Dodaj do ulubionych

Czy wmawiam sobie chorobę?

08.11.07, 10:32
Witam serdecznie, postanowiłam napisać o swoich kłopotach z tarczycą, gdyż,
jak do tej pory nie znalazłam zrozumienia u lekarzy, którzy źródła moich
problemów upatruja w psychice i wysyłają do psychiatry.W grudniu 2006,
szukając przyczyn łysienia, wiecznego zmęczenia, wręcz otępienia umyslowego,
nerwowości, puchnięcia, krwotocznych miesiączek, zrobiłam "na własną rękę"
badania: tsh-4,15 (0,2-4,0), ft4- 14(10-27), anty-tpo w normie, prolaktyna-
368(72- 511),po teście z mtc wzrosła ok 15 razy do poziomu 5200. Udałam się do
edokrynologa, który stwierdził że nie jest to niedoczynność wymagająca
leczenia i również stwierdzil, że przyczyną tych małych odchyleń jest stres.
Powtórzyłam badania w marcu 2007: tsh- 3,17, ft4- 15, do pani
endokrynolog(podobno najlepszej w mieście) juz nie poszlam. W lipcu 2007 znowu
badania:tsh- 2,68, ft4-17. W tym czasie czułam się lepiej, zwłaszcza
psychicznie. Jednak od dwóch miesięcy znowu czuję się coraz gorzej, włosy lecą
garściami, puchnę jak balon, zapominam nazwy przedmiotów,mam ogromne problemy
z pamięcią, jestem "otępiała", całymi dniami ziewam. Zrobiłam więc
badania-tsh-2,15(0,2- 4,0), czyli dalej spada, jednak ft4 równiez bardzo
niskie-12,5 (10- 27). Czy mam rację upatrując źródłaa moich problemów w źle
pracującej tarczycy?Domownicy również wysyłają mnie na terapię, twierdząc, ze
wmawiam sobie choroby. Bardzo proszę o pomoc.

Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 08.11.07, 11:14
      Do pełnego obrazu zrób usg tarczycy.
      Co do wyników samo FT4 to trochę za mało, bo za samopoczucie odpowiada FT3. Poza
      tym FT4 masz na niskim poziomie.
      Ja sprawę tarczycy drążyłabym dalej.
      A przy okazji następnych badań zrób poziom ferrytyny.
      Podobne objawy występują przy anemii.
      Pzdr
      Tess
      • magpie101 Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 08.11.07, 11:58
        U mnie wszystkie wyniki byly i sa idealne, a od wiosny tego roku
        czulam sie tak jak Ty opisujesz. Tlumaczylam sobie, ze to z powodu
        stresujacego trybu zycia. Wiedzialam, ze od kilku lat mam guzka na
        tarczycy (bylam pod kontrola) ale swojego samopoczucia nie wiazalam
        z ta sprawa, a okazalo sie, ze te przyczyna moich objawow
        (zmeczenie, nerwowosc, brak koncentracji itd.) jest wlasnie ta
        zmiana na tarczycy. Zrob sobie koniecznie usg tarczycy i sie odezwij
        do nas. Pozdrawiam.
        p.s. ja za tydzien ide do szpitala na usuniecie zmiany, ktora mam na
        tarczycy.
    • martakkk Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 03.01.08, 09:47
      Witam serdecznie. Tak jaj doradziła hashi-tess wykonalam usg tarczycy,
      wynik:tarczyca o prawidlowej echogeniczności, wymiary-16*17*45mm(plat prawy),
      12*16*36mm(plat lewy).Powtorzylam badania(styczen):
      tsh 1,74(0,27-4,7), w listopadzie 2,15
      ft4 9,7(9-20), w listopadzie 12,5
      ft3 3,8(4-8,3).
      Teraz juz nic nie pojmuję, bo jesli tsh spadlo w ciągu roku z 4,15 do 1,74 (bez
      leczenia), to hormony tarczycy powinny isc w górę, a one rownież lecą w
      dół.Tarczyca coraz słabiej pracuje? Dlaczego więc tsh spada...Moje samopoczucie
      coraz gorsze, zwłaszcza stan psychiczny(zastanawiam się nad wizytą u psychologasmile)
      Bardzo proszę o jakieś sugestie... Pozdrawiam
      • rosteda Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 03.01.08, 10:59
        Witaj Martakkk
        Napisala:
        "Zastanawiam sie nad wizyta u psychologa" - po co?
        Co pomoze psycholog jak masz niedoczynnosc i to znaczna.
        Ft4 na dolnej granicy normy, a fT3 ponizej normy.
        TSH - prawidlowe. Moje TSH przy rozpoznaniu tez bylo tylko 2,3 a ja spalam cale
        dnie.
        USG - masz nieobliczona objetosc tarczycy ale ona jest chyba troche mala patrzac
        na wymiary.
        Szukaj (tak dlugo az znajdziesz)takiego endokrynologa ktory zacznie Cie leczyc.
        Pycholodzy i psychiatrzy nie maja szans pomoc Ci z takimi wynikami.
        Pozdrawiam i zycze szczescia do lekarzy
        Rosteda
        • bruke Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 06.01.08, 09:28
          Tylko spokojnie. Proponuję zrobić wszystkie podstawowe badania lekarskie i
          szukać także innych przyczyn tego samopoczucia, nie tylko u endokrynologa. Oni
          Ci zaraz przepiszą lekarstwa, które być może są zbędne. Nie wykluczone, że
          wmawiasz sobie chorobę...
          • madziulaw Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 06.01.08, 11:49
            Nie widze nigdzie wyników TPG...????? TPO nie wystarczy - moja endo twierdzi, że
            przy początkowym hashi głównie tpg się podwyższa.
            USG - mnie usg pokazało zmiany na tarczycy po 6 (!!!) latach fatalnego
            samopoczucia. Mam hashi.
            Tak jak napisała Rosteda hormony masz rozjechane, jest niedoczynnośc i już.
            Pozdrawiam.

            Bruke - poczucie humoru na wysokim poziomie, rodem z NFZ. Ciekawa jestem jak
            można wmówić sobie łysienie, puchnięcie?? Szlag mnie trafia jak czytam takie
            bzdury podczas gdy Dziewczyna podaje wyniki z których jasno coś wynika.




          • rosteda Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 06.01.08, 12:34
            Do Bruke

            bruke napisał:

            > Tylko spokojnie.

            Jak dlugo spokojnie?
            Czy tez tak dlugo jak u mnie to trwalo - niedoczynnosc przez kilkanascie lat bez
            leczenia?

            > Proponuję zrobić wszystkie podstawowe badania lekarskie i
            > szukać także innych przyczyn tego samopoczucia,

            Wszystkie badania podstawowe ? To znaczy te ktore sa wymieniane na listach
            laboratoryjnych? A do tego moze jeszcze badania komputerowe tez?? Jest ich
            bardzzo duzo.
            Kto bedzie za to placil? NFZ??? Watpie...

            > nie tylko u endokrynologa.

            A do ktorych jeszcze specjalistow wedlug Ciebie powinna isc z tymi wynikami?
            Zeby dostac rozpoznanie proponujesz zeby dziewczyna zaczela niekonczaca sie
            "kolede" od specjalisty do specjalisty ktorzy oczyszcza jej portfel nic nie
            dajac w zamian?
            Bo na NFZ wedrowka po specjalistach bedzie trwala nie krocej, a moze nawet
            dluzej niz moja.

            > Oni
            > Ci zaraz przepiszą lekarstwa, które być może są zbędne. Nie wykluczone, że
            > wmawiasz sobie chorobę...

            Co Ty na ten temat wiesz?
            Masz niedoczynnosc tarczycy?
            Leczysz sie?
            Bo jesli nie to skad ten pomysl zeby dawac takie niedorzeczne rady?
            Rosteda
            • bruke Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 06.01.08, 13:03
              Tak, tak, jeszcze podajcie dawkę leku albo może od razu usunąć tarczycę!
              Najlepiej leczyć się przez internet.
              • rosteda Re: Czy wmawiam sobie chorobę? 06.01.08, 13:27
                Bruke,
                dedykuje Ci fraszke J.I.Sztautyngera pt."Na pewnego krytyka"

                "Gryzl mnie, lecz tylko w piety,
                Bo jako krytyk byl niewyrosniety,
                A ja sie balem noga moja ruszyc,
                By go jak muszli slimaka nie skruszyc."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka