nesla
07.07.06, 12:24
Dziewczyny, dwa domki ode mnie mieszka para z dwojka dzieci, bardzo fajni
ludzie, lubimy sie i chodzimy wspolnie z innymi sasiadami na sasiedzkie
imprezki regularnie, jest tylko jedno ALE.. wrzeszcza na dzieci. Maja dwie
coreczki w wieku okolo 4-6 lat. Oboje rodzice sa w domu, matka jest
gastouder, a ojciec mial raka i niedawno sie z tego wylizal. Drazni mnie to
wrzeszczenie coraz bardziej.. Slysze u siebie w domu jak oni w ogrodku albo w
domu wrzeszcza "ELLEN EEEETEEEEN" GA WEEEEEEEEEG" NIET DOEEEEEEEEEEEN" i t d.
Dzieci sie juz chyba przyzwyczaily ale mnie to przeszkadza. Nie rozmawialam z
innymi sasiadami na ten temat i nie wiem co sadza, w rzedzie jest 5 domkow i
cala reszta ma dzieci i tak nie krzyczy na nie. Niedawno szukalam zastepczej
niani dla Mileny na wypadek gdyby moja zachorowala a ja nie moglabym wziasc
wolnego i agencja zaproponowala mi wlasnie ta pare, ale odmowilam i pomimo
nalegan nie wyjasnilam DLACZEGO nie chce aby moja corka u nich byla nawet
jesli to jest sporadycznie. Oni wiedza ze odmowilam ale ode mnie a nie od
biura, nie rozmawialismy bezposrednio na ten temat.
Co byscie zrobily? Czy w ogole mozna im zwrocic jakos delikatnie uwage na to
ze krzycza do dzieci?