mary_ann
19.01.14, 19:36
Po prawie dwudziestu latach starań pod obrazem Karola de Prevota, eksponowanym w sandomierskiej katedrze, a przedstawiającym rzekomy mord rytualny dokonany przez Żydów, powieszono tabliczkę z odpowiednim komentarzem historycznym.
Obraz ma bezpośredni związek z dwoma procesami, w których sandomierscy Żydzi zostali oskarżeni przez kanonika Stefana Żuchowskiego o popełnienie mordu rytualnego. Oskarżeni zostali straceni lub zmarli w czasie tortur. W 2000 r. ukazał się artykuł o. Stanisława Musiała SJ "Droga Krzyżowa Żydów sandomierskich" ("GW", 5-6 sierpnia), który postulował zdjęcie obrazu i upamiętnienie ofiar, lub przynajmniej zamieszczenie tablicy informującej, że obraz przedstawia fałszywe oskarżenie, które pociągnęło za sobą prawdziwe ofiary. O. Musiał pisał: „Obecność tego obrazu wystawionego na widok publiczny w świątyni obraża uczucia nas wszystkich, wierzących i niewierzących. Nie wolno nam się do takich rzeczy przyzwyczajać. Pod żadnym pozorem”
tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/nareszcie-sandomierski-obraz-pomawiajacy-zydow-o-mord-rytualny-podpisany/5rq27
Warto przeczytać, do ilu drzwi stukano. Najważniejsze, że się udało. I to zaledwie po dwudziestu latach.