30.11.13, 19:28
Po wieczornych nieszporach dziś w kościołach chrześcijańskich rozpoczyna się Adwent.

Czekanie vs czuwanie

Czekanie i czuwanie bywają czymś dokładnie sobie przeciwstawnym. Czekanie oznacza ucieczkę od „tu i teraz” w stronę tego, co będzie. Czuwanie oznacza aktualną gotowość czyli gotowość „tu i teraz”. Czekanie jest dezercją ducha (a czasami również ciała) z posterunku o nazwie „teraźniejszość” i ucieczką w stronę przyszłości. Czuwanie jest upartą służbą na posterunku teraźniejszości i gotowością, aby w każdej chwili posterunek ten był gotów na przyjęcie przyszłości. Dlatego chyba Pan Jezus nie każe nam „czekać”, ale „czuwać”. Każde czuwanie jest w jakim sensie czekaniem, ale czekanie nie zawsze musi być czujne, ba, długie czekanie potrafi przeszkadzać w czuwaniu. To chyba ma na myśli Chrystus, gdy mówi o opóźniającym się przyjściu Oblubieńca czy o pannach mądrych i głupich. Adwent nie tyle – a przynajmniej nie tylko – jest czasem oczekiwania – nawet radosnego – ale czuwania.

Janusz Pyda OP

https://img208.imageshack.us/img208/2929/m695.jpg
Fot. Helen King / CORBIS za Tyg. Powszechnym
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Adwent 30.11.13, 20:58
      Czekanie może oznaczać wprost "przyspieszanie biegu czasu".

      Takie "przyspieszanie" pamiętam "od zawsze" z oczekiwania na Boże Narodzenie - rok po roku.
      Dawniej, kiedy 6 grudnia rano znajdywałem pod poduszką paczuszkę z prezentem od św. Mikołaja, to przy tej paczuszce była też rózga. Suche gałązki, pozłocone - a do nich dowiązana gałązka jodłowa, jeszcze żywa i pachnąca. Ten zapach był dla mnie zapowiedzią: już niedługo w Domu będzie znów drzewko...
      Potem było przez cały Adwent robienie ozdób na drzewko - znów "przyspieszenie" nadejścia Świąt. To była też sposobność, żeby zaglądnąć do pudełka z lichtarzykami na świeczki, do pudełek z samymi świeczkami (zwykle zostawał mi zapas z zeszłego roku); czasem na próbę zapalałem w ciemnym pokoju ogarek świeczki w lichtarzyku - żeby mi się wydawało, że to już...
      Potem w wannie pływały ryby.
      A potem - to już ubieranie drzewka.

      Tak widziałem oczekiwanie na Boże Narodzenie jako dziecko - i to małe, i to trochę już starsze.

      Dzisiaj, jako "stary koń", też przyspieszam Boże Narodzenie. To nie chodzi o dekoracje w mieście - koło nich przechodzę nie widząc ich. Idzie o to, że koło połowy grudnia robię porządek pod moim stołem komputerowym - a wtedy z szafy stojącej za nim wydobywam szopkę - potem tę szopkę odnawiam, co się w niej popsuło, ustawiam na miejscu, gdzie ma stać przez cały okres Bożego Narodzenia (w moich Domach: Rodzicielskim i własnym, głęboko w luty), podłączam ją do sieci i robię próbę światła. Potem stoi ciemna aż do Wigilii - żeby później świecić, zrazu bez przerwy, zamiast lampek na drzewku, których nie mamy (na drzewku do teraz są świeczki prawdziwe).
      • mary_ann Re: Adwent 01.12.13, 10:35
        Liczenie czasu

        Dostałem wczoraj bardzo ładny kalendarz adwentowy – taki z czekoladką na każdy dzień. Swoją drogą to ciekawe – w Adwencie szczególnie starannie liczy się czas. Może dlatego, że trudno doczekać się Świąt i prezentów, może dlatego, że wreszcie skończą się Roraty i nie trzeba będzie katować się aż tak rannym wstawaniem, może dlatego, że po świętach będzie Sylwester i będzie można gdzieś wyjechać na narty. Ale chodzi chyba o coś więcej: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca” – to przecież z Pisma Świętego. Skąd dokładnie? Adwent to dobry czas na pracę nad czasem – porządkowanie planu dnia i tygodnia, ograniczenie marnowania czasu, powstrzymanie wycieku czasu przez palce.


        J. Pyda OP
        • luccio1 Re: Adwent 01.12.13, 13:18
          Tato kiedyś rozpisywał i rozrysowywał sobie plany dnia, tygodnia... - zaczynając wielokrotnie od nowa. Wytrwał jednak tylko przy notowaniu "wstecznym" dzień po dniu, co się wydarzyło, co robił.
          W ślad za Tatą i ja robię takie notatki.
          • verdana Re: Adwent 01.12.13, 13:29
            Mój mąż robi takie notatki od 29 lat:)
    • mary_ann Druga niedziela adwentu 09.12.13, 13:54
      ... i nieco spóźniony post.

      Druga część rekolekcji Tygodnika Powszechnego z ks. Kaczkowskim (pierwszą można znaleźć także na stronach Tygodnika). Jeśli będzie się Wam odrobinkę trudno słuchało, pamiętajcie, proszę, że Kaczkowski walczy dzielnie z nowotworem mózgu.

      tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/prostowac-sciezki-dla-pana-to-sluchac-swojego-sumienia-drugi-odcinek-rekolekcji-ks/knxh9
      • mary_ann Trzecia niedziela adwentu 16.12.13, 21:53
        Wczoraj.
        "Różowa" niedziela radości - Gaudete:

        "Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje także skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: «Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, aby was zbawić». Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. I odkupieni przez Pana powrócą. Przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach. Osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie." (Iz 35,1-6a.10).

        Wielu ludzi – pewnie więcej niż się domyślam – nie lubi świątecznego czasu, bo dla nich jest on pęknięty. Nie czują radości, jaka jest deklarowana – przez wierzących, jak się podejrzewa, nieszczerze i zupełnie podobnie przez niewierzących – jako zabawna pastorałka dla dzieci, które mają się nią cieszyć, choć wolałyby czym innym i to sobie do „pastorałki” dopisują.
        To w ramach świadomości, że „jeszcze nie”, nie ma dookoła nas Królestwa Bożego, na które jeszcze nie pora. A jednak prawdą jest, że już płonie i czeka na nas krzak gorejący, nie wypalając się [Wj 3,1-8a.13-15]. Może to właśnie to spotkanie mają przypominać Światła Adwentu, a potem płomyki na choince.


        Halina Bortnowska, Myślennik, 12 grudnia 2013

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka