Dodaj do ulubionych

doskonała złośliwość

30.08.06, 14:51
Nakryłam męża z kochanką-to za dluga,smutna historia.Teraz opowiem Wam o
czymś zabawnie- absurdalnym.Mąz wkrotce bedzie mial kolejna operację.Podczas
ostatniego pobytu w szpitalu ja byłam od czarnej roboty a kochanka zarzucała
włosami i malowała pazury.Zapakowałam w przezroczystą reklamowkę Biedronka(!)
nocniczek, termosik i kaczke i zaniosłam do biura.Wreczylam z usmiechem na
twarzy, (bez drenia rak, walenia serca itp)pani recepcjonistce z prosba o
doreczenie i tekstem ze mnie już te rzeczy nie beda potrzebne.No niech, że
lafirynda mnie odciązy i pupcie męzowi wyciera...
Obserwuj wątek
    • ewab2507 no kochana... jesteś superbabka :) 30.08.06, 14:58
      ja nie zrobiłam nic takiego, choć wiele razy miałam ochotę...
    • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:25
      dziewczyno, super to zrobiłaś.
      Wejdź na nasze forum , to sie powymieniamy takimi uwagami.
      Pozdrawiam.
      • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:27
        nie nie zrobiła super.
        takim działaniem zbliżamy się do poziomu osób, które nas krzywdzą.

        • dorka381 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:31
          to prawda ale juz mam to w nosie
        • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:46
          a w jaki to sposób zblizyła się do poziomu panienki?
          Poszła do łożka z jej mężem, czy narzeczonym?
          Co miała nadstawic następny policzek, wtedy kochanka i zdrajca doceniliby jej
          szlachetność.
      • nieide Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:33
        naemi napisała:

        > dziewczyno, super to zrobiłaś.
        > Wejdź na nasze forum , to sie powymieniamy takimi uwagami.
        > Pozdrawiam.

        Ech... A co jest "super" w złośliwości? To brak dojrzałości emocjonalnej.
        Złośliwość i "odgryzanie się" są dobre w podstawówce... w tej wczesnej podstawówce.

        Nic dziwnego, że facet zdradził dziewczynę niedojrzałą emocjonalnie. Mężczyźnie
        jest potrzebna kobieta a nie dziecko.
        • weekenda Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:42
          Oj zaraz "niedojrzała" i do tego "emocjonalnie"... nie ferowałabym tak
          radyklanych wyroków.

          Zrobiła co zrobiła i już. Często robimy różne głupoty, mówimy rzeczy po których
          nam wstyd. I co? I nic.

          Pokazała tym granicę. Że ona już nie chce czegoś tam więcej znosić. I cześć. I
          już druga strona wie, żeby do niej się nie zbliżać bo może być źle. I dobrze. A
          że forma taka? Każdy jakąś tam ma. Jeśli jej to pomogło to OK.

          Żeby faceci zdradzali tylko kobiety niedojrzałe emocjonalnie i tylko z tego
          powodu to chyba rozwodów by nie było...
        • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:48
          nie słuchaj głupich uwag, bo pisza je takie panienki , które z cudzymi męzami
          się zadaja. Dla nich symbolem dojrzałości jest zdrada.
        • naemi odezwała się mądrala 30.08.06, 16:37
          nieide napisał:
          > Nic dziwnego, że facet zdradził dziewczynę niedojrzałą emocjonalnie.
          > Mężczyźnie jest potrzebna kobieta a nie dziecko.

          To wg ciebie wszystkie zdradzone są niedojrzałe i dziecinne?
          A kochanki to kobiety? a ja myslałam ,ze takie panie inaczej się nazywa.
          • swieta_1 Re: odezwała się mądrala 30.08.06, 17:15
            A kochanki to kobiety? a ja myslałam ,ze takie panie inaczej się nazywa.
            - a jak prepraszam?
    • weekenda Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 15:48
      acha i przypomniało mi się coś smile))

      Mam znajomą, która dowiedziała się, że mąż ją zdradza z własną sekretarką. I
      wiecie co zrobiła? oblała benzyną i podpaliła samochód, który mu dała w
      prezencie...

      A znam dziewczynę i ostatnią rzecz jaką bym o niej powiedziała to to, że jest
      niedojrzała emocjonalnie smile Baba kuta na 10 nóg, 10 rąk i 5 głów, trzy firmy,
      spora kasa, mocno wykształcona, ileś tam języków, wiek: zasuszona chryzantema.

      Także widzicie. Emocje. To te cholery tak nami manipulują...
    • naemi Dorka 30.08.06, 15:51
      zemsta jest rozkosza bogów, ale podana na zimno smakuje najlepiej....i ty tak
      właśnie na zimno , z wyrachowaniem . Pozdrawiam i podziwiam zimną krew.
      • pudeleczko_75 Re: zdrada i zemsta 30.08.06, 16:00
        mnie tez mój mąż zdradził i bedzie miał dzieck z inną
        i co mam pielegnowac zadrę, myslec tylko o zemście, poniżać ososbę, która mi to
        zrobiła??
        po co? mi to męza nie wróci, zycia nie naprawi a krzywdy zemstą nie wyrównam.
        To nie sycylia , nie zamierzam mordować wszystkich męskich potomków jej rodu...

        Moją zemstą będzie to, że będe w zyciu szczęśliwa.
      • a.niech.to Re: Dorka 30.08.06, 16:01
        naemi napisała:

        > zemsta jest rozkosza bogów
        Może bogom i coś daje, nie zauważyłam żeby ludzie mieli z niej jakiś pożytek, a
        nawet przeciwnie.
      • nieide Re: Dorka 30.08.06, 16:05
        naemi napisała:

        > zemsta jest rozkosza bogów, ale podana na zimno smakuje najlepiej....i ty tak
        > właśnie na zimno , z wyrachowaniem . Pozdrawiam i podziwiam zimną krew.

        Kobiety są jednak dziwne. Nie dość że zostały zdradzone to jeszcze zamiast się z
        tego otrząsnąć i normalnie żyć własnym życiem to żyją zdradą i chęcią zemsty.

        Ech... Jakoś ja tego nie zrozumiem.
        • naemi Re: Dorka 30.08.06, 16:17
          aby zacząc normalnie zyc po zdradzie, trzeba wykonac własnie taki numer, jaki
          zrobiła Dorka. Coś takiego właśnie zamyka całą sprawę , oczyszcza nas , nie
          stawia w pozycji biernej, nie ma się wtedy wrazenia, ze ktoś nam ustawia życie
          bez naszego udziału....zrobiono mi krzywdę , to pokazuję osobie , która mi to
          zrobiła, co o tym sadzę i kwita.
    • misbaskerwill Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:17
      Moralizatorstwo swoją drogą, ale wydaje mi się, że Dorka ma rację.
      To nie zemsta - tylko wyraz szacunku do siebie samej.
      Skoro tamta pani tak kocha męża Dorki - to nawet wycieranie jego pupy będzie dla
      niej zaszczytem i szczęściem. Niech udowodni, że w tym też jest "lepsza od żony".
      Jeśli nie - to po co wepchała się w cudze małżeństwo? Niech choć raz spróbuje
      jak to jest, a może następnym razem zastanowi się, nim zniszczy kolejny związek...

      Wiadomo, że dorosłego człowieka nie wychowasz, ale spróbować możnasmile
      • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:18
        misiu jesteś wielki, taki męski punkt widzenia był tu potrzebny.
        • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:24
          każdy z nas postępuje tak, jak nakazuje mu jego własne sumienie i charakter. ja
          uważam zestę i wychowywanie zdaradzjącyh przez zdradzanych za niewłasciwe - ale
          dotyczy to mnie i mojego zycia.
          mi zemsta nie pomoże, i wiem tez, ze kiedyś bym się wstydziła za slabość - ale
          to dotyczy mnie.
          jezeli Wam pomagają inne metody - to tez dobrze, każdy robi to co jemu pozwala
          życ dalej.

          mi na razie przynajmniej żyć dalej pozwala fakt, że jestem ponad to wszystko co
          sie stało i że mimo tego, że płaczę, nikomu nic zlego ani przykrego nie robię.
          • kruszynka301 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:27
            Pudełeczko, na razie jesteś w szoku, zobaczysz, że i Ciebie nie ominą myśli o zemście - to jest ludzkie.
            Może zemsta i nie pomoże, ale naprawdę, poprawia nastrój.

            Zadziwiające jest, co w nas drzemie - kiedyś znokautowałam na ulicy zboczeńca (próbował mnie obmacywać) - przez tydzień chodziłam w euforii, czego absolutnie nie rozumiemwink.
            • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:29
              mysli może nie bo tego sie nie da uniknąć, ale czyny na pewno.
              a na poprawienie nastroju wolę inne sposoby.
              • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:43
                pudeleczko_75 napisała:

                > mysli może nie bo tego sie nie da uniknąć, ale czyny na pewno.
                > a na poprawienie nastroju wolę inne sposoby.

                jest takie starorzymskie powidzenie, ze jak sie ma miękkie serce, to trzeba
                miec twardą dupę.
                • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:49
                  ja jedno i drugie mma w normie, na tyle twarde ile potrzeba.

                  faktem jest, że nie dysze żądzą zemsty - i mój mąż i jego kochanka narobili
                  sobie kłopotu. ale ich kłopoty to już nie mój problem.
                  • naemi Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:50
                    pudeleczko_75 napisała:

                    > ja jedno i drugie mma w normie, na tyle twarde ile potrzeba.
                    >
                    > faktem jest, że nie dysze żądzą zemsty - i mój mąż i jego kochanka narobili
                    > sobie kłopotu. ale ich kłopoty to już nie mój problem.



                    Ale satysfakcję masz z tego powodu.
                    • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:53
                      naemi napisała:

                      > Ale satysfakcję masz z tego powodu.

                      NIE MAM. jest mi zal tego co w moim zyciu zostało zniszczone.
                      ale mieć satysfakcję z czego, że oni zniszczyli też swoje zycia??? to nie w
                      moim stylu.
                      • kruszynka301 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 17:24
                        Pudełeczko - nie mogę się powstrzymać, ale jesteś jeszcze bardzo młoda stażem zdradzona żonawink)).
                        Każda z nas przechodzi pewne etapy, i z tego, co widzę, nie można ich uniknąć.

                        Możesz sobie wmawiać, że to nie w Twoim stylu, że masz klasę, ale nie zapominaj, że przede wszystkim jesteś żywym cżłowiekiem, i musisz jakoś prędzej czy później odreagować na zdradę.

                        Na razie Twoja postawa krzyczy: "Ja Wam pokażę". "JA jestem lepsza, jestem ponad to". Taka postawa minie, sama zobaczysz.
                        • pudeleczko_75 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 17:41
                          kryszynko może masz rację. chciałbym aby ta postawa nie minęła, chciałabym być
                          lepsza od męża i jego kochanki. Tak spróbuję. a co z tego wyjdzie, życie
                          pokaże.
                          poniewaz wiem, ze zdradę musż eodreagowac , wolę od razu iośc na terpaie, niż
                          cierpiec i robbić rzeczy, których potem nie będę chciała pamiętac.
                    • jarkoni Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 17:30
                      naemi, tak z ciekawości, czy nosisz mundur na codzień? Twoje forum jest
                      obwarowane drutem kolczastym...A uprawiasz może boks albo jakieś karate?
                      Radykalne poglądy, radykalne forum...Może chociaż zawodowo rzucasz młotem?
                      • kruszynka301 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 17:36
                        Jarkoni, naemi to betwink.
                        I wiesz już wszystkowink.
                        • naemi Re: doskonała złośliwość 31.08.06, 09:21
                          kruszynka301 napisała:

                          > Jarkoni, naemi to betwink.
                          > I wiesz już wszystkowink.


                          dlatego zgłosił akces do kółka różańcowego...DDD
                      • phokara Re: doskona?a z?os´liwos´c´ 30.08.06, 18:03
                        > naemi, tak z ciekawos´ci, czy nosisz mundur na codzien´? Twoje forum jest
                        > obwarowane drutem kolczastym...A uprawiasz moz˙e boks albo jakies´ karate?
                        > Radykalne pogla˛dy, radykalne forum...Moz˙e chociaz˙ zawodowo rzucasz m?otem?

                        Po co ma rzucac mlotem? Wystarczy, ze sama sie rzuca.
                        Jesli kochanka = kur...a, to neami = mlot. Ten sam tok myslenia. Jesli to w ogole mozna
                        nazwac mysleniem.
                    • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 22:17
                      naemi napisała:

                      > > mój mąż i jego kochanka narobi
                      > li
                      > > sobie kłopotu. ale ich kłopoty to już nie mój problem.
                      >
                      >
                      >
                      > Ale satysfakcję masz z tego powodu.
                      Dla niego sporo litości i trochę rozgrzeszenia, pewnie ze względu na moje więzi
                      uczuciowe z dziećmi, a dla niej współczucia -wziął ją na to, na co sama się
                      nabrałam.
    • kruszynka301 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:23
      Ja mam tylko jedno zastrzeżnie - na topie są reklamówki z Galerii Centrum, byłoby bardziej elegancko, tak w stylu prezydentowejwink)).

      No cóż, ja z trudem się kiedyś pohamowałam, aby nie przejechać na światłach eksa z kochanką (dodatkowo szli jeszcze z wózkiem dziecięcym), więc jakże mogłabym potępiać Dorkę.

      Oficjalne wręczenie kaczki (no i znowu politykawink wydaje mi się dobrym sposobem na odreagowanie.
    • nangaparbat3 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:25
      Dla mnie to nie absurd, tylko zelazna logika. Jestem z Ciebie dumna!
      • phokara Re: doskona?a z?os´liwos´c´ 30.08.06, 16:31
        To nie jest zadna zlosliwosc a objaw najwyzszego humanitaryzmu. Poniewaz partnera bierzemy
        z calym dobrodziejstwem inwentarza, znaczy sie i z gownem i z perfuma, to fakt przekazania
        nastepczyni nie tylko meza ale i owego inwentarza zasluguje doprawdy na szczery podziw.
        • kruszynka301 Re: doskona?a z?os´liwos´c´ 30.08.06, 16:35
          no, może też jeszcze podpadać pod chęć uchronienia kochanki przed zabronioną już chyba w tym kraju czynnością zakupu kaczkiwink)))).
          A tak - Dorka wybawiła ją z kłopotu, naruszając własne zapasy.
          • libra22 granice 30.08.06, 16:51
            Ja to samo co nanga, pho, kruszynka i miś myślęsmile
    • dorka381 Re: doskonała złośliwość 30.08.06, 16:59
      Dziekuje wszystkim za wzięcie udziału.Parskałam smiechem czytając niektóre
      wypowiedzi.Przez chwile było mi również przykro, bo to prawda że moje emocje
      chorują ale z tym probuje się uporac u Psyche.
      Trzeba wreszcie uwolnić zasobywink chociaz to takie trudne.
      Pozdrawiam
    • tricolour Bardzo dobry pomysł... 30.08.06, 17:34
      ... a i będzie można zobaczyć ile ta nowa kochanka jest warta. Bo może tak sie
      okazać, że gówienko i siuśki męża nie przypadną jej do smaku... czemu by się
      zbytnio nie dziwił.

      Facet dostał wyjątkowo czytelny sygnał...
      • dzamira1 Re:Dorka . 30.08.06, 20:52
        Zrobilas super,masz plusa ode mnie.
    • toolkien Re: a jakie to altruistyczne :) 30.08.06, 21:39
      ... a jakie to "altruistyczne" pociągnięcie - w końcu chodzi o dobro
      mężusia smile. Czysta empatia przez Ciebie przemawiała smile TAK TRZYMAĆ smilesmilesmile
      Pozdrawiam cieplutko wszystkie zdradzone i porzucone smile ja juz jestem "z
      odzysku" smilesmile
      • ladyhawke12 Re: a jakie to altruistyczne :) 31.08.06, 09:35
        Dora to naprawde bylo dobre posuniecie, masz racje, jak wziela sobie faceta to z
        tzw. dobrodziejstwem inwentarza, teraz Ty mozesz przychodzic i zazucac wlosami,
        nie zapomnij lakieru do paznokci. Uawazam ze jak ktos rozwala malzenstwo to wie
        co robi, i zdaje sobie sprawe ze to nie tylko bedzie sielanka, jesli tego nie
        wiedziala to teraz sie dowie, a Ty masz szanse teraz zadbac o siebie, poczuc sie
        piekna i silna a nie tylko sluzaca od nocnika. Mis napisal zreszta wspanialy
        post, wiec juz wiecej nie bede sie rozpisywac.
        • pudeleczko_75 jeden mały szczególik 31.08.06, 09:40
          nie wiem czy zauwazyliscie w opisie sytuacji ( o ile ja przeczytałam ze
          zrozumieniem):

          Dorka wręczyła te rzeczy nie kochance nmęza a RECEPCJONISTCE u tej Pani w
          pracy. I to własnie mi się nie podoba i jest to powód, dla którego napisałam,
          że nie było to super.
          • tricolour Fakt... 31.08.06, 09:50
            ...widać "ręce nie trzesły się" nie z wrodzonej odwagi, ale z podarowania
            ważnego urządzenia niewłaściwej osobie, przy czym żadna odwaga potrzebna nie była...

            smile)
            • ladyhawke12 Re: Fakt... 31.08.06, 09:53
              Jak dla mnie to było ok, jesli kochanka nie kryła romansu z cudzym meżem to po
              co kryć skutki,mogła kochanka pomyśleć nad konsekwencjami, sama tego chciała itd..
              • dzamira1 Re Jak najbardziej to bylo sluszne. 31.08.06, 10:01
                ze nie bezposrednio jej ,niech sie pracownicy dowiedza ,z kim pracuja
                • pudeleczko_75 Re: Re Jak najbardziej to bylo sluszne. 31.08.06, 10:07
                  dzamira1 napisała:

                  > ze nie bezposrednio jej ,niech sie pracownicy dowiedza ,z kim pracuja

                  to może od razy wytatuujmy kochankom naszych meżów szkarłatną litere na czole.

                  trochę dystansu by się przydało.
    • dorka381 Re: doskonała złośliwość 31.08.06, 10:28
      Romans meza był powszechnie znany(imprezy firmowe, urlopy w tym samym dniu itd)
      Recepcjonistka nie była specjalnie zdziwiona (może to nie pierwszy nocniczek?)
      Ja prawa do miłosci mezowi nie zabraniam ale mnie móglby wreszcie dać
      spokoj.Wreczenie recepcjonistce gwarantowalo rozpowszechnienie informacji, no i
      wreszcie zakochani mogą przestać się ukrywać.
      Duzo jadu we mnie-ale i to mninie.
      • ladyhawke12 Re: doskonała złośliwość 31.08.06, 11:45
        Dorka jak był znany to sie nie ukrywali, ale nic to, fakt powinien dac Ci
        spokuj, jeśli nie dał i nadal potrzebował niańki, to zrobiłas słusznie i basta,
        nie ma to nic wspólnego z jadem, to jest tylko naturalnka kolej.
        • ladyhawke12 Re: doskonała złośliwość 31.08.06, 11:53
          zaraz Jarkoni przyczepi się do błędów ortograficznych, sorki jarkoni sa ludziska
          którzy naprawde mają wadę i nie jest to od nich zależne, chocby nie wiem jak się
          starali to nie widzą błedów w swoim pisaniu, sorki za "spokój".
    • movisz Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 05:56
      Gratuluje pomyslu.
      Wspaniale. Tak trzymaj. Nie daj sie wyprowadzic z rownowagi i wysmiewaj ich. To
      jest najlepsza bron.
      • kulawa.stonka Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 06:21
        pięknie to wymyśliłaś smile))
        podziwiam zimną krew.
      • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 07:22
        movisz napisała:

        > Nie daj sie wyprowadzic z rownowagi i wysmiewaj ich.
        Zachować rownowaę, owszem, zawsze warto, ale drwiny, szyderstwa niczemu dobremu
        nie służą. Nakręcają niepotrzebnie spiralę niechęci.
        > To
        >
        > jest najlepsza bron.
        Po skończonej wojnie broń wyrzucić na złom. Już lepiej pomyśleć o nowym,
        zgrabnym modelu. Ten z pewnością obojgu pomoże w zawarciu pokoju. Warto też
        pytać o jego cenę. Wydaje mi się, że ludzie tocząc zajadłe boje, są gotowi na
        wszystko, natomiast aby odzyskać spokój dla siebie i innych stać ich na dużo
        mniejszą mobilizację sił i środków. Ciągle powtarzam: najważniejsze jest
        zdrowie, a reszta to pikuś. Rozmawiałam z mądrą prawniczką, powiedziała mi, że
        na wiele rozwodów, które prowadziła, nie widziała takiego, który nie poczyniłby
        strat obojgu stronom o zróżnicowanym ciężarze psychicznym i wymiarze finansowym.

        • kurka_wodna2 Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 07:36
          Jestem bardzo ciekawa,dlaczego nie poprosiłaś recepcjonistki o przekazanie tych
          dewocjonalii swemu mężowi.

          Czyżby mimo wszystko nadal jest zbyt cenny aby go urazić,czyzby to kochanka
          wyciagała mu cos z rozporka ??
          • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 08:01
            Nie wiem, dlaczego Twój post podpięto pod moim, ale Ci odpowiem, że jeśliby o
            mnie chodziło, byłaby jedna odpowiedź: nie lubię babrać się w gó..e, a rozporek
            exa od dawna mnie nie interesuje. A niech go sobie ma.
          • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 08:04
            kurka_wodna2 napisała:

            > czyzby to kochanka
            > wyciagała mu cos z rozporka ??
            Widzisz w tym coś złego? Abstrahuję od niejednoznacznej sytuacji całego
            towarzystwa.
          • dorka381 Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 08:41
            pracuja w jednym biurze więc na pewno sobie poradzą z komunikacja; przekazałam
            akcesoria nastepczni bo to ona bedzie (mam nadzieje, ze mu bedzie pomagac)
            obsługiwac męża.
            Mozna sie wyzłośliwiać, krzyczeć,płakac, nie spać itp. tylko czemu tak boli jak
            rozmawiam z moją cudowną córeczką przez telefon a ona cudownym glosikiem mowi o
            tym ze narysowała nasz dom...
            • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 09:21
              dorka381 napisała:

              > czemu tak boli jak
              >
              > rozmawiam z moją cudowną córeczką przez telefon a ona cudownym glosikiem mowi
              o
              >
              > tym ze narysowała nasz dom...
              Odzywa się poczucie winy, że odebrałaś dziecku to, co sama uważasz za
              niezbywalne. Przepracuj to ze sobą, a z córcią rozmawiaj. Staraj sie zachować
              granice, by nie zadawać jej bólu. Wiem, że to trudne, ale nie niemożliwe.
              Pozwól jej protestować, gdy będzie miała dość Twojego gadania. Wyjaśnij,
              dlaczego musi być tak, jak się stało. Swoją decyzję przedstawiaj jako
              nieodwołalny fakt. Zajmuj jej uwagę czymś innym.
              Ty masz być dla niej oparciem, nie ona dla Ciebie - to najważniejsze.
              • to.ja.kas Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 19:35
                Ufff ja kaczki, nocnika i reklamowki nie dostałam. Ale jak treba bedzie zajac
                sie w szpitalu czy w domowym zaciszu zdrowiem Mojego to zdejme tipsy i sie
                zajmę. Nie taki nocnik straszny. I wiem, ze na niego moge tez liczyc w takich
                kwestiach (póki co). Mnie jako nastepczyni taki prezent by rozbawił i wprawił w
                dobry nastrój smile)))))Uwielbiam takie cyniczno - złośliwe poczucie humoru smile
            • movisz Re: doskonała złośliwość 02.09.06, 00:14
              > pracuja w jednym biurze więc na pewno sobie poradzą z komunikacja;
              przekazałam
              > akcesoria nastepczni bo to ona bedzie (mam nadzieje, ze mu bedzie pomagac)
              > obsługiwac męża.

              Dlaczego masz nadzieje? Ja bym wolala miec nadzieje ze wlasnie nie bedzie mu
              pomagac. Za latwo mu wszystko idzie. Z jednej pomagajacej do drugiej. A niech
              wreszcie zacznie wycierac sam co narobil.

              tylko czemu tak boli jak
              >
              > rozmawiam z moją cudowną córeczką przez telefon

              Boli i bedzie bolalo. To zrozumiale. W koncu marzeniem kochajacych rodzicow
              jest by ich dzieci byly szczesliwe. A szczescie dla dziecka to dom i kochajacy
              sie rodzice. Przez twojego niedojrzalego meza i ku..e zostalo jej to zabrane na
              zawsze. Jest szansa ze znajdziesz jej dobrego ojczyma ale to nigdy nie bedzie
              to samo. Wszystko zalezy jaki on bedzie dla dziecka pozniej.
              • a.niech.to Re: doskonała złośliwość 02.09.06, 08:47
                movisz napisała:

                > Przez twojego niedojrzalego meza i ku..e zostalo jej to zabrane [życie pełnej
                rodzinie] na
                >
                > zawsze.
                Po pierwsze - nie demonizować. Są różne wymiary szczęścia. Można go
                doświadczać min. z samotną matką.
                Po drugie - nie da się zbytnio wpłynąć na ojca, żeby się zachowywał odpowiednio
                do sytuacji, skoro sam niewiele rozumie i nie chce nawet niczego przyjąć do
                wiadomości.
    • moni3333 Re: doskonała złośliwość 01.09.06, 21:46
      calkowicie popieram. zemsta jest slodka ale z umiarem. Ciekawa jestem czy
      poszla wycierac mu pupke?
      • purchaweczka5 Re: doskonała złośliwość 30.09.06, 15:05
        Swietne!To sie nazywa kobieta z klasa! pozdrawiam
    • semillla Re: doskonała złośliwość 04.10.06, 09:08
      Piękna sprawa, z klasą, garatuluję smile

      Jak mój był w szpitalu i maił operację to byłam wtedy jego "skarbeczkien", bo
      podałam, przyjechałam 2 razy dziennie, umyłam itd. a w tydzień po szpitalu już
      nawet nie miał ochoty ze mną rozmawiać.
      I jak tak czytam o tym co zrobiłaś to myślę tak sobie, że przysłużyłaś się
      mężowi, bo będzie miał okazję sprawdzić prawdziwość uczucia swojej lady no i
      może zobaczy, że w życiu ma się to na co się zasłuży...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka