Czy nie mialyscie drogie panie nigdy watpliwosci, czy pasierb jest naprawde
dzieckiem waszego partnera. To, ze ktos jest matka danego dziecka, nie ulega
watpliwosci. Ale z ojcostwem juz nie jest tak prosto. Dopoki nie zrobi sie
badan dna, nigdy nie wiadomo

Zawsze jest 50/50 szans, ze pasierb nie jest dzieckiem waszego partnera .
Zastanawiam sie tak, czy by nie zasugerowac tego mojemu partnerowi. Moze
dziecko, ktore uwaza za swoja corke nie jest tak naprawde jego corka

Ale
bylby ubaw.