Witam, swoja tarczyca zaczałem interesować się od sierpnia/września tamtego roku kiedy zauważyłem wzrost wypadających włosów. Lekarz rodzinny skierował mnie wtedy na badania TSH i wynik był następujący: 4,350 (norma 0,270 - 4,200) lekarz stwierdzil, że wynik niby ok i do powtórki za 3miesiące. Czas szybko zleciał i pod koniec stycznia zrobiłem dopiero prywatnie nowe badania które pokazały:
TSH - 5,690 (norma 0,270 - 4,200)
FT3 - 2,30 (norma 2,04 - 4,4)
FT4 - 0,98 (norma 0,93 - 1,71)
Ten sam lekarze rodzinny co poprzednio stwierdził, że wyniki są ok i różnica jest na granicy błędu. Czy to normalne wyniki w wieku 28lat, czy może jestem przewrażliwiony?