dragon2016
24.04.19, 20:39
To nie mit ani nie zabobon, atakują ludzi ale do nie wszystkich mają dostęp bezpośredni, nie mam pojęcia czemu tak jest.Czasami nawet atakowały mnie przez znajomych bliskich,teraz już nie zwracam na to uwagi.W sumie wokoło mnie się w zasadzie trochę oczyściło.Atakowały mnie w zeszłe lato przez kilka miesięcy, już pod sam koniec nawet miałem możliwość nie powiem przez co ale oglądać ludzi którzy im służyli i zostali zabici, często wokoło szyi oplecione nieznanymi hieroglifami.Były momenty mrożące krew w żyłach gdzie ja w pracy na odludziu oglądam te zdjęcia w baraku i nagle słyszę kroki i ktoś akurat idzie.Ale to był ostatni raz kiedy to się udało im, skończyło się psychozą.