Obdukcja?

05.03.09, 10:03
Witam,
radziłam się tu kiedyś w sprawach znajomej. Jest już po rozwodzie 2 mc ale-
mieszkanie jest kwaterunkowe po rodzicach męże, zasądzone mają wspólne
zamieszkiwanie i dzieci. Mąż się niby wyprowadził (na noclegi) ale praktycznie
co dzień przychodzi do domu i z niego korzysta, ma prawo, exzona nic mu nie
utrudnia bo ma poczucie winy że jest w jego mieszkaniu. Przy okazji wizyt
wyżywa się na bylej żonie-przemoc przede wszystkim dotąd psychiczna, na zmianę
wyznania miłości i prośby o szansę z awanturami, groźbami pod jej i jej
znajomych adresem i zastraszaniem. Dzieci mają go dość i już z nim nie chcą
rozmawiać- on terroryzuje exżonę,wkurwiony że śmiała chcieć rozwodu, dzwoni
kilka razy dziennie, jeśli nie odbiera robi jej awantury że "ma ważną sprawę
odnośnie dzieci a ona zniszczyła rodzinę i teraz chce mu dzieci zabrać", każe
jej zdawać sprawozdania gdzie jest i co dzieci robiły przez dzień itd. Do tego
- nie zapłacił jej jeszcze alimentów na dzieci, dziewczyna jest na długach..
Ostatnio dowiedział się że dziecko zaliczyło ważny egzamin w szkole - przed
dzieckiem udał ,że o tym wiedział, a gdy nikogo nie było w mieszkaniu napadł
na exżonę z wyzwiskami że go nie poinformowała o egzaminie dziecka rzucił się
na nią z pięściami rozbił wargę walną głową o ścianę i zaczął dusić. Ubłagała
go żeby się uspokoił zapewnieniami, że wszystko mu będzie mówic jak on chce -
bo inaczej by ją pewnie zabił. Zgłosila to na policję, jest notatka - ale
"jej" dzielnicowy będzie za kilka dni dopiero. Śladów wielkich nie widać na
ciele. Jakieś niewielkie zadrapania. Mówi, że nie ma z czym iśc na obdukcję.
Co robić dalej?
    • krolowazla Re: Obdukcja? 05.03.09, 12:56
      Niech idzie. Cóż tego, ze nie ma bardzo widocznych śladów. Jeśli jej uderzył
      głową w ścianę, to niech powie, ze ją głowa boli. Jeśli pofatygowała się na
      policję, to niech teraz idzie dalej. To tyran i nie da jej spokoju. A kolezance
      poradziłabym tez udać się do np. Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie - przemoc
      psychiczna to tez przemoc. Tam, napewno znajdzie pomoc.

      W jakim wieku są dzieci?? Może ich zeznania tez będą istotne.

      czasami myślimy, że skoro ktoś nam ubliża, wyzywa, albo uderza tak, ze nie widać
      - to to nie ejst przemoc, i nigdzie z tym nie idziemy, ale są osoby, które
      wiedzą, ze ten rodzaj przemocy jest dośc częsty i moga pomóc.

      Powodzenia koleżance.
      • lima Re: Obdukcja? 05.03.09, 13:29
        namawiam ją ale nie wiem czy pójdzie-
        A gdzie się idzie po obdukcję? do przychodni? szpitala? to chyba odpłatne..
        • krolowazla Re: Obdukcja? 05.03.09, 13:35
          Z tego co ja się orientuję, to w szpitalu. najlepiej jak zajdzie na pogotowie ,
          to ją pokierują. Bo to nie każdy lekarz może zrobić. Obdukcja jest za darmo.
          przynajmniej w moim szpitalu.
          • natasza39 Re: Obdukcja? 05.03.09, 13:45
            Obdukcja jest płatna, jeśli występuje się o nią prywatnie. Może ja sporządzić
            jedynie lekarz z uprawnieniami biegłego sądowego.
            Jeśli jednak Twoja koleżanka zgłosiła sprawę na policji, a przemoc się w jej
            domu powtarza powinna wystąpić do policji o status "niebieskiej karty". Dopiero
            wtedy może po kolejnym pobiciu wnioskować o obdukcje i będzie ona sporządzana za
            darmo, na wniosek policji.
            Dla mnie dziwne jest zachowanie tego dzielnicowego, który jej o tym nie powiedział.
            Doradź koleżance, żeby za każdym razem kiedy ex zaczyna wszczynać awantury
            wzywała policję.
            To może być przydatne w przyszłości.
            Dla niej, w sensie prawa to obcy teraz człowiek. Nikt z nas przecież obcemu nie
            dałby się obijać po twarzy we własnym domu tylko wezwałby policję.
            Poradź koleżance, aby poszła na policję i tam dopytała szczegółowo jak ma to
            zgłaszać i poprosiła o ta niebieską kartę.

            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
            głupcami.
            • lima Re: Obdukcja? 05.03.09, 16:02
              Przemoc jest od dawna,to drugie zgłoszenie, ale znęcanie się psychiczne trudno
              udowodnić, zawsze tłumaczyła ,że pójdzie na policję i co? powie, że mąż ją
              nazwał szmatą i mają ją obronić? póki nie zmasakruje jej to "mało argumentów"
              do ścigania... Im ona bardziej staje się niezalezna od niego - tym jego furia i
              chęć wyładowania się na niej rośnie..a po tym wszystkim co ex wyprawia to ona
              już mówi że jak ją zabije to będzie wreszcie mieć spokój..
              Sytuacja patowa - on ma prawa do mieszkania, w każdej chwili może wejść.
              Alimentów nie dał a trzeba czekać na kilka miesięcy niepłacenia by egzekwować
              sądownie... Ona ma dzieci i pracę z której sama nie utrzyma rodziny + wynajem
              innego mieszkania. To straszne , że prawo czeka na tragedię...
              • tricolour Nie prawo czeka na tragedię... 05.03.09, 16:50
                ... tylko koleżanka - "zawsze tłumaczyła ,że pójdzie na policję i co?".

                Prawo na razie bardzo mało wie o tragedii i samo się nie dowie - trzeba
                zawiadomić Policję o każdej (każdej!) przemocy.
                • scindapsus Re: Nie prawo czeka na tragedię... 05.03.09, 20:15
                  niech ta pani poszuka poradni zdrowia psychicznego.Bo potrzebuje
                  pomocy psychiatry plus psychologa.Pryz odrobinie szczescia i swojej
                  pracy nauczy sie jak radzic sobie ze strachem i panem przemocowcem.
                  No i bedzie slad w kartotece ze jest ofiara przemocowca.
                  Nie rozumiem tez dlaczego nie wystapi o eksmisje pana?
                  Policja nie czyta w myslach.Za kazdym razem jak przemocowiec sie
                  zjawi, telefon na policje.Az do skutku.ten pan ją zastrasza bo ona
                  tak naprade nie robi nic.
              • chalsia Re: Obdukcja? 06.03.09, 00:09
                > Alimentów nie dał a trzeba czekać na kilka miesięcy niepłacenia by egzekwować
                > sądownie...

                bzdura. Wystarczy jedna zaleglość - niech idzie do KOMORNIKA z wyrokiem, w
                którym okreslono alimenty. Wyrok ten musi miec z tyłu taką pieczęć
                natychmiastowej wykonalności. Jak tego nie ma, to musi zożyć w sadzie wniosek o
                nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności i z tym biegiem do komornika.
    • lima Re: Obdukcja? 05.03.09, 21:11
      Pytanie praktyczne -
      czy powiedzieć dzieciom (wiek-gimnazjum) o tym że ojciec pobił matkę.(nie było
      ich przy tym i nie wiedzą)
      Gdy to powie to dzieci nie będą się do ojca odzywać, nie wybaczą mu tego =
      agresja ojca uderzy za karę w matkę gdy nie będzie śwadków.
      Dzieci obecnie nie wiedzą o zajściu i spokojnie rozmawiały z ojcem więc się
      trochę uspokoił.
      Dzieci nie powinny być tarczą przed ojcem, z drugiej strony nie powinny też mieć
      jego fałszywego obrazu..
      Co myślicie?

