Dodaj do ulubionych

Niedoczynność...pytanie.

31.08.08, 16:18
Witam wszystkich. Zdiagnozowano u mnie nieodczynność tarczycy jakieś dwa
tygodnie temu (TSH 7,27). Do tej pory nie mogłam jeszcze pójść do lekarza
dlatego, że wyjechałąm do Francji i czekam aż ubezpieczenie zacznie działać,
żeby móc pójść do lekarza. Chciałąbym wiedzieć mniej więcej (jeśli ktoś może
cokolwiek powiedzieć przy tak małęj ilości informacji) jak może teraz wyglądać
leczenie, czy są rzeczy z których muszę koniecznie zrezygnować? Dodam jeszcze,
że przypuszczalnie jestem chora od około roku, czy to jest szybkie
rozpoznanie, czy raczej naprawdę powinnam się śpieszyć z leczeniem. Bardzo
proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • anna84k Re: Niedoczynność...pytanie. 31.08.08, 16:57
      Jeszcze jedno pytanie. Czy mogę czekając na wizytę u lekarza zażywać Thyromine i
      morszczyn? Czy są mi w stanie zaszkodzić?
      • hashi-tess Re: Niedoczynność...pytanie. 31.08.08, 23:27
        anna84k napisała:


        Czy są mi w stanie zaszkodzić?


        podejrzewam, że na pewno zaszkodzą.
        najpierw diagnostyka, a potem leczenie.
        zadnych wynalazków nie zażywaj.
      • i_kozuch Re: Niedoczynność...pytanie. 03.09.08, 23:09

        Niedoczynność napewn trzeba leczycz.Sama biorę chormony od ponad
        roku teraz czuje się owiele lepiej .Lekarz który mnie prowadzi
        powiedział,że to bardzo ważne wszystkie kobiety powiny to
        wiedzieć.Pozdrawiam życzę zdrowia Iwona





        • anna84k Re: Niedoczynność...pytanie. 05.09.08, 12:39
          Nie no ja wiem, że muszę się leczyć i czekam na leczenie.Jestem również świadoma
          tego, że być może będę musiała brać hormony do końca życia. Chciałam tylko
          wiedzieć czy jeśli wspomogę sie jodem na własną rękę, to czy sobie zaszkodzę. Bo
          czytałam, że morszczyn (taki glon z morza bałtyckiego) jest bardzo polecany przy
          leczeniu tarczycy.
          • obas13 Re: Niedoczynność...pytanie. 05.09.08, 13:05
            > Chciałam tylko wiedzieć czy jeśli wspomogę sie
            > jodem na własną rękę, to czy sobie zaszkodzę. B
            > o czytałam, że morszczyn (taki glon z morza
            > bałtyckiego) jest bardzo polecany przy leczeniu tarczycy.

