orzeszki prawdopodobnie na
      znak protestu, że to makaroniarze, a nie żabojady zdobyli tytuł piłkarskich
      mistrzów świata.
      Teraz są u mnie 40 stopniowe upały i Onyx cały czas leży na podłodze w kuchni
      rozkoszując się chłodem powietrza z klimatyzacji które w tym miejscu wylatuje
      ze ściany.
      • ddb2 Re: Zadowolony labrador 18.07.06, 09:19
        A dlaczego piwka nie dostal? Pewnie dlatego wyrzygal. Wszyscy wiedza, ze
        orzeszki i precle zawsze sie popija piwem! (Mam duzo czulosci dla twojego Onyxa).
        • kawuel Re: Zadowolony labrador 18.07.06, 19:45
          ddb2 napisała:
          > A dlaczego piwka nie dostal? Pewnie dlatego wyrzygal. Wszyscy wiedza, ze
          > orzeszki i precle zawsze sie popija piwem!

          Piwko dostał do powąchania ale tylko prychnął z obrzydzeniem i uciekł... widać
          mu nie odpowiadało, a był to szlachetny Pilsner Urquel.
          Może i dobrze że Onyx nie lubi piwa, bo i bez tego wystarczająco rozrabia.
          Dzisiaj śmieciarze zabrali strzępy z kolejnego legowiska Onyxa które
          doszczętnie poszarpał w ciągu zaledwie kilku godzin.
          Aż strach pomyśleć co to by sie działo gdyby się upił piwem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja