saba76
25.08.05, 09:17
Wczoraj byłam u przemiłej i fachowej pani doktor. Cały czas zastanawiałam się
jak to jest z pigułkami przy nadczynności tarczycy ( mam guzka,który wywołuje
nadczynność).
Mój ginekolog szasta pigułkami jak witaminami, endokrynolog,twierdzi, że;”
niby można i nie ma przeciwwskazań „,ale to „niby” mnie zastanawiało.
Zaczęłam czytać,szukać wiadomości zarówno suchych internetowych/książkowych
jak i od lekarzy.
Trafiłam do pani doktor, prywatnie,która wysłuchała mojej litanii,co
brałam,co biorę i jak się przy tym czuje i zrobiła mi badania –szczegółowe
USG piersi, narządów rodnych i ginekologiczne badanie ( miałam w lipcu
robione w przychodni i lekarz nic nie stwierdził) a tu okazało się,ze jest
potrzebna wypalana nadżerkę, która miałam zrobiona w kosztach wizyty( 50zł-
wszystko i prywatnie!).
Do rzeczy pani doktor, przy 2jce moich dzieci odradza brać pigułek, bo
działają negatywnie na tarczyce, powodują jej nadczynność,co z kolei powoduje
obfite krwawienia. Owszem przy nieródkach można zastosować,ale trzeba
zastosować wysoko hormonalne pigułki ( większe dawki),j biorę do tej pory
Triqular, przedtem mało hormonalny Hormonet ( brak zabezpieczenia,normalny
cykl)1 listek- naszczepcie.
Teraz jestem zdecydowana w 100% na wkładkę i tu następna
niespodzianka,zamiast polecić najdroższą i zwinąć kasę za założenie to poleca
jednak najtańszą ( 50zł) i założy przy normalnej wizycie za 50zł. Koszt
wkładki biorąc pod uwagę pigułki zwraca się niecałych 3mc!.
Zdrowiej,nie ma reakcji między Metizolem , Propycilem,innych branych przy
nadczynności i innych hormonach – uff .
Dziewczyny,jeżeli nie chcecie,nie planujecie już dzieci.Rozważcie możliwość
założenia wkładki.