tylko_bez_ciebie
30.10.07, 19:56
mamy 2 dzieci, mieszkanie, samochód, pralki, 2 dzieci, lodówkę, 2
dzieci.....2 dzieci...2 dzieci. I dla tej dwójki najdroższych mi
ludzików chciałam to jakoś przetrwać, dawałam szansę prawie 5 lat.
Żeby miały DOM, tatusia i mamusię, żeby miały RODZINĘ. Już nie mogę,
bo widzę,że tylko ja się staram, a on to tylko wykorzystuje, bo jest
przekonany, że dla dobra dzieci będę TO wszystko znosić zawsze.
Zobaczyłam i upewniłam się, że cierpią przez niego i samo bycie
razem nie daje im szczęscia. Pierwszy krok za mna- umówiłam się z
adwokatem. Większość z Was wie co czuję. Tyle lat czuje się raniona,
oszukiwana, sponiewierana, a dziś...poczułam się jakby....winna?, że
to zrobiłam.