irmeline
09.10.06, 22:44
Ja juz jestem po operacji. To bylo w piątek i niestety nie całkiem
szczęśliwie się zakończyło. Mam porażoną (lub przerwaną - nie wiadomo na
razie, bo ponoć za wczesnie) prawą strunę i mówię dość dziwnie: cicho,
trzeszcząco, nisko, taj jakoś "martwo". Bardzo mnie mówienie męczy. Ale
gorszą sprawą jest fakt, że od momentu operacji coś się stało z moimi uszami.
Zaczęły boleć, coś w nich chlupocze, gdy przełykam ślinę - trzeszczy.
Otolaryngolog-foniatra stwierdziła, że być może doszło do
porażenia/uszkodzenia nerwu krtaniowego, który jest powiązany z trąbką
słuchową. No i to ponoć daje takie efekty teraz... Szczerze mówiąc jestem
załamana i nie wiem co robić. dostałam masę leków, w tym 30 zastrzyków
sterydowych. A w domu mam 9-cio miesieczne niemowlę, nie mogę córki nosic,
ciągle ktoś musi mi pomagać, nie moge normalnie funkcjonować.
Czy ktoś może miał takie kłopoty z uszami i mógłby mi powiedzieć parę słów?
Na co są dokładnie te sterydy? Nie wiem, konsultowac to z jeszcze jednym
lekarzem? I czy jest szansa, że to się podleczy, cofnie? Bardzo Was prosze o
pomoc.