Dodaj do ulubionych

Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..?

01.09.06, 15:25
U sasiadow prawie na przeciwko urodzila sie dziewczynka (sadzac po kolorze
flag). Nie znam sasiada ani jego partnerki i nawet nie wiem kto tam mieszka.
Ile tych osob itp Nie znam imion i czasmi pierwsza powiem im 'hi' ale nie
zawsze mi odpowiadaja...
Mieszkam tam 6 lat ale nie kojarze twarzy tej kobity. Kogos z brzuchem
ciazowym widywalam...
Czy powinnam cokowiek zrobic? Szczerze mowiac, nie mam ochoty ale ten wbity w
szybe kuper bociana mnie straszy, te balonki i 30 spioszkow wywieszonych,
tez...

Napiszcie troche o tych tradycjach holenderskich. Bede znala teorie! ;-D
Obserwuj wątek
    • agnieszkaela Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 15:43
      Z moich informacji, skrzetnie zbieranych przed narodzinami Filipa na roznych
      holenderskich portalach ciazowych, wynika, ze tradycja jest taka, ze sie
      nowonarodzone dziecko odwiedza w domu. Ale jesli sie nie jest bliska osoba,
      wypada poczekac na kartke z zawiadomieniem o narodzinach-geboortekaartje, bo
      byc moze rodzice chca przez pierwsze dni byc sami, albo chca przyjmowac gosci o
      wyznaczonych porach.
      Nas nie odwiedzil zaden sasiad, choc gratulacje skladali i kartki z owymi
      powysylali, a my geboortekaartjes powysylalismy-tyle, ze bez konkretnego
      zaproszenia. Znajomych z kolei odwiedzali wszyscy sasiedzi-choc mieszkaja tam
      dopiero 9 miesiecy. Wiele wiec zalezy chyba od innych okolicznosci.
      Jak nie masz ochoty isc, nie idz, ale kartke z gratulacjami bym na Twoim
      miejscu wrzucila do skrzynki. Z tym, ze wtedy mozesz sie spodziewac zaproszenia.
      • beba3 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 16:05
        Gdybym dostala zaproszenie to co innego. Chetnie bym poszla! Tylko wpraszac to
        bym sie jednak nie chciala... Nie trawie ludzi pokroju moich sasiadow i
        przyjaznic sie z nimi nie bede, ale milo sie zachowacto bym nawet chciala...
        ;-D Boje sie ze mieszkanie w tej dzielicy na mnie tez wielkie pietno odcisnelo!
        Pomyse o tej kartce, jeszcze nie jest za pozno...
        Co tam napisac? Te geeefelicostam i sie podpisac, wystarczy?
        • lenkaaa Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 16:54
          My nie wysylalismy kartek po urodzeniu sie naszego dzidziola. Mimo tego
          sasiedzi ( nie wszyscy z ulicy, tylko z 3 najblizszych domow) powrzucali nam do
          skrzynki kartki z gratulacjami. Jedni sasiedzi oprocz kartki zostawili przed
          drzwiami kompozycje z kwiatow w szklanym pojemniku (w ktorym teraz podaje
          salate na obiad, hi, hi, hi).
          Mysle, ze napisz im kartke gratulacyjna i wrzuc do skrzynki. Mozesz np.
          napisac: "Van harte gefeliciteerd met de geboorte van jullie dochter/zon ! Veel
          geluk !"
          • natalya20 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 18:07
            ja bym chyba nic nie zrobila...nie znasz ich..nawet dzien dobry ci nie
            odpowiedza czasem..to nie wporzadku, to tak jakby chcieli sie odciac od
            sasiadow wiec pewnie na zadne gratulacje tez nie czekaja...to troche tak jakbys
            zobaczyla gdzies na ulicy ze w jakims domu urodzilo sie dziecko i obcej osobie
            wysylala kartke, a nie sasiadom...ja tak to odbieram...popytaj moze innych
            sasiadow czy oni jakies kartki wyslali
            • maxijo Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 19:08
              wrzuc do skrzynki kartke z gratulacjami. U mnie mnostwo sasiadow ktorych tez
              nie znam ( tylko na "hoi"), przeslalo mi w ten spsosb gratulacje, nie
              zapraszalam nikogo z nich na krakersa z niebieskimi kulkami:)
        • go.ga Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 19:22

          > Co tam napisac? Te geeefelicostam i sie podpisac, wystarczy?

