01.04.05, 18:53
Wydawało mi się, że na ten temat wiem wszystko.Kilka lat trwała moja gehenna
z tym paskudztwem. Po operacji w 1999r. było wszystko ok. Nie byłam dużą
optymistką, bo wiedziałam, że to się może odnowić, ale myślałam, że wtedy już
będę mądra i po prostu będę się leczyć znowu. Ew. druga operacja. Nie bałam
się już.
W 2001 r. w maju byłam na podtrzymaniu w szpitalu. Endokrynolog stwierdził
wole i guz. Zrobiono mi USG a później punkcję. "Urodzę dzidziusia, trochę
odchowam i wytnie się dziada" - myślałam sobie.
Potem przyszły przeprowadzki. Na przełomie 2004-2005 wybrałam się do lekarki
rodzinnej, bo ona mnie prowadzi (letrox100 i TSH). Od roku czuję ból w
miejscu wola. Pani doktor poprosiła o kserokopię dokumentów i... nic.
Zapytałam, czy nie powinnam powturzyć USG? - Jak pani chce, to może sobie
prywatnie zrobić - usłyszałam.
Czy to normalne? Czy powinno się to po prostu zostawić? Panicznie się boję,
że gehenna sprzed lat się powtórzy? Jestem teraz za granicą i czuję, że
zmiana klimatu zupełnie mi nie służy. Co mam robić?
Obserwuj wątek
    • saba76 Re: Nawrót 01.04.05, 19:20
      nie wiem ale skierowanie na USG tarczycy daje endokrynolog. Powinnas zrobic USG
      i TSH i do Endokrynologa marsz
      sama nie dasz rady ,a tak bedziesz spokojna i bedziesz wiedzieć na czym stoisz

      Ja dostaje co rojku na USG ( jedno mi wypadlo bo byłam w ciazy i zaraz po -wiec
      niechcieli mie "gonić" a nic sie nie dzialo)
      • grazia.eni Re: Nawrót 01.04.05, 23:37
        Na TSH dostaję skierowanie bez problemu - wynik jest dobry i to p. doktor
        wystarczy. Jak mieszkałam w Szczecinku, byłam pod opieką endokrynologa. Jak syn
        skończył 10 mies. przeprowadziliśmy się w rodzinne strony. Tam lekarz rodzinny
        za skarby nie da skierowania do specjalisty (każdy jest specjalistą od
        wszystkiego) i twierdzi, że nie przysługuje mi darmowe USG i pozostałe badania.
        Wtedy, w szpitalu miałam złe Ft4, ale musiałabym też zrobić prywatnie, a w
        końcu jestem ubezpieczona. Czy leczenie tarczycy to taki luksus?
        Czy w innych rejonach kraju można zrobić te badania za darmo, czy tylko w
        szpitalu (tak, w szpitalu można na pewno, ale przecież zdrowa baba nie będę
        zajmowała miejsca).
        • anatewka Re: Nawrót 02.04.05, 13:16
          grazia.eni nie wiem z jakiego dokladnie powodu mialas operacje; ja po
          strumectomii calkowitej jestem pod opieka poradni przyszpitalnej i endokrynolog
          z tej wlasnie poradni decyduje jak czesto mam sie u niego zjawiac (ostatnio
          przez ciaze 3 razy w roku) i za kazdym razem mi robi usg, TSH i Tg albo Ft4.
          Jezeli lekarz rodzinny nie jest w stanie sam ocenic co masz w tej tarczycy ( a
          nie jest do cholery, chyba ze ma usg w gabinecie i super wiedze...) to powinien
          dac skierowanie do specjalisty. Mozliwe ze nie moze dac skierowania na usg (NFZ
          wprowadza bardzo rozne udziwnienia) ale do endokrynologa musi! Hm nie wiem jak
          go "zmusic", jezeli nie wystarczy jak powiesz ze cie boli to pozostanie ci
          chyba zmienic lekarza.
          W sytuacji gdyby mialo sie cos przeciagac radzilabym zrobic to usg prywatnie
          (kosztuje ok. 30 zl) bo takich rzeczy jak bolacy guz naprawde nie mozna
          zaniedbywac. Moja mama po usunieciu gruczolaka tez zostala zaniedbana przez
          onkologa (!) ktory skupil sie na piersiach w kt. miala zmiany i olal tarczyce.
          Po 2 latach od operacji poszla prywatnie na usg i okazalo sie ze jest guz. Po
          biopsji wyszedl rak rdzeniasty. Nie pisze tego zeby cie straszyc ale po to zeby
          cie zmobilizowac! Musisz zadbac o diagnostyke i nie pozwolic zeby cie olewal
          lekarz rodzinny.
        • tess-hashi Re: Nawrót 02.04.05, 15:38
          Nie powiedziałabym, że osoba mająca chorą tarczycę jest zdrowa.
          Mój lekarz wręcz zaleca coroczny pobyt w szpitalu na przebadanie organizmu.

          Nie lekceważ, warto zainwestować w swoje zdrowie.
          Jeśli lekarz nie daje skierowania - zignoruj go, to twoje zdrowie.

          Napewno wiesz, że praca tarczycy wpływa na cały organizm łącznie z psychiką.
          Nie odkładaj, powrót do zdrowia bywa długi.
          Pozdrawiam Tess
          • grazia.eni Dziękuję 03.04.05, 16:58

            • grazia.eni Re: Dziękuję 03.04.05, 17:07
              Dziękuję Wam, dziewczyny. Właściwie to wiem, że macie rację. Wiele lat temu
              było tak samo - ludzie na ulicy mówili, że to tarczyca, a lekarze przepisywali
              relanium. Po wyjeździe do innego miasta od razu wylądowałam w szpitalu (leżało
              u mnie wszystko), ale człowiek już jest jakiś głupi, że z lekarzami się nie
              lubi kłócić. Mój dziadek i tato zmarli na raka. Zmobilizowałyście mnie do
              działania, bo już miałam takie myśli, żeby sobie dać spokój, bo co mogą zrobić
              kobiety których nie stać nawet na takie badania? Mammografii też nie zrobisz za
              darmo (mam zalecenie od ginekologa - guzy wycięte w 1986r.)Co biedne kobiety
              mają robić?
              Jak tylko sprzedam mieszkanie, wezmę si e za siebie na pewno, ale trzeba w tym
              NFZ-cie namieszać, bo nie każda ma takie możliwości.
              • hashi-tess Re: Dziękuję 03.04.05, 18:12
                "Jak tylko sprzedam mieszkanie, wezmę si e za siebie na pewno"
                Kiedy????
                Mammografia jest badaniem przesiewowym - znaczy darmowym.
                Poszukaj na necie szpitala, przychodni obok lub w miejscu zamieszkania, które mają podpisaną umowę na takie badania.

                Kiedy będzie za póżno, sprzedanie mieszkania nie pomoże.
                Bierz się do zbadania, a potem leczenia.
                Przepraszam, że nakrzyczałąm - czasami trzeba wstzrząsnąć osobą, żeby do niej dotarło, że oprócz zdrowia nic nie jest warte.
                Tess
                • grazia.eni Re: Dziękuję 03.04.05, 18:54
                  Nie nakrzyczałaś. W Zgorzelcu za mammografię i USG się płaci. Tak powiedział
                  ginekolog i moja p. doktor "rodzinna". Tzn. oczywiście badanie jest darmowe, a
                  to "tylko" cegiełki, bez których badania nie zrobisz.
                  Ja sobie jakoś poradzę.
                  Kilka lat mieszkałam jednak na jeszcze głębszej prowincji (w byłym
                  koszalińskim) i wiem, że tamtejsze kobiety na pewno nie zrobią badań za żadną
                  cegiełkę, bo nie mają 10 zł. na dojazdy, a co dopiero na badania.
                  Jak poczytałam to forum - jakie teraz sie robi badania, jaka powinna być opieka
                  po operacji, to mnie mało nie trafiło. To wszystko dotyczy chyba dużych miast,
                  albo bardzo zaradnych przychodni.
                  • hashi-tess Re: Dziękuję 03.04.05, 19:01
                    Cieszę się, że tak odebrałaś mój post, który napisałam w dobrej wierze.
                    Uwierz - mammografię i kolonoskopię niedawno zrobiłam za darmo, jako badania przesiewowe.
                    W Bogatyni czy Lubaniu /to miasta chyba niedaleko położone Zgorzelca/ - myślę, że takie badania też wykonują.
                    Jak sobie nie poradzisz - napisz.
                    Tu są biegłe dziewczyny w kompie, napewno pomogą, a ja spróbuję.
                    Tess
                    • grazia.eni Re: Dziękuję 03.04.05, 19:12
                      Ginekolog mi powiedział, że najbliższe darmowe badanie mogę zrobić w Legnicy, a
                      to dość daleko. Dla mnie nie były to aż tak wielkie może pieniądze, chodziło mi
                      raczej o idee - nie może tak być, że za najważniejsze badania (potrzeba jest
                      potwierdzona) trzeba płacić.
                      Teraz jestem daleko (u męża na "wakacjach") i nie bardzo mogę do Polski wrócić.
                      Myślimy właśnie, jak to pogodzić. Dziękuję za wsparcie. Od czasu swojego
                      leczenia sama goniłam inne kobiety na badania. Nie wiem jak to jest, ale teraz
                      zrobiłam się jakaś taka dziwna (to pewnie część objawów). Chyba tym
                      razem "poszło mi na mózg".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka