Dodaj do ulubionych

interwencje policji...dowody!!

27.12.06, 10:26
mam pytanie! w czasie mojego 6 letniego małżeństwa.. maż bbb
łobuzował pił..doliczyłam sie ok 7 interwencji policji lub straży
miejskiej...( to te wypadki o których mi wiadomo- ponieważ mąz często
znikał z domu na 2-3 dni ..może tych "spotkań " z polisją było
więcej..-)
zwróciłam sie do sądu z prośbą aby zwrócił sie do policji ( podałam
2 konkretne komendy) a sąd mi na to że to ja mam podać sądowi
dokładne fakty ..daty i ewentualnie sygnatury akt????
no dzwoniłam po tych komendach ...ale odpowiedź była jedna" prosze
zwrócić sie do sądu aby ten zwrócił sie do nas...pani nie udzielimy
takich informacji"...
i co teraz?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: interwencje policji...dowody!! 27.12.06, 17:41
      Moze nie zrozumialas sie ze Sadem. Okolicznosci, fakty i synatury postepowan
      (ogolnie zglaszanie wnioskow dowodowych) to rola strony a nie Sadu. Z tym ze
      policja np. policja nie udostepni nawet na wniosek strony swoich danych, moze to
      zrobic jedynie na zadanie Sadu. Powinnas wiec (ale masz chyba przeciez adwokata
      no nie?) zlozyc wniosek o zazadanie od policji informacji odnosnie interwencji w
      lokalu w ktorym mieszkaliscie. Warto zakreslic jakis czasokres zeby policji bylo
      latwiej znalezc bowiem przeszukiwanie notatnikow policyjnych by nic nie znalezc
      to nie jest fajna sprawa. Pamietaj ze policja udostepnic moze tylko te
      informacje dotyczace was tzn interwencji, jej przebiegu i zakonczenia. Nie
      bedzie natomiast szukac wszelkich hakow na meza tzn czy np. nie jechal kiedys po
      drinku rowerem czy tez np. nie wybil sasiadowi okna w aucie. Tego typu sprawy
      nie leza bowiem w zakresie postepowania w sprawie o rozwod.
      • alexolo hmm 27.12.06, 23:32
        zapewne wiesz co mówisz..
        tyle ze żadna z interwencji policji nie miała nic wspólnego ze mną
        były to zwykle burdy na mieście ...jazda po pijaku i bez prawa
        jazdy...rozruby...mąz twierdzi że nie pił bo chorował...akta spraw z
        policji sa po to aby zadać kłam jego słowom...sad sie zgodzil i
        częśc dokumentów załatwiał sam ( np izba wytrzeżwień).. ale jeśli
        chodzi o policje nie mieliśmy papierów na 3 z 7 zdarzeń..i te 3
        zdażenia sąd kazła umiejscowic w czasie...
        wszystkie te zdażenia miały tez miejsce rankiem lub około 2-4 w
        nocy... a mąż twierdzi że zawsze siedział w domu i nigdy nie
        wychodził po 22!!!

        dzięki...zobaczymy jak bedzie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka