Dodaj do ulubionych

nowa, niedoczynna

30.01.05, 05:54
Witam was. Czytam Wasze posty od pewnego czasu i chciałabym wstąpić do klubu.
Od dwóch lat leczę niedoczynność tarczycy. Bez efektów na razie. Zanim doszło
do rozpoznania były koncepcje, że mam zespół chronicznego zmęczenia, SM,
zaburzenia hormonalne. Przytyłam koszmarnie, w ciągu 3 miesięcy 20 kilo.
Zdiagnozowano niedoczynność, podano mi euthyrox 25, jodid i posłano na
wakacje. Spałam dwa miesiące, okazało się, że nie wytwarzam dejodynazy i
euthyrox nie działa, więc zmieniono mi lek na novothyrox i posłano na
badania. Było lepiej ale nadal tyłam. Wyszła nietolerancja glukozy.
Przepisano metformax i posłano na badania. Nadal tyłam. Zwiększam dawkę
novothyroksu do 100. NIe ma stałej poprawy. Są dni, że mam depresję, są dni,
kiedy jest w porządku. Na ostatnich badaniach usłyszałam, że jestem nietypowo
reaktywna na leczenie. To tyle jeśli chodzi o osiągnięcia terapeutyczne. Moja
doktor jest wspaniała, ale cóż z tego.
Wiem, że sa ludzie ciężko doświadczeni przez los i że powinnam się cieszyć,
że żyję, ale... Od dwóch lat prowadze zupełnie inny tryb hm... wegetacji.
Właściwie żyję wciąż w poczuciu ogromnego wstydu, że tak wyglądam, upokarza
mnie ociężałość nie tylko cielesna ale i umysłowa. Męczę się ze sobą, mam
problemy z pamiecią, bywam agresywna i ospała na przemian, ledwo się ruszam.
Choruję nieustannie na jakieś zapalenia, wynikające z osłabienia odporności.
Własciwie przestało mi na czymkolwiek zależeć. Wszystkie plany odkładam na
wymarzone "potem", jeśli ono kiedykolwiek nastąpi.
Nie pytam Was o nic konkretnego. Chyba po prostu chcę się wyżalić Wam, bo
wiecie chyba, o czym mówię.
Pozrawiam.
Obserwuj wątek
    • rubi21 Re: nowa, niedoczynna 30.01.05, 08:30
      Miło nam powitać, choć oczywiście wolałybyśmy wszystkie być zdrowe i w pełni
      sił, czego wszystkim życze. Dobrze chociaz ze trafiłaś na wspaniałego lekarza.
      Pozdrawiam.
    • tess-hashi Re: nowa, niedoczynna 30.01.05, 22:18
      Bake!
      Napisz coś więcej.
      I pomyśl, że my tu wszystkie tak samo to przechodzimy. A czy byłaś u innego
      lekarza? Próbowałas innej terapii?
      A czy badałaś cukier pod kątem cukrzycy? To jest często współistniejąca z
      tarczycą choroba.
      Nie daj się walcz o siebie, nikt inny nie zrobi tego za ciebie.
      A z tuszą można sobie poradzić.
      Szybko się odezwij ponownie i będziemy Cię wspomagać w działaniu.
      Pozdrawiam Tess
      • bake Re: nowa, niedoczynna 01.02.05, 10:49
        Dziękuję za przyjęcie. Cieszę się, że Was znalazłam, w samą porę, zważywszy mój
        nastrój.
        Odpowiadam. Nigdy nie byłam u innego endokrynologa ale moja pani doktor jest
        droga, więc pewnie wyląduję u państwowego lekarza.
        Cukrzyca mnie na razie omija, ale mam nietolerancję glukozy- stąd ten
        metformax. I nie wiadomo, czy nietolerancja jest przyczyną tycia czy jest jego
        efektem. Jednego jestem pewna- po zjedzeniu cukru mam obrzęki. I zatrzymanie
        wody (stale biorę spironol). Zdarzają mi się też krwawe podbiegnięcia na
        skórze, które utrzymują się do dwóch tygodni.
        A hormony wciaż się wahają, z nocnego marka zmieniam sie w rannego ptaszka, ze
        spokoju przechodze w agresję, z niechęci do jedzenia w wilczy głód, z depresji
        w wesołość, niestety, to ostatnie rzadko. No, pocieszam się tym, że sama sie ze
        soba nie nudzę...
        Pozdrawiam!
        • tess-hashi Re: nowa, niedoczynna 01.02.05, 21:21
          Bake!
          nam też miło, że jesteś.
          Do środków moczopędnych organizm b. szybko się przyzwyczaja. Spironol co prawda oszczędza przy wydalaniu potas, ale i tak po kilku tabletkach przestaje działać. Czy próbowałaś pomóc sobie pijąc dużo wody mineralnej? w moim przypadku pomaga.
          poza tym na stronie leki chińskie można kupić herbatkę, która pomaga w odwodnieniu i schudnięciu. to zalecił mi lekarz chiński. dzisiaj właśnie otrzymałam przesyłkę, bo lekarza mam w odległości ok 40km w 1 stronę.

          Poza tym niedoczynność to jedna z najłatwiejszych do leczenia chorób tarczycy. myślę, że jesteś nie w pełni zdiagnozowana, możesz mieć jeszcze jakąś inną współistniejącą chorobę. Sądzę, że niepotrzebnie tak się męczysz, chyba powinnaś poszukać porad u innych lekarzy. Jeden to trochę za mało, przy tak poważnej chorobie. Na kasę chorych lekarze też leczą, tylko niestety trzeba czekać w kolejce, ale czasami przyjmują bez zapisów. Spróbuj. Pozdrawiam Tess

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka