sebalda
01.08.14, 11:12
Po przeczytaniu tej informacji pozbyłam się jakichkolwiek złudzeń, co do dobrej woli nowego przewodniczącego Episkopatu Polski: wyborcza.pl/1,75478,16409224,Arcybiskup_Gadecki_do_minister_edukacji__Neutralnosc.html#CukGW
Przecieram oczy ze zdumienia, jak bardzo pokrętne, zniekształcone, wypaczone może być przedstawianie spraw przez tego typu ludzi:
"„W odpowiedzi na te groźby pragnę zauważyć, że w Konstytucji RP nie istnieje sformułowanie »neutralność światopoglądowa «. Konstytucja mówi natomiast o bezstronności religijnej i światopoglądowej władzy publicznej i państwowej. W myśl tego przepisu organy administracji państwowej mają być bezstronne wobec światopoglądu nauczycieli, rodziców i dzieci, a więc nie mogą narzucać im własnego światopoglądu”.
A jak dziecko będzie miało inny światopogląd niż nauczyciel, to czyj światopogląd ma być chroniony? Oczywiście tej strony, która ma jedynie słuszne podejście: katolickie!
To jest jakiś obłęd. Pomijam już to, że Kluzik-Rostkowska mówiła sensownie i grzecznie, a on nazywa to "groźbami". Znowu to wmawianie oponentom agresji, złych intencji, ataków na Kościół i katolików.
Jestem naprawdę zniesmaczona. Będzie kolejna tura batalii o obronę atakowanych katolików? Kolejne przepychanki, kłótnie, procesje, zbiorowe modły? W jakim kraju my żyjemy???