          Kup taka, gdzie tekst juz napisany i sie podpiszcie tylko ;-)
          Ale kartke im wrzuc do skrzynki, to mily i niezobowiazujacy gest.
          • tijgertje Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 19:27
            Podpisuje sie. Urodzenie sie dziecka nie oznacza, ze zaraz tlum ludzi ma sie zjawiac. Jezeli nie utrzymujesz z sasiadami bliskich kontaktow, kup gotowa kartke, podpisz sie waszymi imionami, nazwiskiem i nie zapomnij dopisac numeru domu:-) To tak na wszelki wypadek, zeby wiedzieli, od kogo mniej wiecej:-) U nas tak robia:-)))
            • nesla Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 20:04
              Jesli nie dostalas do domu kartki z informacja o urodzinach to nie powinnas sie
              czuc zobowiazana do wysylania kartki z gratulacjami, a juz na pewno nie do
              odwiedzin czy jakichs prezentow. Zasada jest prosta - na geboortekaartjes
              zawsze (no.. przewaznie) jest napisane kto i kiedy sie urodzil i kiedy mama i
              dziecko przyjmuja gosci a kiedy odpoczywaja. Jak dostalas kartke to mozesz sie
              czuc zaproszona, jak nie dostalas to nie spodziewaja sie ciebie.
              • beba3 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 21:48
                O! To juz nie wiem co zrobic. Tak naprawde to ja odcianam sie od wszystkich. I
                wlasciwie niby dlaczego teraz powinnam robic wyjatek?
                Mi kiedy urodzila sie Pysia nikt z sasiadow kartki nie dal...
                Dostalam tylko przed tymi Swietami ale za cholere, nie wiem od kogo! ;-D
                Chyba sobie daruje...

                Zastanawiam sie jeszcze co zrobic przed wyprowadzeniem sie? Mam takich jednych
                sasiadow z ktorymi gadam jak cos potrzebuje ale kawy a nimi czy piwa nie pilam.
                Sa tez koszmarni, halasliwi itd ale ich nawet lubie i sol mi pozyczyli, i
                poziomice ;-), i spytac sie ich moge o drobiazgi.
                Co wypada mi zrobic na koniec? Przed wakacjami zawsze im mowie ze spadamy i na
                ile ale kluczy nie zosatwiam. Wiedza ze wyjezdzamy i gdzie.
                Moze jakis koszyczek z czymstam (?) w podziekowaniu za 'mile sasiadowanie'?
                Dla okolicznych dzieci zapewne slodycze ktore moje dzieci beda rozdawac. ;-D
                Co sadzicie? Jakie macie doswiadczenia z wyprowadzaniem sie?
                Imprezka odpada. Balabym sie ze jednak ktos przyjdzie... ;-D
                • go.ga Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 21:52
                  beba3 napisała:

                  > O! To juz nie wiem co zrobic. Tak naprawde to ja odcianam sie od wszystkich.
                  I
                  > wlasciwie niby dlaczego teraz powinnam robic wyjatek?
                  > Mi kiedy urodzila sie Pysia nikt z sasiadow kartki nie dal...
                  > Dostalam tylko przed tymi Swietami ale za cholere, nie wiem od kogo! ;-D
                  > Chyba sobie daruje...
                  >

                  Beba, kartki nie _musisz_ wysylas. Mozesz, i bedzie to mile i sympatyczne.
                  Podpisac, wrzucic, uciesza sie. I tyle ;-)
                • go.ga ps 01.09.06, 21:59
                  Jesli nie jestes zzyta z sasiadami, nie robilabym nic z okazji wyprowadzki. Nie
                  spotkalam sie ze zwyczajem robienia z tej okazji imprezy. Sasiadow
                  poinformowalabym, ale nie szlalbym do nich specjalnie. Mozna przy okazji
                  przypadkowego spotkania, zamienic trzy slowa i wtedy o tym wspomniec.
                • nesla Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 22:26
                  Tez bym nic nie kupowala z okazji wyprowadzki. Jak sie przeprowadzalismy to
                  zaprosilismy naszych starych sasiadow do nowego domku na wizyte i nas
                  odwiedzili i to wszystko, u was to raczej nie wchodzi w gre ;D
    • a.polonia Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 22:35
      Wlasnie sobie uswiadomilam, ze nasz kontakt ze starymi sasiadami byl wlasciwie
      zaden, nic o nich nie wiedzielismy, o obecnych (na razie) tez niewiele.

      Ale do rzeczy. Bebus, nie bardzo rozumiem Twoj problem, jesli nie chcialabys
      nic robic, to byc tego watku nie zakladala, prawda? A jednak pomyslalas sobie
      chyba, ze milo by bylo pogratulowac sasiadom, czy sie myle?
      Mnie podoba sie pomysl z kartka z gotowym tekstem, podpiszcie sie z cala
      rodzinka i juz. Na pewno bedzie im milo.
      • kolor201 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 01.09.06, 23:36
        Nam dali prezenty wszyscy znajomi(od drobiazgow po pieniadze)jak sie urodzila
        Lena.Miala chyba ze3 tyg(boze nie pamietam juz nawet) jak dotarlismy tutaj i
        nic nie pisalismy do nikogo.Sasiedzi gratulowali jak nas spotkali np.na
        spacerze a jedna babka to sie poplakala ze szczescia ze tak corci na imie
        dalismy:o!!Pochodzi z Rosji i na oczy mamy nie widziala od 19lat a tak wlasnie
        na imie ma.No coz dostalismy od niej kilka ciuszkow dla malej nastepnego dnia
        ktore wrzycila przez otworek na poczte:oNie podobalo mi sie takie spoufalanie
        bo czulam ze powinnam isc podziekowac(a babka taka brudaska ze az mnie trzeslo
        na mysl o tym) ale maz przekonal mnie zebym sobie darowala.Tydzien pozniej juz
        co rano przychodzila pukala czy moze zabrac mi dzieci na spacer bo wlasnie
        idzie z corka:|normalnie szok.Potem prosila zebym stala z nia na ulicy i
        pilnowala miejsca parkingowego dla auta do przeprowadzek.Jejus co ja sie
        mialam:|Wreszcie sie wyprowadzili.Na koniec spytali meza czy mozemy im
        przewiesc reszte kartonow ktore sie nie zmiescily :O do miasteczka oddalonego o
        100km.Normalnie byli mili ale...Hm.Co tu duzo mowic:/sasiedzi sa fajni jak z
        okna machaja i tyle.:P
        • corneliss Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 02.09.06, 10:21
          ot slowianska dusza po prostu, mysle ze innych by nie poprosili ;))

