Dodaj do ulubionych

Podwyzka alimentow

21.11.14, 18:25
Alimenty na dwoje maloletnich (3 lata + niemowle) zostaly zasadzone na rozprawie rozwodowej 14 lat temu w kwocie po 500zl na jedno, rozwod bez orzekania o winie. Pan ojciec mial juz gdzies indziej kolejne dziecko w drodze. poczatkowo alimenty placil mniej lub bardziej regularnie, w mniejszej lub wiekszej kwocie. Potem (chyba po jakichs ok dwoch latach) mial wypadek i byl unieruchomiony przez 2 lata, na rencie, alimentow nie mial z czego placic i nie placil. Dzieci kontakt z ojcem mialy sporadyczny, ale bardzo dobry z jego rodzicami. Jego kolejna ex zona wniosla o alimenty od dziadkow skoro on nie mial z czego(mieszkaja kilkaset km od siebie wiec dziecko nigdy nie mialo kontaktu ani z ojcem ani z dziadkami) Ja mialam skrupuly, wiec alimenty byly nieplacone. Ex po leczeniu, rehabilitacjach itd doszedl do siebie, wrocil do pracy. Ja w tym czasie wyszlam drugi raz za maz, wyemigrowalam z dziecmi. Pomijajac dwa pierwsze lata po rozwodzie, nie placil wiecej alimentow, zawsze ta sama gra biednego zranionego misia, ktorego wlasnie chca zwolnic z pracy. Kontakt z dziecmi ma kiedy spedzaja miesiac wakacji u jego mamy, plus skype teraz jak sa juz odpowiednio duze.
Dwa lata temu wnioslam sprawe do komornika przy okazji wizyty w Polsce, dostalam jedna wplate na niecale 4tys zl i koniec, pan stal sie nienamierzalny, od dzieci wiem ze pracuje. Zastanawiam sie czy w takiej sytuacji jest sens wnosic o podwyzke alimentow, skoro pan i tak nie placi, plus to ze mieszkamy za granica, wiec ciezko bedzie udokumentowac wydatki na dzieci, jako ze sa w innej walucie. No i moj obecny maz, prowadzac wlasna firme nie ma bardzo niskich dochodow, ale z pieniedzmi musimy sie liczyc. A wydatki na dzieci wzrosly, starszy syn przygotowuje sie do pojscia na studia, wiec i ksiazki i dodatkowe zajecia i dojazdy, ale niedlugo bedzie mial 18 lat i nie wiem czy wogole jeszcze jakies alimenty mu sie beda nalezaly, mlodszy juz tez ma bardziej intensywna nauke przygotowujaca do egzaminow i pojscia na studia, wiec tez duzo zajec dodatkowych. To wszystko kosztuje, a pan tatus ma na swoje wyjazdy dwa razy do roku na narty czy opalanie, ale na dzieci juz nie i wkurza mnie to sad
Obserwuj wątek
    • tricolour Też bym chciał mieć dwóch ojców... 21.11.14, 20:21
      ... jednego do zabawy, drugiego do portfela.

      Albo nie. Dwie matki. Jedną od portfela, a drugą - bezpruderyjną - od przytulania.

      A tak serio. Napisz, co kieruje Tobą po czternastu latach od rozwodu, mając kolejne małżeństwo? W nowym kraju? Nowy facet kim jest dla dzieci? Wujem only?
      • akanka Re: Też bym chciał mieć dwóch ojców... 21.11.14, 20:33
        Z nowym facetem sa po imieniu, nie jest ich ojcem, ani wujem, jest mezem mamy, kims na kogo moga liczyc w kazdej sprawie, przyjacielem jesli mozna mowic o przyjazni w takiej sytuacji.

        I nie rozumiem pytania "co mna kieruje". To ze wyszlam drugi raz za maz, wyprowadzilam sie z kraju zwalnia ojca z obowiazku lozenia na dzieci? Te dzieci sa w takim samym stopniu moje jak i jego...
        • tricolour Pytam dlatego... 21.11.14, 21:04
          ... że sobie nie wyobrażam, że zakładam taką rodzinę, w której stać mnie na kobietę, ale nie na jej dzieci. Serio przekracza to moje poczucie wstydu.

          Dodatkowo czuję, że traktowałbym pieniądze (pod każdą postacią), które otrzymywałaby moja żona od swoich byłych facetów, za wręcz obecność ich fiutów w moim życiu.

          Dlatego pytam...
          • heniek.8 Re: Pytam dlatego... 21.11.14, 21:16
            > traktowałbym pieniądze (pod każdą postacią), które otrzymyw
            > ałaby moja żona od swoich byłych facetów, za wręcz obecność ich fiutów w moim ż
            > yciu.

            a ja bym Ci się dał przelecieć w ten sposób żebyś zrobił mi przelew smile
            chcesz spróbować jak to jest odbyć stosunek bankowy z mężczyzną, to podam nr rachunku tongue_out
            • argentusa Re: Pytam dlatego... 22.11.14, 08:18
              Heniek,
              jeszcze się nie zorientowałeś, że Tri jest zaburzony? hihihi, tylko po bożemu i z żoną. Koniecznie nietknięta wcześniej, bo a nuż będzie mogła porówanać wink A i koniecznie jak seks to w celu ożenku.
              Ar.
              • tricolour Latasz po form za zaburzonym? 22.11.14, 08:37
                Ja bym nie latał, bo bym szmacił się - w moim rozumieniu - lataniem za byle kim.

                No i miałaś być na moment. To jest dopiero zaburzenie jedno gadać, drugie robić... więc szanowna koleżanko: chcesz żyć bez ślubu, to sobie żyj nawet z autobusem talibów - Twoja sprawa, Twoja głowa i serce, Twoje cztery litery.

