nortal
13.10.10, 08:12
Witam.
Stwierdzono u mnie niedoczynność tarczycy. Najprawdopodobniej mam tż chorobę już od około 3- 4 lat. Nałożyło się wiele chorób i nie leczyłem tego wcześniej bo myślałem że te objawy to inne choroby na które cierpię, lub uboczny skutek brania leków na te inne choroby.
Tarczyca coraz bardziej dała o sobie znać i dopiero od 3 miesięcy się leczę po badaniach które jednoznacznie rozjaśniły iż tą chorobę mam.
Leczę się euthyroksem mikroelementami i witaminami od 3 miesięcy.
Puki co tsh i inne badania nie zmieniły się tak jak i typowe objawy ( łącznie z guzem na tarczycy, 2 usg potwierdziło iż guz nadal jest taki jak był - nadal do obserwacji co 2 mieś )
Mam bardzo ważne pytanie :
- 1. Czy tą chorobę da się wyleczyć na 100% , czy będę musiał brać leki do końca życia, nawet jak tsh i inne badania będą na dobrym poziomie ?
- 2. Zus zmienił ni rentę z 3 grupy na 2 na rok z powodu tarczycy. 3 Grupę miałem na inne choroby. W ZUS powiedzieli że może tą tarczycę może da się wyleczyć.
Nie chodzi mi o tą rentę, tylko o to jak pokierować swoim życiem w przypadku jak by ZUS znów za rok dał mi 2 grupę.
Nie wiem czy wyrejestrować zawieszoną działalność i czekać, a gdy się wyjaśni zarejestrować na innych zasadach, na pół etatu jako osoba niepełnosprawna ze stopniem znacznym na stałe przyznanym pół roku temu po 4 poważnych operacjach.
I tak przez minimum rok nie będę mógł pojąć żadnej pracy.
Niestety lekarze endokrynolodzy nie chcą mi jednoznacznie odpowiedzieć i każdy mówił że raczej leki do końca życia bo ta tarczyca od 3 do 4 lat była nie leczona
-( leczę się u jednego , ale byłem też po 2 razy u 2 innych )
Bardzo Was proszę o informacje co do wyleczenia / chciałbym znów wrócić na rynek pracy i dorabiać , lecz gdy nadal będę miał tą chorobę to niestety nie da rady - gryzie się z RZS i ZSKK na które biorę silną chemię.
Pozdrawiam