mary_ann
23.01.14, 12:58
Beznickova napisała:
> Po drugie, w jaki sposób uzasadniają swoją doktrynę te odłamy chrześcijaństwa,
> które nie uznają nierozerwalności małżeństwa (jak słusznie zauważyłaś, w prakty
> ce podważanej również przez Kk) - Galene napisała, że to m.in. kwestia nieuzna
> wania sakramentalności związku małżeńskiego, jestem jednak ciekawa, na jakiej i
> nterpretacji tych fragmentów Ewangelii jest oparte takie stanowisko.
i tym samym poruszyła interesujący i obszerny temat, wart chyba osobnego wątku.
Co do uzasadnienia teologicznego nie czuję się kompetentna - p[iszcie, jeśli coś wiecie.
Ciekawe wydaje mi się jednak już samo to, jak skrajnie odmiennie interpretowany jest (przynajmniej w teorii) ten sam fragment tekstu ewangelicznego.
Na razie zrobiłam krótki risercz, jak wygląda dopuszczalność rozwodu w trzech spośród polskich kościołów chrześcijańskich. Warto zwrócić uwagę, że kościołach protestanckich małżeństwo nie ma rangi sakramentu.
LUTERANIE:
Kwestia rozwodu
Kościoły ewangelickie uznają rozwody, które są przeprowadzane przed sądami państwowymi – mówi ksiądz Chwastek. Przykładowo, prawo Kościoła luterańskiego w naszym kraju jest zharmonizowane z aktualnym stanem prawa polskiego. Osoby rozwiedzione, które chcą ponownie zawrzeć związek małżeński, są traktowane jak osoby stanu wolnego.Jednak rozwód nie jest pochwalany, bo zawsze wiąże się z cierpieniem. – Jeśli jednak nastąpił rozkład więzi małżeńskich, nie ma pożycia małżeńskiego, ludzie się nienawidzą, tak, iż ich bycie razem powoduje, że godzą w swoją godność, to nikt w Kościele ewangelickim nie upiera się przy tym, że tacy ludzie mają być razem. Jeśli chcą, stwarza się takim ludziom możliwość zawarcia ponownego związku małżeńskiego – wyjaśnia ksiądz Chwastek. Osoby, które się rozwiodły lub wstąpiły w nowy związek małżeński nie tracą żadnych praw członkowskich w Kościele ewangelickim. Nadal mogą korzystać z dobrodziejstwa komunii świętej. Rozwód jest możliwy w Kościele luterańskim, dlatego, że małżeństwo nie jest sakramentem. Gdyby było sakramentem, to miałoby charakter nierozerwalny. – Znam osoby, które są po rozwodach i żyją w nowych związkach małżeńskich, a są ordynowane [wyświęcane na duchownego - przyp. autora] i nie jest to przeszkodą, żeby dobrze realizowały swoje powołanie – wspomina ksiądz Chwastek.
luteranie.wordpress.com/tag/rozwod/
REFORMOWANI:
Związek małżeński jest nierozerwalny z orzeczenia Bożego - co Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza (Mat. 19:6). Trzeba jednak pamiętać, że jest to zasada, a nie norma prawna i że dotyczy ona jedności między małżonkami, a nie kontraktu między nimi. Jeżeli z jakichś powodów dojdzie do rozpadu jedności małżeńskiej, podtrzymywanie kontraktu może stać się czystą fikcją, czasem bardzo szkodliwą; albowiem nie on stanowi czynnik istotny dla małżeństwa. Kościół nie aprobuje rozpadu związku, ale w niektórych przypadkach dopuszcza rozwiązanie kontraktu jako formy prawnej, czyli rozwód, jeżeli nadrzędna zasada miłości tego właśnie wymaga. Zawsze jest to jednak sytuacja wyjątkowa, podobna do katastrofy.
(Wszelakoż osoby rozwiedzione mogą zawierać małżeństwa w parafiach ewangelicko-reformowanych - mary_ann):
"Do ślubu kościelnego z prawami cywilnymi potrzebne jest zaświadczenie o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa. Jeśli ma się odbyć tylko ślub kościelny, należy złożyć zaświadczenie o zawarciu małżeństwa z USC."
www.zelandia.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=211&Itemid=435&lang=pl&limitstart=8
W PRAWOSŁAWIU dopuszczalne są 3 związki (2 rozwody):
Powołując się na autorytet tekstu Ewangelii Mateusza 19,9, gdzie Pan nasz stwierdza: „Każdy, kto rozwodzi się z żoną z wyjątkiem przypadku rozpusty, a żeni się z inną, cudzołoży”, Kościół prawosławny dopuszcza możliwość rozwodu i powtórnego małżeństwa. Skoro Chrystus, zgodnie z relacją Mateusza, dopuścił wyjątek od Swego ogólnego orzeczenia o nierozerwalności małżeństwa, Kościół prawosławny również gotów jest dopuszczać odstępstwa od tej zasady. Związek małżeński prawosławie uważa oczywiście za dozgonny i nierozerwalny. Jego zerwanie postrzega jako tragedię spowodowaną przez ludzką słabość i grzech. Potępiając ten grzech, Kościół ciągle jednak pragnie okazać pomoc cierpiącym z jego powodu ludziom i umożliwić im powtórną szansę. Tak więc w przypadku, gdy małżeństwo całkowicie przestało być rzeczywistością, Kościół prawosławny nie nalega na zachowanie formalnej fikcji. Rozwód postrzegany jest jako wyjątkowe, ale nieuniknione ustępstwo wobec naszej ludzkiej słabości spowodowanej życiem w upadłym świecie. Jednakże pomagając mężczyznom i kobietom podnieść się z upadku, Kościół prawosławny zdaje sobie sprawę z tego, że powtórne małżeństwo nie może już mieć takiego samego charakteru jak pierwsze. Z tego też względu w nabożeństwie powtórnych zaślubin niektóre radosne ceremonie są całkowicie pomijane i zastępowane modlitwami pokutnymi. W praktyce jednak ten obrzęd powtórnego związku małżeńskiego prawie nigdy nie jest stosowany. [Dzieje się tak dlatego, że sprawowany jest jedynie w przypadku, gdy dochodzi do powtórnego małżeństwa obojga narzeczonych. Gdy dla jednej ze stron jest to pierwszy związek małżeński, przez wzgląd na nią właśnie całe nabożeństwo sprawowane jest bez żadnych zmian (przyp. tłum.).]Dopuszczając możliwość zawarcia drugiego, a nawet trzeciego związku małżeńskiego, prawosławne prawo kanoniczne zdecydowanie przeciwstawia się czwartemu. W teorii kanony dopuszczają rozwód jedynie w przypadku cudzołóstwa, ale w praktyce dopuszczalne są również inne przyczyny.
liturgia.wiara.pl/doc/420767.Malzenstwo-w-Kosciele-Prawoslawnym