          a w temacie jesli czujesz ze chcesz wrzuc kartke, tak jak tu dziewczyny
          podpowiadaja i nic wiecej
          nam nikt niczego do skrzynki nie wrzucal jak sie Cypisek urodzil, ale mysle ze
          to zalezy od ulicy i od stosunkow sasiedzkich, u mnie jest tak umiarkowanie,
          kazdy podejdzie pogada i tyle
          wiecej milego i gratulacji spotkalo nas od zleceniodawcy meza i innych osob
          ktore wiedzialy ze bedziemy miec dziecko...
          • beba3 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 03.09.06, 19:44
            Dla ludzi z paracy zrobilismy jedna, spora imprezke i darowalismy sobie cyrki z
            indywidualnym zapraszaniem. Dostalismy grupowy prezent, nakarmilismy i
            napoilismy gosci i bylo fajnie! :-)
            No i widze, ze moi sasiedzi tez zrobili imprezke! Jeszcze o 6 rano poszli sie
            wietrzyc i porozmawiac, potem wrescie zasnelam i nie wiem jak dlugo trwalo
            opijanie narodzin dzieciecia. Powinno byc zdrowe bo porzadnie 'opite'! ;-D
            No i auktualnilam sobie ich gusta muzyczne.
            Chyba bedzie mi troche brakowac tej atmosfery! ;-D
            PS Wczoraj byl chyba dobry moment aby podejsc i cos powiedziec, bo sasiad stal
            z kolegami przed domem ale tylko ten 'nasz' mi odpowiedzial helol. Reszta
            pokazywala mi zrokiem jak bardzo mni nienawidzi. A moze mam buja wybraznie? ;-)
            Ale odwazna to nie jestem... Daruje sobie kartki ale jak spotakam pania z
            wozkiem (po tej samej stronie ulicy) to jej pogratuluje. I wyrzutow sumienia
            miec nie bede! ;-D
            • diuna22 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 03.09.06, 21:44
              To ja chyba jakas chora hihi jak sie naszym bylym sasiadom zza sciany
              dzieciatko urodzilo - ich corce znaczy sie bardzo mlodziutkiej - lezalo
              malenstwo w szpitalu sporo bo wczesniaczek, niby nic ale male bodziczki 2
              kupilam mala grzechotke i choc mnie nikt nie zapraszal poszlam sama,
              pogratulowalam, dzidzie - bo juz w domku byla troszke - potulilam a co :)))).
              Mowie Wam jacy zaskoczeni byli i widac bylo ze sie ucieszyli - nikt z ulicy nie
              byl. Wiec ja bym karteczke napisala na mile wspomnienie o Was :))).
              • gosia06 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 04.09.06, 17:48
                Eeee tam beba się przejmujesz. Pogratuluj na ulicy i tyle. I tak sie przecież
                wyprowadzasz:-)))
                A jak kartkę o narodzinach mam zamiar wrzucić tylko sąsiadce naprzeciwko, bo
                ona nam rok temu też na powitanie w nowym domu kartke wrzuciła. A resztą się
                nie przejmuję.
                • beba3 Re: Tak sie zastanawiam, co powinnam zrobic..? 04.09.06, 18:22
                  Jednak skreslam ich definitywnie z mojej listy! ;-D Zal mi 2 euro dla kartke
                  dla nich! ;-P Nic im nie zrobilam zlego a koles taki jest dziwny....
                  Za to w klasie u Jagi widzialm po raz pierwszy 5 tygodniowe malenstwo.
                  Siostrzyczka dobrej kolezanki mojej corki. Przesliczna! Smoczek ma na polowe
                  twarzy ale i tak widac ze buzka cudowna!
                  Dzisiaj byla 'traktacja' a jutro Jaga zaniesie karteczke i fajny wisiorek dla
                  kolezanki. mysle ze wystarczy bo nie ma takiej tradycji w jej klasie (pamietam
                  z wczesniejszych narodzin) ale mame, tate i pieciolatke lubie. Bardzo
                  sympatyczni sa i nieliczni ktorzy ze mna gadaja. ;-)
                  PS Ta 'dzinke' to i ja bym chetnie obsciskala taka slodziutka! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka