madzik1980
28.05.08, 16:12
po 2 miesiacach leczenia thyrozolem mam lekka niedoczynnosc.Ft4
wynosi u mnie 0,92 gdzie norma jest od 0,93 do 1,7.Mam problem bo
przez tydzien nie ma mojej lekarki w kraju.Od tygodnai biore
minimalna dawke thyrozolu 5mg.Ojciec moj tez lekarz ale neurolog
powiedzial ze przez tydzien-do wizyty u lekarki mam w ogole niE brac
skoro juz jest niedoczynnosc.Prosze napiszcie co w takiej sytuacji
robic.Przerwac branie thyrozolu czy wpedzac sie w wieksza
niedoczynnosc?Dodam ze moja nadczynnosc byla najprawdopodobniej była
spowodowana nadmiarem jodu w kroplach do oczu i dlatego szybko
zareagowalam na to leczenie.Acha dodam ze w usg wyszło zapalenie
tarczycy.Tpo 305 przy normie do 35 a traby ujemne czyli brak
basedova.Guzków w tarczycy brak.Napiszcie co robic