                A ja chcę mieć żonę. Jeśli Ci to się nie podoba, to możesz na znak protestu nawet się powiesić. Przyjmę taki znak z należytym zrozumieniem i zjem pomidora w odruchu solidarności.

                tongue_out
                • yoma Re: Latasz po form za zaburzonym? 22.11.14, 08:43
                  A sobie chcij, co to kogo obchodzi?

                  Tri, zostałeś na stare lata Celinką? Ta też ma obsesję, że ktoś za nią lata.
                  • tricolour Jak widać obchodzi... 22.11.14, 09:14
                    ... Ciebie też. Miło mi, że mam takie wierne grono chętnych i w sumie łatwych: wystarczy lekko kontrowersyjne zdanie, odbiegające od przyjętej tłumnie poprawności o swobodnym dostępie czterech liter, a już jedna z drugą nie wytrzyma i się ciągnie...
                    • yoma Re: Jak widać obchodzi... 22.11.14, 10:19
                      No to właśnie ci piszę, że mnie nie obchodzi smile obeszła mnie twoja obsesja ciągnięcia, bo zauważam ostatnio dziwną modę, że jak się komu odpisze na forum dyskusyjnym, to ten się obraża, że się za nim ciągnie. Bloga sobie może załóżcie jedno z drugim.
                      • tricolour Jeżeli się komuś odpisze... 22.11.14, 10:27
                        ... to nie ma problemu. Także nie ma problemu jeśli się komuś odpisuje, bo na tym polega forum, by pisać i odpisywać.

                        Ale gdy się pisze nagle o Muńku, w rozmowie z Ziutkiem, gdy ten wcale o Muńka nie pytał, to znaczy, że ma się zajoba. Że Muniek siedzi we łbie niewzruszenie. Jak widły w gnoju.

                        I to nazywam lataniem.
              • heniek.8 Re: Pytam dlatego... 22.11.14, 10:46
                zaburzony? chyba ja!
                przed chwilą miałem fantazję że jakiś tajemniczy nieznajomy z anonimowego konta w Szwajcarii przelewa mi milion big_grin
                • yoma Re: Pytam dlatego... 22.11.14, 21:11
                  Radzę odlać z powrotem, bo to by znaczyło, że ktoś chce tobą wyprać ten milion smile
    • altz Akanka, nie przejmuj się 22.11.14, 11:36
      Akanka, nie przejmuj się, takie są ostatnio tutaj klimaty, że się zastanawiam czy przypadkiem ktoś forum nie podpiął na sztywno do jakiegoś zakładu dla obłąkanych albo innej szacownej instytucji? big_grin
      Masz rację i pełne prawo dochodzić udziału ojca w finansowaniu własnych dzieci. Na każdego jest metoda, o ile się nie stoczył zupełnie i nie zamierza umrzeć. Szukaj metod nacisku, a efekt będzie. Ja bym nie wnosił o podwyższę, bo on ma inne dzieci i inne wydatki i będą marne na to szanse. Staraj się za to o aktulane i o ściągnięcie tych zaległych alimentów i troszcz o to, żeby się nie przedawniły. Nie teraz, to może później da się ściągnąć coś ze spadku, sprzedać samochód czy cokolwiek innego.
    • xciekawax Re: Podwyzka alimentow 24.11.14, 15:55
      Sam fakt ze facet ma zasadzone placenie a sie z tego nie wywiazuje jest strasznie denerwujace.
      znam to z wlasnego doswiadczenia.
      Wkurza to bo to taki comiesieczny lisc w twarz - szczegolnie ze ma kase na swoje przyjemnosci.

      Zgadzam sie z Altz, ze podwyzszanie nic nie zmieni oprocz tego ze wydasz na adwokata, zjesz wiecej nerwow, bedziesz babrala sie w papierach. On Tobie udowodnil przez 14 lat jak to bedzie wygladac.

      Ale sprobuj poruszyc komornikow, moze wiecej niz jednego jak sie da? przeciez ex nie zapadl sie pod ziemie.

      mi moj ex mial zwracac za swoje dlugi, ale wypiol sie po paru miesiacach. Ale jak tu scigac jak on nieporadny finansowo a w dodatku sie ozenil i dziecko splodzil? Zadecydowalam ze machne reka i potraktuje to jako strate. jako tako czuje sie przez to lepiej, bo nie oczekuje juz nic.

      W twoim przypadku masz dzieci i powinnas wyegzekwowac co mozesz. Ale popatrz na to racjonalnie - pewnie do konca zycia nie bedzie mogl wyplacic sie z tych alimentow co jest winien.
    • celina1984 Re: Podwyzka alimentow 25.11.14, 14:11
      Uwazam ze powinnas dla zasady zlozyc pozew o pdwyzszenie. Nie musisz martwic sie ze to koszty, bo sad cos na pewno podwyzszy wiec koszt adwokata zaplaci Twoj ex. 500 zl to smieszna kwota i to nie ma znaczenia ze pan oficjalnie nie pracuje. Sad oceni jakie ma mozliwosci zarobkowe i na tej podstawie okresli wysokosc alimentow. Po 14 latach podwyzke dostaniesz na bank. Jesli nie mozesz ustalic, gdzie pracuje to moze wystap w pozwie o przedstawienie pitu za rok miniony. Nawet jesli on go nie przedstawi, musi takimpit przedstawic jego urzad skarbowy na zadanie sadu.
      • tricolour A który sąd? 25.11.14, 17:10
        Sąd polski czy ten zagraniczny od czternastu lat?

        A może sądzić się wedle korzystniejszego prawa i szukać sądu po obcych krajach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka