Dodaj do ulubionych

kaszkowy raj

13.03.10, 20:30
moje mlode odmawia picia z butelki ze smoczkiem (z niekpkow i innych
roznych wynalazkow tez, ucze ja wiec z normalnego kubka pic, ale
jeszcze przed nami dluga droga;)), wiec zeby jakos w nia
mleko 'wlac' musialam sie na kaszki przerzucic - no i odkrylam, ze
tu mam dwie moze trzy do wyboru. przez przypadek, natknelam sie na
polska strone bebilonu - a tam cyba ze 30 roznych kaszek:-))
myslalm, ze oczy mi wyjda ze zdziwienia:-)) takkkkkkkkkki wybor,
mozna oszalec:-)) zastanawialam sie dlaczego tu tak biednie,
przecierz holenderskie dzieci tez duzo kaszek jedza. wiecie moze czy
jakies polskie sklepy je sprzedaja?? a moze w niemczech?
Obserwuj wątek
    • corneliss Re: kaszkowy raj 13.03.10, 20:57
      fakt w PL jest wiecej wyboru ale czesc jest slodzona cukrem lub pochodnymi
      tu masz wybor z Bambixa:
      www.nutriciakindervoeding.nl/Bambix/Prof%20Papjes.aspx
      a tu z Nestle Pyjama Papje, chyba jest 5 roznych (bez cukru) + z 7 butelkowych,
      mozna dawac do miseczki i zageszvzac np. papka ryzowa lub kukurydziana:
      www.nestlebaby.nl/pyjamapapje/pyjamapapje.asp
      moze blizej do Belgii tam tez maja spory wybor produktow dzieciowych
      sa kaszki z Hippa i Humany chyba tez
    • 8zumirodam Re: kaszkowy raj 13.03.10, 21:05
      Maja,ja chyba już słynę z mojej "miłości" do Hipp'a.
      Zobacz sobie na stronę : www.hipp.de/index.php?id=219
      i klikaj po lewej wszystkie "brei". Jest fantastyczny wybór! Czasem
      jeździmy do Reala w Heinsberg (granica z Limburgią),żeby się
      zaopatrzyć na miesiąc lub za ciuszki po dzieciach dostaję kaszki od
      znajomej z DE :)
      > moje mlode odmawia picia z butelki ze smoczkiem
      U starszego syna też mieliśmy taki przestój-wtedy właśnie karmiłam go
      kaszkami.Niestety teraz nasz prawie 2,5 latek z chęcią wypiłby mleko
      z niekapka (uczyłam go też po 6 m),ale koniec tego dobrego!I tak ma
      już zęby krzywulce ;D
      • majadeblij Re: kaszkowy raj 13.03.10, 22:42
        dzieki za info, nie wiedzalam ze te kaszki dosladzane, jak bede
        kupowac to bede zwracac uwage,
        u nas z tym piciem, to koszmar. nawet probowalam piersia karmic
        (karmie jeszcze wieczorem) - ale nic nie chce pic! daja jej kaszki
        ryzowe, bo te inne szybko ja zapychaja i malo zjada, a mi chodzi
        zeby jak najwiecej plynow dostala.
        jade wa swieta do rodzicow, wiec sie zaopatrze, a potem to na
        wycieczke do niemiec sie bede wybierac:-)
        • maxijo Re: kaszkowy raj 16.03.10, 22:09
          widze ze wybralas polski model zywienia, kaszki kaszki i kaszki:)
          twoja mala ma 7 miesiecy, co jeszcze jej podajesz? a zupy, soczki
          wlasnej roboty, zmiksowane owoce, tam tez je sporo wody. Wolalabym
          wycisnietym sokiem z lyzki napoic niz serwowac kaszki. Moje dzieci
          zjadly pare razy i od razu kilo na plusie i zatwardzenie.
          Moja mala nie pila prawie nic innego do roku, miala nieograniczony
          dostep do piersi, wiec sie nie martwilam, generalnie ma mniejsze
          zapotrzebowanie na plyny. Adam juz przed ukonczeniem 6 miesiacy pil
          duzo i czesto wszystko co mokre
          moze jeszcze nie przyszedl na twoja corcie czas
          • 8zumirodam Re: kaszkowy raj 16.03.10, 22:30
            Hmmm...zastanawiające skąd utarło się ,że kaszki to typowo polski
            model żywienia.Mam polskie tabele żywieniowe i tam głównie
            zupka,zupka,zupka...Co do owoców to właśnie "prawdziwe" owoce daję
            małemu,np.rozciapkany banan.Pije mało,ale w tym wieku jeszcze nie ma
            myślę wielkiej potrzeby.Poczekaj,aż przyjdzie lato!Starszy z
            niekapkiem "biegał" dłuuuugie miesiące i wypijał hektolitry soków,co
            rzecz jasna tez nie jest dobre.Także się nie martw :)
            • mamantkaa Re: kaszkowy raj 17.03.10, 09:35
              Moja Zuza do 6 miesiąca była tylko na piersi, nawet nie odciągałam
              mleka do butelki. no i jak chciałam ją zacząć przyzwyczajać do picia
              z butelki, to zupełnie nie chciała. więc też np.wieczorną kaszkę
              zaczęłam jej dawać łyżeczką, i tak już zostało. Do teraz na śniadane
              wsuwa jakąś kaszkę lub brintę. Antek też długo je jadał. My z mężem
              lubimy take mleczne posiłki, więc dzieciom też dajemy i one też
              chętnie je zajadają.
              A pić uczyłam ją z kubka z ustnikiem, ale wyciagałam zabezpieczenie
              niekapkowe, żeby jej łatwiej leciało. Trochę przez słomkę, czy po
              prostu z kubka, ale też niewiele pijała - dostawała zupkę i owoce.
              Dopiero jak zaczęła chodzić i nauczyła się, że jej picie stoi na
              stole, to zaczęła po nie przychodzić czasem, głównie wtedy jak jej
              starszy brat szedł sie czegoś napić. No i odkąd lata z kubkiem, to
              dostała niekapka, żeby wszystkiego nie wlewała od razu. Ale bez
              problemu radzi sobie z piciem ze zwykłego kubka, czy przez słomkę. A
              daję jej do picia praktycznie tylko wodę, bardzo rzadko soki, mleko
              zjada w kaszce. Soki (rozwodnione) dawałam pić starszemu, no i
              próchnica mu się pojawiła szybko, więc mała pija tylko wodę i dzięki
              niej starszego też na nią przestawiłam, a sok dostaje do obiadu.
              • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 17.03.10, 09:59
                a a propos próchnicy to przede wszystkim wina nieprawidlowej higieny
                jamy ustnej a nie tego,ze w soczku czy kaszce pojawi sie trochę
                cukru..Po soczku PRAWIDŁOWO umyć dziecku ząbki i po problemie
                (bymnajmniej nie jestem entuzjastką napychania dzieciaka słodyczami)
                ale kazdemu troche przyjemności sie nalezy:)
                • mamantkaa Re: kaszkowy raj 17.03.10, 15:28
                  > a a propos próchnicy to przede wszystkim wina nieprawidlowej
                  higieny
                  > jamy ustnej a nie tego,ze w soczku czy kaszce pojawi sie trochę
                  > cukru..
                  No tak, może to i prawda, ale myliśmy Antkowi zęby dwa razy
                  dziennie, ale przy popijaniu cały dzień soku, nawet rozcieńczonego,
                  próchnicy nie dało się uniknąć. Jak powiedziała dentystka słodkich
                  momentów w ciągu dnia może być maksymalnie 5-6 (z piciem soku
                  włącznie), zęby muszą mieć czas "przerobić" cukier. A przy ciągłym
                  popijaniu soku przez naszego syna niemożliwym było myć mu co 5-10
                  min. zęby. Soki ograniczyliśmy na rzecz wody, jakieś ciastko zjada
                  sobie Antek raz, no czasem dwa razy na dzień i po wyleczeniu 4
                  zepsutych zębów, teraz problem próchnicy na szczęście już nie wraca.
                  • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:25
                    to prawda nie mialam na mysli calodziennego picia soku ale myslalam
                    ze w ogole go odstawilas..natomiast super,ze dzieciak tak chętnie
                    pije samą wode bo bez dwóch zdań jest najlepsza i doskonale
                    oczyszcza system limfatyczny w ogole organizm,jest bardzo zdrowa
                    wlasnie taka bez "dodatków"..wspomaga odporność pozdrawiam ps/ja
                    zadna alfa i omega:D tylko trochę mam pojęcia o tym "żarciu" stąd i
                    z owąd:DD
                    • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:30
                      z tymi ząbkami to tez często kwestia genów ale nadmiar slodyczy to
                      nawet najlepszym genom da radę!:) poza tym te slodycze to "samo
                      zdrowie":D
              • maxijo mamaantka 17.03.10, 14:13
                przy okazji, dzieki za namiary do stomatologa, bylismy, Adam pomimo
                moich obaw, dal sobie zrobic 5 dziur bez probelmu, Nina troche za
                mala na zabiegi, ale dobrze miec taka dentystke:)
                • mamantkaa Re: mamaantka 17.03.10, 15:30
                  Cieszę się maxijo, że pomogłam. A babka no po prostu świetna jest i
                  z super podejściem do dzieci :)
            • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 17.03.10, 09:51
              To prawda w PL jest bardzo duzy wybór produktów dla
              dzieci:soczków,kaszek,mleka,deserków itp Mnie np. bardzo brakuje
              Tesco gdzie lubilam kupowac małej ciuszki z cheeroke bardzo lubię to
              firme i Hipp tez polecam, moja mala lubila Hipp-kaszkę owoce leśne
              soczki z gerbega winogrono-jabłko,ktory rozcieńczalam z wodą i pila
              taką buteleczkę na 3 razy..i dobrego mięska,które kupowalam u
              znajomego rzeźnika i pachnącej szyneczki:)..co tu duzo mówic co kraj
              to obyczaj i nie ma co rozważać,gdzie nie pojedziemy to bedzie
              inaczej..ale wracając do tematu..Jak tak bardzo chcesz jakąś polską
              kaszkę to poprostu zamów sobie w Polskim sklepie i Ci przywiozą..Ja
              tak robię..Często zamawiamy z mężem np.wode mineralną MUSZYNIANKĘ-
              zgrzewkę,słoiczki z obiadkami po 12 miesiącu-bo te bardziej malej
              smakują niz tutejsze- bezcenne w podróży i chociażby ANGORĘ bo
              fajnie poczytać co "w trawie piszczy"..pozdrawiam
          • majadeblij Re: kaszkowy raj 17.03.10, 16:58
            maxjo,
            nie wybieram zadnego polskiego zywienia!!! tylko mala NIE CHCE PIC!!!
            nieczego, piersi, butelki, kubka niekapka, NICZEGO. w zupki nie
            chce mi sie bawic, jakos w ciagu dnia musze jej mleko podac, wiec
            kaszki sa dla mnie najlepszym rozwiazaniem - robisz mleko i
            mieszasz - 1 minuta i gotowe. mala bardzo chetnie je rzeczy lyzka,
            wiec jak na raie bede jej podawac te kaszki.
            • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 08:40
              Moze poprostu nie lubi mleka tak jak moja mala..moja mala to nawet
              kaszek nie bardzo..ale je na noc podaje jej przez sen butelke z
              mlekiem i kaszką manną,czasem nad ranem kaszkę 5 owoców tez w
              butelce poza tym lubi jajka,joghurty,serki danonki itp i ser zółty-
              moj lekarz powiedzial,ze to wystarczy-mam nadzieje..
              • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:24
                tez tak myslalam, ze moze nie lubi, ale sokow, wody tez nie chce
                pic:-)) poza tym, do tej pory pila dobrze i nagle z dnia na dzien,
                sie jej zmienilo. ale jak sobie przypomne, to mala jak miala jakies
                3 miesiac tez nie chiala pic, karmila ja wtedy jeszcze tylko piersia
                i kamienia trwaly minute- po dwoch lykach miala dosyc. o dziwo -
                dzis rano wypila 100cc:-)) wiec moze trzy tygodniowy bunt jej
                przechodzi:-))
                pozdrawiam,
                maja
                • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:41
                  A nie wychodzily jej czasem ząbki? moze to byl powód..Moja mala jak
                  jej "szly" zęby to nawet jeść nie bardzo chciala..a potem nagle
                  jakby nigdy nic..
          • majadeblij Re: kaszkowy raj 17.03.10, 18:01
            b.t.w, mojej sie by przydala troche kilogramow do przodu:-))) ale
            nawet kaszki nie pomagaja:-) daje te nieslodzone (tu chyba innych
            nie ma) i na razie je tak urozmaicam , ze dodaje owocow.
            narazie ja ucze pic normalbego kubka.
            o dziwne w nocy pije bardo dobrze:-))
            • maxijo Re: kaszkowy raj 17.03.10, 22:38
              z kaszkami to zartobliwie bylo:) skoro pije w nocy moze jej
              wystarczy? a wyproznienia?
              moja mala odkad zaczela jesc chleb i kluchy, czyli tu w Holandii
              wczesnie, zaczela zbyt duzo przybierac na wadze, plus moje kulinarne
              wariacje na temat zup + piers do woli i wyskoczyla poza siatke.
              zaczela dopiero wyciagac sie ostatnio, stracila apetyt, grypa
              zoladkowa, takze wiem po co jej te kilogramy byly potrzebne;)
              • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:16
                a jak dziecko źle sie wypróznia to chyba za malo owoców je..przede
                wszystkim jablek i warzyw gotowanych..jablka w ogole są bardzo
                dobre bo mają duzo pektyn..taki kompcik z jablek tez jest dobry i
                bardzo zdrowy-szybko sie robi- i nie trzeba cukru dodawać:)-
                oczywiście jak dziecko lubi...a na biegunke o dziwo ryz z
                jablkami:),dlugo gotowana marchewka tak ze sposobow domowych,ktore
                stosowalam pod okiem lekarza:)..
              • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:41
                sie dobrze wyproznia:-)) jak gotujecie zupy, warzywa i mieso w
                wodzie i blenderem??? doprawicie to jakos?
                • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 10:08
                  Ja gotuję najpierw mięso zeby powstal wywar i mięso zrobilo sie
                  miękie,potem wrzucam marchewke,pietruszke,ziemniak i inne
                  np.kalafior co tam ktos woli zalezy jaka zupka i gotuje okolo 30 min
                  tak zeby zmiękly warzywa..niczym nie doprawiam bo moja mala taką
                  zjada więc po co..a potem przezucam ugotowane kawalki warzyw do
                  pojemnika i przebieram mięsko zeby nie bylo kości czy innych takich
                  glutów,przecedzam wywar przez sitko zeby nie trafila sie jakaś mala
                  kostka i dolewam odpowiednią ilość wywaru do tych warzyw i mięsa tak
                  zeby zupka nie byla za żadka bo moja mala lubi taką gęsciejszą i
                  dodaje jeszcze świeżą natkę z pietruszki i to wszystko mixuje
                  blenderem..jak dziecko lubi w drobnych kawalkach to mozna drobno
                  pokroic mięsko i warzywa i nie trzeba blenderem..jak umie dobrze
                  zgryźć..zalezy jakie dziecko jest duze..( z tym ze ja robie na
                  cielęcinie)..pozdr.
                  • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 10:44
                    dzieki wiatraczku,
                    nie wiem gdzie, ale gdzies czytalam, na jakies polskiej stronie, ze
                    wywary dla maluchow niby sa nie zadobre (nie wiem dlaczego) i zeby
                    mieso gotowac osobno. wiecie cos na ten temat? od kiedy dawalas
                    natke?? ja kupilam natke jakies 4 tygodnie temu (jak mala miala 6
                    miesiecy) ale moj m. wyczytal na jakiejs stronie holenderskiej, ze
                    to trucizna wiec mi zabronil:-))narobil wielkiego rabanu w domu:-)
                    z tego co widze, to jak taksamo gotuje malej, tylo, ze nie robie zup
                    a taka papke ktora mona latwo podac lyzeczka - dolewam troche mleka,
                    zeby bylo nie takie geste. moze dzis ugotuje jej jakas zupe? ja sama
                    lubie bardo zupy, ale ze resta rodziny niezupowa to mi sie nie chce
                    gotowac tylko dla siebie.
                    dzieki,
                    maja
                    • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 11:01
                      z ty wywarem to jest tak ze na początku sie maluchowi nie podaje
                      tylko dopiero poźniej nie pamiętam dokladnie czy w ósmym miesiącu
                      czy jakoś tak..ten wywar jest bardzo zdrowy pod warunkiem ze z
                      dobrego mięska najlepsza cielęcina a tak w szczegolności tzw.bruścik-
                      takie mięsko z tymi wszystkimi kleikami i innymi ochydnościami:)..a
                      z tą pietruszką to nie slyszlam to ciekawe bardzo..zawsze uwazalam
                      ze taka natka jest bardzo zdrowa chociazby mnostwo witaminy
                      c..trzeba sprawdzić-moze zawiera jakies szkodliwe związki a moze ta
                      tutejsza jest jakaś kropiona nieziemsko chemicznymi nawozami..
                      • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 11:24
                        bruscik??? w zyciu nie slyszalam:-))) co to jest???
                        • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 19.03.10, 09:30
                          Bruścik tak określił to mięso lekarz mojej malej..to jest takie
                          mięso cielęcina tylko z tymi wszystkimi ścięgnami,kleikami i kością
                          nie takie czyste mięso bez niczego..wywar z takiego mięsa jest
                          wlasnie najbardziej wartościowy..tylko tutaj to chyba cięzko o cos
                          takiego..ja przywoze z Polski poporcjowane kawalki na jedną zupkę w
                          lodówce turystycznej(do PL jeździmy samochodem)
                          • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 19.03.10, 09:31
                            i kupuje u znajomego rzeźnika..
                      • 8zumirodam Wywar z mięsa 18.03.10, 11:26
                        Chodzi o to,że taki "rosół" z mięsa ma silne właściwości uczulające-
                        dlatego wprowadza się go trochę później.Co ciekawe,u dzieci skłonnych
                        do alergii należy uważać z cielęciną.
                        • majadeblij Re: Wywar z mięsa 18.03.10, 11:46
                          mo moj chlopski rozum dziwne - w wywarze z miesa, najduja sie to co
                          w miesie. dlaczeoo wywar szkodliwy ( uczulajacy) a mieso nie>>>??
                          wiecie???
                        • wiatraczek100 Re: Wywar z mięsa 19.03.10, 09:20
                          tak nalezy uwazać ale tylko wtedy gdy dziecko ma uczulenie na
                          mleko..Gdy dziecko ma uczulenie na bialko krowie to nie mozna mu
                          podawac nic pochodzącego od krowy: ani mleka ani mięsa masla
                          itp..Ale jak nie ma to nie widze przeciwskazań,przeciez nie trzeba
                          robic codziennie tej zupki akurat na cielęcinie..Ale akurat to mięso
                          jest najbardziej wartościowe i przyswajalne dla malucha..Nie
                          radzilabym natomiast podawać dziecku kurczaka,to najgorsze mięso
                          jakie moze byc(naszpikowane gl.hormonami)chyba ze ktos ma mozliwość
                          kupic takiego kurczaka od (baby na wsi:DD)..Nie zalecam nawet Wam
                          jesc to mięso choc czasem samej zdarza mi sie zjesc..Jest bardzo nie
                          zdrowe ale nie ze względow samego miesa tylko ze wzdgleu na to co
                          zawiera..Znam przypadek dziewczynki,ktorej rodzice namiętnie robili
                          zupki na kurczaku..Dziewczynka mając 3 latka dostala menstruację
                          spowodu zaburzenia hormonalnego i szybszego dojrzewania..z tym,ze to
                          dziecko codziennie jadlo takie mięso..szczegolnie nie polecam
                          podawania tego mięsa dziewczynkom..a chlopcy na kurczaku znowuz
                          wyrastają na wielkich dlugonogich dryblasów..a kobiety szybciej sie
                          starzeją,dojrzewają,szybciej menopauza itp..Ogolnie zarcie jest
                          coraz bardziej modyfikowane i nie zdrowe i nie tylko tutaj ale i w
                          Polsce zaczyna byc tak samo..Ale jak sie tylko cos wie to lepiej
                          tego unikać i starac sie zdrowo odzywiac w miare swoich
                          mozliwosci..dlatego dziele sie z Wami tym co wiem glównie od ludzi
                          co "siedzą w tej bajce" tak sobie pozwolę to określić..Nie miejcie
                          mi za zle,ze czesto mam inne zdanie..A np.nie zauważylyście,ze
                          często gęsto dzisiejsze dziewczyny 15 latki wyglądają jak
                          przynajmniej 25 latki??
                          • mamabeauty Re: Wywar z mięsa 19.03.10, 10:04
                            Wiatraczku,jakby sie czlowiek tak na okrago zastanawial co je i co w
                            tym siedzi,to padlby z glodu.Wiadomo,ze im bardziej przetworzone
                            jedzenie tym gorzej.Ale nawet jesli gotujemy samodzielnie to i tak
                            wszystkie warzywa,owoce,czy mieso jest teraz hmmm no coz nie to samo
                            co kiedys.Jakie mieso polecasz dawac dzieciom zamiast kurczaka?Wiem
                            oczywiscie o tych hormonach,antybiotykach itd,ale wieprzowina,czy
                            wolowina tak samo je zawiera.A co z rybami?
                            • wiatraczek100 Re: Wywar z mięsa 19.03.10, 12:45
                              to prawda lipa z tym jedzeniem i szczegolnie tutaj jest bardzo
                              ciężko o cos naprawde zdrowego i z prawdziwego zdarzenia..nawet te
                              rzeczy z ekologicznych sklepów wcale takie ekologiczne tutaj nie
                              są..Nasze dzieciaki i tak będą jeść te wszystkie niezdrowe rzeczy
                              ale przynajmniej na samym starcie chociaz powinny jesc w miare
                              zdrowo bo w duzej mierze to jak będą sie odzywiać we wczesnym
                              dzieciństwie bedzie mialo wplyw chociazby np.na to czy w przyszlości
                              bedą alergikami..dlatego to wszystko trzeba im wprowadzać stopniowo
                              i potrochu zeby organizm powoli sie przyzwyczajał do
                              tych "dobrodziejstw":)..wlaśnie przyszlo mi do glowy,ze moze dlatego
                              tutaj sa tak przeciwni podawaniu dziecku tego mięsa bo tutaj nie ma
                              praktycznie gdzie kupić zdrowe mięso i nie korzyści podawania owego
                              mięsa przewazają korzyści w ogole jego jedzenia przez takie male
                              dziecko tutaj..w PL mozna jeszcze kupić zdrowe i świeze mięso a
                              tutaj praktycznie nie..świeze mozna u jakiegos rzeźnika ale czy
                              zdrowe?..
                              Bo to mięso nie wiem czy wiecie np. takie mielone pakowane co
                              wszędzie sprzedxają nie jest świeze tylko odmrazane po chociazby pol
                              roku czy roku..a ryby na targu tak samo- wyglądają jak dopiero co
                              złowione a one wszystkie z chlodni..ale glowa spokojna ja tez to
                              wszystko jem bo coś trzeba..Powiem Wam jeszcze o takim holenderskim
                              rolniku biznesmenie,ktory hodowal krowy dla mięsa wlaśnie i
                              sprzedawal to mięso do Włoch..Mial mnóstwo pieniedzy ale niestety
                              kosztem ludzi za co zresztą wybuchla wielka afera i bylo o nim
                              glośno w tutejszej telewizji parę lat temu..Wyobraźcie sobie,ze
                              podawal tym krowom jak jeszcze byly cielakami a tak dokladnie
                              dosypywal taki bialy proszek do ich karmy(jakieś hormony z czymś),ze
                              w krotkim czasie taki cielaczek stawal sie doroslą krową,ktorą
                              pozniej zabijał i wysylal to mięso wlasnie do tych Wloch..ale po
                              pewnym czasie ludzie zaczęli chorować a nawet byly śmiertelne
                              przypadki i po czasie po wielu ekspertyzach doszli do tego,ze to po
                              tym mięsie..to byla jakaś odmiana tej choroby szalonych krów czy
                              jakoś tak..faceta ścigala Policja a sam winowajca jak sie dowiedzial
                              chcial popelnić samobojstwo..ale nie bede Was juz straszyc:DD ale
                              jak sobie czlowiek uzmyslowi z czego to zarcie jest to naprawde z
                              glodu umrzeć..Ale tak na codzien tez to wszystko jem i nie przejmuje
                              sie az tak jak moze to wygląda bo bym chyba zwariowala a mam jak
                              kazdy wazniejsze rzeczy na glowie niz zastanawianie sie co siedzi w
                              mojej kanapce:))))..tylko o dzieciaka mi chodzi zeby poki co mial z
                              tego świata to co najlepsze:)
                              Ale z tym kurczakiem to serio to najgorsza padlina na świecie...juz
                              lepiej wieprzowina,ryby itp..z tym kurczakiem to jak z tą pietruszką
                              inne warzywa tez mają fosforany bo to przeciez kropione na potęge
                              wszystko ale jednak ta pietruszka najgorsza:)..ps/kiedys zbieralam
                              truskawki w Niemczech zeby sobie dorobic na nauke i wyobraźcie
                              sobie,ze tak sypali nawozem chemicznym te truskawy,ze nawet jak my
                              zbieraliśmy potrafili sypać na te truskawki,na nas takie biale
                              kuleczki co sie pozniej rozpuszczaly i nie raz mialam az popalone i
                              czerwone ręce od tego syfu:)..a potem jemy takie pyszne piękne
                              truskaweczki..no ale tak jest ze wszystkim co pochodzi z takich juz
                              wielkich przemyslowych upraw i hodowli i nic sie nie zrobi..tylko
                              czasem dobrze wiedzieć i bardziej uwazać a przynajmniej byc
                              świadomym..
                              sorry ze sie tak nadprodukowalam tekstowo ilościowo:))troche gaduła
                              ze mnie:)
                              • wiatraczek100 Re: Wywar z mięsa 19.03.10, 12:53
                                a jeszcze Wam powiem,ze przez 2 miesiące jak zbieralam te truskawki
                                nie widzialam ani jednego robaczka,ani pająka ani nic takiego..ta
                                chemia potrafila wszystko wybić..to straszne jakie czasy pod tym
                                względem bo pod innymi nie narzekam poki co:)..a tak naprawde to
                                marzy mi sie zyc na takim AVATARZE i w takiej haromonii ze światem
                                jak Ci ludzie tam:) Nie wiem czy oglądalyście ten film,jak nie to
                                polecam choćby dla efektów- uczta dla oczu:)! buziaki pa
            • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:01
              Moze dawaj jej trochę wiecej mięska zeby sie wzmocnila,moze brakuje
              jej zelaza,ktorego w mięsie nie brakuje,a np. nie ma praktycznie w
              mleku matki-dlatego zaleca sie w Polsce podawanie dzieciom po 6
              miesiącu zupki na cielęcinie zeby dostarczyc dziecku owe żelazo i
              bialko..bo dziecko rośnie,coraz więcej sie rusza i potrzebuje tez
              energi..poza tym bialko zwierzece to podstawowy budulec naszych
              tkanek,wzmacnia system odpornościowy i zawiera wszystkie 8
              aminokwasów niezbędnych w prawidlowym wzroście i rozwoju czlowieka a
              ktorych niestety brakuje w bialku roślinnym..
              Tak pisze o tym mięsie bo troche mam wrazenie,ze Wy same papki,chleb
              i owoce tym dzieciom dajecie i oczywiście zero cukru..chyba ze sie
              mylę za co przepraszam ale z tego co czytam to troche tak
              wynika..Oczywiście chodzi mi o urozmaiconą dietę a nie napychanie
              dziecka mięsem:DD np.jakaś zupka na mięsku w ciągu dnia albo gulasz
              z ziemniaczkami..a poza tym oczywiście przede wszystkim warzywa
              gotowane,surowe,salatki owocowe jak dzieciaki lubią mieszane owoce
              itp:)..
              • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:38
                masz, racje cukru jej nie daje i nie bedze dawac jak najdluzej o ile
                bedzie mozna:-))(co prawda jogurty sa slodzone, niestety:-)), tyle
                co jest w owocach i mleku to jej starczy. ja bylam sama bardzo
                chudym dzieckiem, i tak mnie babcie i ciocie i wszyscy naookolo
                dokarmiali slodkosciami, ze sie szybko utuczylam i do tej pory mam
                problemy z waga zwiazane z moja ogromna miloscia do slodkosci:-))
                co do miesa, to jej raz na dwa trzy dni daje, choc wiem, ze
                niektorzy uwazaja, ze dziecku nie potrzebne. poza tym, wieze, ze ona
                sam wie ile jej trzeba i jak pluje i marudzi przy karmnieniu to jej
                nie zmuszam...zobaczymy przy nastepnym wazeniu, czy sie mala swinka
                troszke podtuczyla:-))
                • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 18.03.10, 09:52
                  Z tym nie dawaniem dziecku w ogole miesa to dla mnie przerażające
                  wręcz ale kazdy robi jak sam uważa..ale radzilabym tym mamom
                  regularnie badać dziecku krew..chociazby czy anemii nie mają..i
                  powodzenia zyczę w "tuczeniu świnki":DD tylko niech sie mama nie
                  rozpędza zeby wagi cięzkiej nie bylo:)pozdr.
                  • majadeblij koniec buntu?? 18.03.10, 11:48
                    o wlasnie wciagnela 190cc, bez zadnego sprzeciwu!!!!! rano 100cc i
                    teraz 190cc, od 4 tygodni tyle nie wypila w ciagu dnia!!! koniec
                    buntu???:-))
                  • mamabeauty Re: kaszkowy raj 18.03.10, 12:30
                    Nie wiem co jest takiego przerazajacego w tym niedawaniu dziecku
                    miesa w ogole.Dieta wegetarianska jest bardzo zdrowa,oczywiscie pod
                    warunkiem,ze jest to prawdziwa wegetarianska dieta,a nie tylko samo
                    niejedzenie miesa.Ja nie lubie miesa i jem go bardzo malo.Moja corka
                    natomiast uwielbia i najchetniej to jadlaby je na sniadanie,obiad i
                    kolacje.
                    • maxijo Re: kaszkowy raj 18.03.10, 14:20
                      u nas w domu zupy zupy. Mala od 7 miesiaca oprocz holenderskiej
                      kanapki na sniadanei i lunch, jadla na obiadokolacje zupy, rozne:
                      zazwycaj podduszam troche warzywa, dodaje przypraw, ewentualnie
                      mieso (troche piersi z kurczaka, indyka, tatara). Pomidorowa ( mozna
                      z kluskami z jajka), marchewkowa (zatwardza), z cukini, dyniowa, z
                      pora, z brokula, fasolowa, selerowa, mozna troche zabielic odrobina
                      smietany, posypac parmezanem (bogactwo wapnia). Mozna zmiksowc
                      troche lub na papke, zalezy co dziecko lubi. Ja lubie malej
                      dogadzac:) Owoce sezonowe najczesciej miksowalam sama, jako
                      przekaska po poludniu. Na kaszki po prostu nie bylo juz w jej
                      jadlospisie miejsca:)

                      • majadeblij Re: kaszkowy raj 18.03.10, 15:37
                        a jak przyprawiasz?? bo niby dziecku soli nie mozna dawac, wiec
                        takie rozbeltane warzywa w wodzie to zaden przysmak:-)) troche
                        vegety?? czy kawalek kostki rosolowej...
                        • maxijo Re: kaszkowy raj 18.03.10, 22:05
                          coz na sol i cukiwer nalezy uwazac, ale bez przesady
                          pierwsze zupki faktycznie troche mdle byly, bo jedno warzywko na
                          tydzien, ale dosc szybko zaczelam gotowac jej bardziej normalne
                          zarcie, na oliwce czy masle dusilam cebulke i warzywa, troche miesa,
                          szczypta soli (uwazam ze duzo zdrowsza niz kostka ros), lisc
                          laurowy, ziele ang obowiazkowo i jak pisalam parmezan np. posypany
                          na zupe z pora podnosi bardzo jej walory smakowe.
                          warzywa, a juz na pewno z dodatkiem miesa i przypraw, tworza bardzo
                          dobry w smaku wywar
                          maja, czy ty w ogole kiedys zupe gotowalas:)??
                          • 8zumirodam Re: kaszkowy raj 18.03.10, 23:27
                            > maja, czy ty w ogole kiedys zupe gotowalas:)??
                            hihihihihi;D
                          • majadeblij Re: kaszkowy raj 19.03.10, 12:07
                            gotuje czesto z unoxu:-))

                            a gotuje sie tak.....:-)))
                        • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 19.03.10, 08:56
                          dodanie kostki rosolowej czy vegety jest gorsze niz odrobina soli..
                      • agnieszkaela Re: kaszkowy raj 19.03.10, 09:00
                        Nie rozumiem niecheci do kaszek... owszem t gotowe gdzieciece sa
                        slodkie, ale generalnie kasze sa zdrowe i taki ich wybor, ze pieknie
                        urozmaicaja jadlospis. Holenderskie menu opiera sie na chlebie. Ja
                        wole podawac zboza w postaci kasz.

                        A natka pietruszki, podobnie jak np buraki zawieraja duzo azotanow
                        (nitraat) wiec nie wolno ich za czesto podawac dzieciom.


                        www.aghneska.mondozoo.com
                        • wiatraczek100 Re: kaszkowy raj 19.03.10, 09:39
                          chyba,ze ma sie z jakiegos ekologicznego gospodarstwa czy U siebie w
                          doniczce..A azotany to i marchewka i inne warzywa sałata i przede
                          wszystkim nowalijki..Ale pewno buraki i pietruszka najbardziej je
                          wchłaniają..kurcze tak naprawde to chyba juz nic sie nie nadaje do
                          jedzenia:DD
                          • maxijo Re: kaszkowy raj 19.03.10, 10:23
                            co kraj to obyczaj. Wlosi w ogole kasz nie znaja, a ich menu uwaza
                            sie za jedno z najzdrowszych na swiecie. Co do przyprawiania potraw
                            niemowlakow - to przychodzi z czasem i odbywa sie stopniowo,
                            pierwsze tygodnie rozszerzania diety sa moze dla doroslych
                            niesmaczne, ale taki maluch bedacy przez 6 miesiecy tylko na mleku,
                            zna tylko slodkie, wiec doprawienie posilku moze byc szokiem
                            smakowym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka