anna84k
31.08.08, 16:18
Witam wszystkich. Zdiagnozowano u mnie nieodczynność tarczycy jakieś dwa
tygodnie temu (TSH 7,27). Do tej pory nie mogłam jeszcze pójść do lekarza
dlatego, że wyjechałąm do Francji i czekam aż ubezpieczenie zacznie działać,
żeby móc pójść do lekarza. Chciałąbym wiedzieć mniej więcej (jeśli ktoś może
cokolwiek powiedzieć przy tak małęj ilości informacji) jak może teraz wyglądać
leczenie, czy są rzeczy z których muszę koniecznie zrezygnować? Dodam jeszcze,
że przypuszczalnie jestem chora od około roku, czy to jest szybkie
rozpoznanie, czy raczej naprawdę powinnam się śpieszyć z leczeniem. Bardzo
proszę o odpowiedź.