mary_ann 17.04.14, 18:53 (i dlaczego to nie jestem ja?) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sebalda Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 17.04.14, 21:19 Ja nie zrobiłam, ale przez ostatnią godzinę asystowałam przy robieniu przez córkę mazurka. A wiecie, jak zrobiła masę kajmakową? Rozpuściła 30 dkg krówek z kostką masła. Wylizywałam garnuszek, mmmmmm, mało jest rzeczy równie dobrych jak masa krówkowa:) Odpowiedz Link
mary_ann Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 17.04.14, 22:13 Gratulacje dla córki i jej asystentki. Ja zrobiłam kiedyś ten numer z krówkami, ale uznałam go za koszmarnie nieefektywny - strasznie pracochłonne okazało się rozwijanie ich z papierków. W moim przepisie było co najmniej pół kilo. I może źle trafiłam, ale pamiętam, że papierki (te wewnętrzne) nie odchodziły w całości i trzeba było je odskrobywać nożem po kawałku. Robota godna Kopciuszka:-) Teraz co roku gotuję mleko skondensowane (słodzone) w puszce i jestem bardzo zadowolona z efektu. Odpowiedz Link
galene_ra Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 17.04.14, 22:35 Zakupy się liczą?:) Puszkę też kupiłam i dopiero jutro będę gotować. Odpowiedz Link
slotna Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 00:21 Mozna kupic gotowa mase krowkowa Gostynina bodajze (ta mleczarnia, ktora robi najpopularniejsze mleko skondensowane). W skladzie ma tylko mleko i cukier, efekt ten sam co przy gotowaniu, a odpada ryzyko malowania kuchni. Kupilam tez kiedys inna mase krowkowa, z bogatszym skladem i byla normalnie kwasna, nie wiem co sobie mysleli :P Odpowiedz Link
luna15 Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 09:04 Kupiłam marcepan w kostkach i to na razie tyle.Bede robić mazurek marcepanowo - pomarańczowy. Odpowiedz Link
mkw98 Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 11:02 Ja się w tym roku nie wysilam (myślę, że niemowlę mnie usprawiedliwia ;-) ) Kajmak u mnie w domu robiło się zawsze w pracochłonny i skomplikowany sposób, gotując mleko z cukrem i kapiąc nim po całej kuchni. Ja dokonałam tej sztuki tylko raz, kiedy studiowałam we Francji i strasznie chciałam mieć prawdziwy mazurek. W dodatku gotowałam ten kajmak na malutkiej płytce elektrycznej w akademikowej kuchni. Ale warto było. Jak nie znacie to polecam kajmak kawowy, jest obłędne pyszny, kawa przełamuje trochę nadmierną słodycz mleka z cukrem. Odpowiedz Link
mary_ann Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 12:25 mkw98 napisała: > Ja się w tym roku nie wysilam (myślę, że niemowlę mnie usprawiedliwia ;-) ) No ba! > Jak nie znacie to polecam kajmak kawowy, jest obłędne pyszny, kawa przełamuje t > rochę nadmierną słodycz mleka z cukrem. Hej, a rzuć przepis! Odpowiedz Link
sebalda Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 13:17 Gotowanie mleka z cukrem to koszmar, za nic nie chce gęstnieć i trwa to godzinami, gotowanie puszki mleka skondensowanego też 3 h i strasznie męczące. A wczoraj 30 dkg krówek z Milanówka było idealną proporcją na blaszkę, odchodziły od papierków calkiem dobrze (choć nie idealnie, to był w sumie cały mój wkład w pracę;). Za rok może spróbujemy z gotową masą, będziemy miały porównanie. Ze wszystkich słodkich smaków właśnie kajmak jest moim ulubionym. Bazie narysowane roztopioną czekoladą i płatkami migdałowymi. Najgorsze, że mazurek zawozimy do teścia, bo tam spędzamy pierwszy dzień Świąt, więc zjem tylko jeden mały kawałek, reszta dla pozostałych gości:( Ale może ktoś przywiezie też coś dobrego ze słodkości, to sobie jakoś powetuję:) No i muszę pamiętac, żeby zostawić miejsce na słodycze, bo w rodzinie męża Święta są obfite, często na koniec nie da się już nic więcej upchnąć:) Odpowiedz Link
mary_ann Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 14:26 O mamo, ja nie wiem co wy z tym gotowaniem w puszce. Może mam dzikie szczęście, że nic mi nigdy nie wybuchło? Ale po prostu wstawiam w garnku z wodą, jak się zagotuje - zmniejszam ogień do minimum, zostawiam tak na ok. 3 h, po (względnym) ostygnięciu otwieram. Zero roboty i zawsze wszystko ok... Odpowiedz Link
sebalda Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 15:18 No my jak to pierwszy raz robiłyśmy (i ostatni zresztą), to jakoś się bałyśmy i ciągle doglądałyśmy, stąd niechęć. A, i pamiętam, że córka kupiła niesłodzone, stąd problemy;) Taki szczegół. Odpowiedz Link
mary_ann Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 15:56 A nie, koniecznie słodzone. Doglądać właściwie nie doglądam (tyle tylko, żeby woda przykrywała puszkę) - równolegle robię i tak inne rzeczy w kuchni, więc chcąc nie chcąc raz na jakiś czas zerknę. Odpowiedz Link
katriel Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 21.04.14, 01:33 Mój mąż z dużym sentymentem wspomina, jak jego ukochana ciocia (i chrzestna matka), u której bywał co lato, gotowała skondensowane mleko na kajmak. Ciotka miała kaczki, dla których gotowała w wielkim garze kartofle z pokrzywami. Puszkę skondensowanego mleka wtykało się po prostu do gara między kartofle. Potem zawartość puszki ucierało się (w równych proporcjach) z masłem i chałwą, a otrzymaną masą przekładało andruty. Naajlepszy jest, jak dzień-dwa postoi dobrze dociśnięty. Ciocia do tego używała swoich podręczników ze studiów (jest lekarzem). Ale no... ten tego... rzadko kiedy tyle przetrwał. Odpowiedz Link
slotna Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 16:57 Mnie tez nie wybuchlo, ale po co gaz marnowac, jak gotowe jest identyczne? :) Odpowiedz Link
mkw98 kajmak 18.04.14, 21:58 Ale to jest właśnie ten przepis z nudnym gotowaniem mleka z cukrem. Pewnie da się go zmodyfikować i użyć mleka z puszki, ale takiego nigdy nie robiłam, więc za efekt nie ręczę. Receptura pochodzi z "Kuchni Polskiej", ale jeśli jakimś cudem ktoś nie posiada tego wiekopomnego dzieła to podaję: Szczerze mówiąc, nie jest to wielka filozofia - po prostu do kajmaku dodaje się kawy. :-) Trzeba zatem zaparzyć pół szklanki dobrej kawy i zacząć gotować pół litra mleka z 40 dag cukru, co jakiś czas mieszając, aż zgęstnieje. Właściwy stopień zgęstnienia poznaje się po tym, że kropla upuszczona na talerzyk od razu zastyga. Na tym etapie kuchnia jest szybko cała w kajmaku od zbyt częstych prób. Przestudzić, dodać kilka łyżek masła (w przepisie w książce jest 5-10 dag) i dokładnie utrzeć. Dekorować mazurki. Masy jest za dużo, więc można wyjadać resztę z garnka. Jak wspominałam, samodzielnie wykonałam ten kajmak tylko raz, ale wielokrotnie asystowałam jako podkuchenna. Sebalda słusznie pisze, że przygotowanie trwa niestety całe wieki, ale moim zdaniem warto. Gotowe masy z puszki mi nie smakują. Odpowiedz Link
mary_ann Re: kajmak 19.04.14, 10:34 Nie zdążyłam wczoraj przeczytać Twojej odpowiedzi i zrobiłam po swojemu, czyli na leniwca. Kajmak z puszki wyszedł super. Połowę zostawiłam "au naturel", do reszty po prostu dodałam wg uznania kawy mielonej, nierozpuszczalnej, takiej do ekspresu. Wyszło super! Mam już mazurki z polewą mleczną, kajmakową i kawową. Dziś upiekę drożdżowe i zrobię coś w rodzaju sernika na zimno. Wszystko w wersjach superłatwych (np. drożdżowe w maszynie do chleba), bo mi się nie chce inaczej:-) U mnie w domu najbardziej ceniona jest polewa mleczna - z masła, cukru i sporej ilości mleka w proszku (niegranulowanego). Jest naprawdę przepyszna! Odpowiedz Link
slotna Re: kajmak 19.04.14, 18:27 Mnie sie zdarzalo nieraz nudno gotowac kajmak z mleka, jak slodyczy w domu nie bylo. Wylewalam sobie potem na spodeczek i zarlam sam - ulepek totalny, ale jakie pyszne ;) Odpowiedz Link
slotna Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 18.04.14, 16:58 Nic nie zrobilam i nie planuje. Za to zamierzam kupic jakies dobre rzeczy dzisiaj, w delikatesach - a co ;) Odpowiedz Link
pieskuba Re: kto już zrobił coś (jadalnego) na Święta? 23.04.14, 13:42 A czy wszystko zostało zjedzone i niczego nie zmarnowano? Mnie się to wreszcie udało! Hurra! Odpowiedz Link