.
mam pytanie poniekąd związane z rozwodem.
jestem osobą 27-letnią. rodzice moi rozwiedli się gdy miałem chyba około 1
r.ż. Sąd zasądził wtedy dla mnie alimenty od ojca ściągane przez komornika
(nie wiem czy fachowo tak się to nazywa ale nie jestem prawnikiem).
W penym momencie mojego życia ojciec przeszedł na emeryturę i poprosił abym
wycofał sprawę od komornika i aby alimenty ściągały sięz zus'u bezpośrednio z
jego emerytury. Dla mnie było to obojętne więc się zgodziłem.
Oto jak wygląda moja sytuacja dzisiaj:
Obecnie mam 27 lat, pracuję, studiuję zaocznie (ostatni rok), mam żonę, a
mama moja zmarła kilka miesięcy temu. W ramach współczucia po śmierci mamy,
właśnie odbyłem rozmowę telefoniczną z ojcem który zagrozł, że jeśli
natychmiast nie napiszę do zus'u o wycofanie alimentów to założy mi sprawę w
sądzie o bezpodstawne pobieranie alimentów. Sprawę tą przegram i będę musiał
mu jeszcze zapłacić cośtam.
Mam w związku z tym poważne pytanie do kogoś kto sięna tym zna - czy taka
sytuacja jest możliwa? Czy to ja muszę wycofywać te alimenty, czy też on sam
może to zrobić skoro już się "usamodzielniłem" i skończyłem jakiśtam wiek? Co
mam z tą jego "propozycją" uczynić?
Generalnie to nie zależy mi na tych alimentach ale jednocześnie nie mam
zamiaru być jakoś przez głupka "zastraszany". PROSZĘ O POMOC

.