Dodaj do ulubionych

Wychowanie labradorka

24.01.08, 17:04
Mam pieska od miesiąca. Wiele sie juz nauczył, jednak daleko mu do tego zeby
byc poslusznym psem. Często sygnalizuje, ze chce wyjsc sie załatwic na dwor,
ale sa momenty kiedy poprostu sie bawi, wstanie i sika (Ostatnio na łozko).
Bylam zla i z trudem pohamowalam nerwy. Nie chce na niego krzyczec, jestem
stanowcza ale on nie zawsze wie naawet o co sie zloszcze. I oczywiscie Vito-
śmieciarz! Na spacerze bierze do pyska wszystko! Papierosy, foliowe torebki,
butelki itp. Odciagam go os tego, ale wtedy musze szarpnac za smycz i nie wiem
czy nie sprawiam mu bolu.
Czytalam ostatnio, ze labradory bardzo latwo ucza sie posluszenstwa... No
coz...Narazie nie moge sie na ten temat wypowiedziec.
Jesli znacie jakis sposoby dobrego wychowania to bardzo prosze o podpowiedz.
Pozdrawiam serdecznie. Natalia
Obserwuj wątek
    • labradorek12 Re: Wychowanie labradorka 24.01.08, 18:40
      Co do sikania w domu to nie mam pojęcia co ci napisać...ale co do podnoszenia
      butelek i innych śmieci to u labradorów to normalaka. Gdy widzisz jakiś śmieć po
      prostu probuj go omijać i trzymaj psa na krótkiej smyczy...I nie bój się..nic mu
      się nie stanie jak go przytrzymasz przez 10 sekund...
      • natalia_klb Re: Wychowanie labradorka 24.01.08, 21:44
        Dzieki "labradorek12"
        A co powiecie na slizganie sie na panelach? Martwi mnie to, bo wszedzie mowi sie
        o tym, ze nie powinny sie slizgac, a ja w domu mam wszedzie panele i kafelki.
        Czy to mu bardzo moze zaszkodzic? To samo jesli chodzi o wchodzenie po schodach.
        Kazde zrodlo mowi inaczej. Jedno, ze moze wchodzic po schodach, ale ostrożnie, a
        inne, ze absolutnie nie moze wchodzic po schodach. Kto ma racje?
        • ddb2 Re: Wychowanie labradorka 25.01.08, 08:24
          Slizganie sie jest bardzo niebezpieczne i dla rosnacego, i doroslego
          psa. Wielokrotnie juz na tym forum pisalam, ze moze dojsc do
          poteznego urazu, jakim jest zerwanie przyczepow miesni udowych.
          Sama, z moja poprzednia suka przeszlam przez to i potem przez
          gehenne operacji i rehabilitacji.
          Wymarzylam sobie, ze w moim domu bedzie jasna, jesionowa,
          wylakierowana podloga, duze przestrzenie bez dywanow. Marzenie sie
          spelnilo, ale ze wzgl. na psa, te piekne podlogi, zostaly zakryte
          dywanami z podkladkami antyposlizgowymi, aby nawet ganiajacy z
          obledem w oczach lab, nie byl w stanie ich possuwac i zrobiec sobie
          krzywdy.
          To sie nazywa kompromis - marzenie mam spelnione, choc na codzien
          nie bardzo je widac.
          • joanna_poz Re: Wychowanie labradorka 25.01.08, 10:19
            ddb2, przepraszam, ze pytam:
            Ty cały dom zakryłas dywanami?

            Sama mam dom, ale nie wyobrażam sobie pokrycia 130 metrow
            powierzchni dywanami.
            Kwestia, że nie lubię dywanów to jedno, kwestia "zakłaczenia"
            sierścią psa tych dywanów i koszmar sprzatania - to drugie.

            Mamy parkiet i płytki. Nie powiem, czasem pies się poślizgnie,
            szczególnie, jesli wpadnie w amok ganiania.
            Z drugiej strony, może naiwnie, sądzę, że ryzyko jego kontuzji jest
            mniej więcej takie samo jak ryzyko kontuzji mojej i czy mojego 3-
            letniego dziecka.
            Poki co wszyscy żyjemy.
            • paenka CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 11:08
              Ryzyko jest wieksze bo stopa twojego dziecka albo jest okryta kapciem, ktorego
              podeszwa sie nie zlisga (jesli sie zlizga to zmien kapcie) albo sa bose a skora
              ma lepsze przyczepnosc. PIes ma poduszki pokryte zrogowaciala skora, ktora nie
              ma takiej przyczepnosci.
              • joanna_poz Re: CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 11:40
                hmm, no masz rację.

                tak czy inaczej to ja zlecialam 2 razy ze schodów, a pies nogi ma
                całe.
                może to podchodzi pod zaniedbanie, ale daleka jestem od
                przystosowywania całego domu "pod" psa, kosztem innych domowników...
                • paenka Re: CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 11:52
                  bez przesady wink domownicy nie ucierpia a nawet zyskają, bo juz nie zlecisz
                  kolejny raz jak bedzie dywanik jakis albo inna podloga wink

                  Ja swojemu Kaiserowi zrobilam kiedys kapciuszki big_grin zakupilam niemowlece
                  skarpetezki z absami, przyszylam do nich grube rzepy i zalozylam psu na nogi big_grin
                  wszystko ladnie fajnie ale te abs przekrecaly mu sie wink dla niego skarpetka
                  musialaby miec abs dookola calej lapy wink
                  • joanna_poz Re: CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 12:18
                    > bez przesady wink domownicy nie ucierpia a nawet zyskają, bo juz nie
                    zlecisz
                    > kolejny raz jak bedzie dywanik jakis albo inna podloga wink

                    Paenka, no podłóg już nie wymienię.
                    z kolei nawet jak "wyłączę" górę, bo tam powiedzmy pies bywa mało i
                    nie szaleje, to i tak zostaje mi cały dół domu w parkiecie i
                    płytkach czyli jakieś 60 metrów jednej wielkiej przestrzeni
                    (polaczony pokoj, przedpokoj, kuchnia, jadalnia) - pokryc to
                    dywanem??? i schody dywanikiem?
                    no ja was przepraszam bardzo, ale mówię stanowczo: nie.

                    Kapciuszki z absem...smile no mogłabym synkowi podebrac, ale pies
                    pewnie by miał je na łapach 5 sekundsmile
                    • paenka Re: CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 12:32
                      no wlasnie po to sa te rzepy wink wieczorem pokaze ci jak to wyglada w praktycewink
                    • paenka Re: CZAT SIE Z TEGO FORUM ZROBIL:/ 25.01.08, 20:29
                      no wlasnie po to sa te rzepy wink wieczorem pokaze ci jak to wyglada w praktycewink
            • ddb2 Re: Wychowanie labradorka 25.01.08, 18:01
              Joasiu, nie zakrylam calego domu. Kupilam grube, jedwabne dywany -
              chodniki i polozylam w "ciagach pieszych". W duzym pokoju dywan na
              srodku i na schodach, co ktorys stopien, przykleilam dywanik. Reszta
              terakoty jest odslonieta, tym bardziej, ze mam ja podgrzewana.
              Tu nie chodzi o to, zeby calosc pokryc wykladzina, tylko, zeby pies
              mogl zlapac przyczepnosc, bawiac sie. Nie lubie dywanow i mam je w
              domu wylacznie z powodu psa. To co przeszlam z Kara, spowodowalo, ze
              wybralam dywany.
              Zreszta to i tak najmniejsza zmiana mojego zycia, zrobiona pod psa.
    • ddb2 Re: Wychowanie labradorka 25.01.08, 08:34
      natalia_klb napisała:

      > ale sa momenty kiedy poprostu sie bawi, wstanie i sika (Ostatnio
      na łozko).
      > Bylam zla i z trudem pohamowalam nerwy. Nie chce na niego
      krzyczec, jestem
      > stanowcza ale on nie zawsze wie naawet o co sie zloszcze.

      Twoja zlosc to nic innego, jak tylko okazanie, odsloniecie twojej
      slabosci. Piesek nie rozumie w czym problem, wie tylko, ze pani jest
      zla. Do nauki czystosci potrzeba czasu, konsekwencji i CIERPLIWOSCI.
      W wieku 5 miesiecy nie powinno juz dochodzic do takich wypadkow.
      Czy na malutkie, zaabsorbowane zabawa, dziecko tez bys sie zloscila,
      ze sie zapomnialo?

      > Na spacerze bierze do pyska wszystko! Papierosy, foliowe torebki,
      > butelki itp. Odciagam go os tego, ale wtedy musze szarpnac za
      smycz i nie wiem
      > czy nie sprawiam mu bolu.

      Nos ze soba zabawki i momencie zainteresowania sie smieciem, zabierz
      mu go z pyska i natychmiast zainteresuj zabawa. Przegrasz, jesli
      zabierajac psu zdobycz, nie zaoferujesz mu w zamian czegos rownie
      atrakcyjnego.
      W czasie szarpania psa (nie polecam) trzeba uwazac na krtan, ktora
      mlodemu labowi latwo uszkodzic.
      • natalia_klb Re: Wychowanie labradorka 25.01.08, 16:52
        ddb2 dzieki za odpowiedz. I małe sprostowanie. Bylam zla co nie znaczy, ze
        wyladowalam zlosc na psie.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka