maadzik3
25.11.14, 11:11
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/837536,tak-traktuje-sie-dzieci-w-szpitalach-psychiatrycznych-fatalne-warunki-kary-zamykanie-na-kilka-lat.html
Przyznaję, że to jedna ze straszniejszych rzeczy jakie czytałam. Bo oznacza i więzienie bez wyroku i brak leczenia (brak terapii i zajęć) i często zmarnowane szanse na normalną edukację i w sumie pokazuje tylko grupę dzieci niczyich których najchętniej wszyscy by się pozbyli i nie wiedzą co z nimi zrobić (a wcale niekoniecznie są to dzieci chore, ani nie niebezpieczne, bo myśli samobójcze to chyba ma większość nastolatków i niemała część dorosłych czasami tylko nie wszystkie się przyznają i przede wszystkim nie wszyscy opiekunowie natychmiast próbują je zamknąć w szpitalu). Gdy dorosną staną się często klientami opieki społecznej lub zakładów karnych.
Przyznaję, że artykuł mną wstrząsnął jak mało co bo w sumie pisze o krzywdzie najbardziej bezbronnych i narażonych - niekochanych dzieci z problemami psychicznymi (i o ile w przypadku agresji czy konfliktów z prawem rozumiem że trzeba czasem chronic innych o tyle w przypadku depresji, nie mówiąc o ZA szczękę zbieram na taka bezduszność). Może nie powinnam się dziwić - do troski, miłości, opieki nie da się zmusić, ale to jest tak przeraźliwie, straszliwie smutne i nie są to przypadki indywidualne ale pewien mechanizm, system....