      Drugie -
      Czy poinformować exmęża że sprawa została zgłoszona na policję i że nie będzie
      darowana (żeby się może przestraszył?) ,
      czy podporządkować się jego rozkazom a po cichu zgłaszać na policję.

      bo obecnie kolezanka czeka na jego kolejny atak który na pewno nastąpi (kazał
      jej przesyłać co dzień maila z informacja o dzieciach jeśli tego nie zrobi to ją
      będzie chciał ukarać)... jest nieprzewidywalny.

      Trzecie-
      czy informować wspólnych znajomych, dalszą rodzinę, że ten osobnik bije i nie
      płaci alimentów..


      Problem w tym, że facet ma prawo wejść do mieszkania, jest głównym najemcą i ma
      meldunek. Wyrok sądowy mają o wspólnej opiece nad dziećmi i wspólnym mieszkaniu.
      Dzieci pójdą do szkoły ona zostanie sama. Trudno ciągle w mieszkaniu
      przetrzymywać koleżanki by mieć świadków. Wyrwie jej komórkę i nie ma szans
      nigdzie zadzwonić.
      • scindapsus Re: Obdukcja? 05.03.09, 21:27
        Lima, wyslij te kobiet edo osrodka interwencji kryzysowej.
        Na pewno cos takiego jest, jak nie w waszym miescie to w sasiednim.
        A co do pytan-a ta pani chce sobie pomoc czy gra w gre tak ale?
        • lima Re: Obdukcja? 05.03.09, 21:33
          z gry w "tak ale" przechodzi do "tak dalej być nie może". to proces. I tak już
          daleko zaszła od początku.
          Pytam "tu i teraz" bo dziewczyna siedzi kilkadziesiąt km ode mnie w mieszkaniu i
          się boi co będzie rano. Nie zadzwoni na policję z prośbą "stójcie pod moim
          blokiem bo były może przyjdzie a może nie i może mnie zaatakuje a może nie"...
          • limonka130 Re: Obdukcja? 19.03.09, 23:36
            Prawda jest taka, że w naszym kraju nie ma sprawiedliwości! Jedna
            obdukcja nic nie da. Sąd musi mieć pewność, iż czyny takie się
            często powtarzają. Przykro mi to stwierdzać, ale wiem co mówię, bo
            sama przez to przeszłam...Policja była niejednokrotnie w domu po tym
            jak się awanturował, wyzywał...miał też założoną niebieską kartę.
            Brak świadków "neutralnych" tj. nikt z rodziny nie mógł tego
            potwierdzić. To żałosne,że nic w takich sytuacjach nie można
            poradzić...
            • sauber1 Re: Obdukcja? 19.03.09, 23:52
              co Ty limonka za bzdury wypisujesz, wystarczy nawiązać dobry kontakt z pazernym
              policjantem, papier jest cierpliwy przyjmie wszystko, nawet sam wskaże jak to
              zaaranżować, udzieli fachowej instrukcji jak i gdzie narobić odcisków by
              siniaczki były widoczne, koniak ładny i obdukcje też wystawi lekarz, wykonać
              kilka telefonów po znajomych świadkowie jak znalazł? nie musi być żadnych
              interwencji, tylko warunek musi się to komuś opłacać i musi być ktoś, kogo da
              się wydoić, a reszta tylko zwykła kosmetyką a w sąsiednim temacie ktoś się
              czemuś dziwi, frustracji chce dostawać ...
Pełna wersja