            polecany? przez kogo? chyba przez kogoś kto próbuje na tym zbijać
            kasę i pisze takie bzdury smile
            jodem wspomagać można organizm w sytuacji gdy mamy do czynienia z
            niedoczynnością wywołaną niedoborem jodu (kraje trzeciego świata); w
            Polsce niedoboru jodu nie ma ponieważ mamy od parunastu lat jodowaną
            sól kuchenną; naszym problemem jest raczej jej nadmiar, który
            paradoksalnie, wg. wielu badań prowadzić może do choroby Hashimoto,
            a więc do najczęściej występującej postaci niedoczynności, którą
            prawdopodobnie masz i ty
            poczytaj o chorobie Hashimoto to zrozumiesz istotę problemu
            no i radzę szybko zainteresować się swoją chorobą (zrobić badania
            TSH,FT3,FT4,a-TPO,a-TG) ponieważ to, że na tę chwilę nie doskwierają
            ci objawy niedoczynności nie znaczy, że tak kolorowo będzie zawsze;
            to zwlekanie prędzej czy później zemści się na tobie
            • tamara105 Re: Niedoczynność...pytanie. 05.09.08, 16:08
              czesc, mam problem który zbytnio nie dotyczy mnie. Brat mojej
              przyjaciółki ma niedoczynnosc tarczycy,zaczął brac sterydy, i to
              jest ten prblem czy on moze je brac? czy sa szkodliwe czy wrecz
              przeciwnie?, ja nie mam kompletnego pojecia o tym wiec zwracam sie z
              tym do was, moja przyjaciółka bardzo sie martwi a ja nawet nie wiem
              jak jej pomóc, wiec napisałam, była bym wdzieczna jakby ktos mi
              pomógł i odpowiedział na to pytanie, czekam na odpowiedz
              pozdrawiam
            • anna84k Re: Niedoczynność...pytanie. 06.09.08, 12:15
              Bo zawiera dużo jodu. I pozwól, że się z Tobą niezgodzę co do stwierdzenia, że w
              Polsce nie występuje niedobór jodu, występuje i to coraz częściej, a najczęściej
              na południu Polski (tam gdzie jodu z morza najmniej), a jeśli chodzi o sól, to
              jód "ucieka" z niej do ok. dwóch tygodni od otwarcia opakowania, bo nie lubi
              temperatury pokoojowej. Objawy mam, i chorobą się interesuję, nie podobają mi
              się te uwagi z Twojej strony. Chorobę Hashimoto mogę mieć, niewykluczone, już
              się na ten temat informowałam, ale nie jest ona spowodowana nadmiarem jodu. Są
              różne jej przyczyny.
              • mikaww Re: Niedoczynność...pytanie. 12.09.08, 19:56
                witaj, nie polecam brać takich specyfików na własną rękę.Mimo
                niedoczynności chorzy na Hashimoto nie mogą brać jodu.Polecam
                badania na przeciwciała a-TPO i a-TG-będziesz wiedziała czy masz
                Hashimoto.Zdecydowanie zbadaj poza TSH pozostałe hormony tarczycy
              • hashi-tess Re: Niedoczynność...pytanie. 12.09.08, 20:04
                anna84k napisała:



                nie podobają mi
                > się te uwagi z Twojej strony.



                Pisząc i prosząc o opinię na jakimkolwiek forum
                musisz liczyć się ze wszystkimi opiniami.
                I nie pisz, że Ci się te opinie nie podobają,
                bo to co akurat piszesz n/t jodu nijak ma się
                do rzeczywistości.
                Wklej link gdzie jest napisane, że były
                przeprowadzane badania naukowe n/t.,
                podeprzyj się prawdziwymi info, a nie
                wyssanymi z palca.

                Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia
                bez specyfików, które zawierają jod.
                Tess
                • anna84k Re: Niedoczynność...pytanie. 13.09.08, 23:32
                  Oczywiście rozumiem, że chcesz mi pomóc i jak najbardziej to doceniam. Niemniej
                  jednak pisząc, że "nie podobają mi się Twoje uwagi..." podkreślam, że nie
                  pytałam o opinie na mój stosunek do choroby, który Ty wyraźnie określiłeś jako
                  lekceważący. I o to tylko mi chodziło. Zrobiłam kolejne badania, moje wyniki są
                  w "normie", co mnie jeszcze bardziej zaniepokoiło, bo przecież nie ozdrowiałam
                  cudownie w ciągu dwóch tygodni, prawda? Chyba, że jedna z badań było błędne,
                  ciekawa jestem które. Mam je ponowić za m-c...
    • mamalgosia Re: Niedoczynność...pytanie. 14.09.08, 14:22
      Leczenie niedoczynności polega na uzupełnianiu brkujacych hormonów
      tarczycy. Nic strasznego - po prostu codziennie łykasz tabletkę.
      Nie czekałabym z leczeniem, bo niedoczynność jest uciążliwa (np.
      senność, ospałość, tycie), ale nic groźnego się nie stanie jak
      doczekasz aż Twoje ubezpieczenie zacznei "dzialać"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka