Dodaj do ulubionych

Hashimoto a yerisinia

16.04.10, 09:38
Hej,

podobnie jak Wy mam problemy z Hashimoto, nie zaczęłam jeszcze brać hormonu
tarczycy, bo cały czas szukam innego wyjścia... Branie hormonu to leczenie
tylko skutków, a zapalenie Hashimoto postępuje. Szukając innych rozwiązań
znalazłam taki artykuł, dał mi nadzieje smile Wiecie coś na temat powiązan
zakażenia bakterią yerisinia a chorobą Hashimoto?

thyroid.about.com/cs/hashimotos/a/antibiotics.htm
Obserwuj wątek
    • aleksandra_01 Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 17:58
      > podobnie jak Wy mam problemy z Hashimoto, nie zaczęłam jeszcze brać hormonu
      > tarczycy, bo cały czas szukam innego wyjścia... Branie hormonu to leczenie
      > tylko skutków, a zapalenie Hashimoto postępuje. Szukając innych rozwiązań
      > znalazłam taki artykuł, dał mi nadzieje smile

      to zależy, bo jeśli:
      -masz przeciwciała,
      -masz obciążenie rodzinne chorobami autoimmunologicznymi [nie tylko tarczycowymi]
      -masz już zniszczoną tarczycę w obrazie usg [zmniejszoną, o charakterystycznym wyglądzie]

      to nie powinnaś się łudzić cudownym ozdrowieniem,
      tylko raczej ratować pozostałą część swego organizmu przed
      wyniszczeniem spowodowanym brakiem hormonów.

      ponieważ piszesz, że masz problem z Hashimoto,
      to podejrzewam że masz je już zdiagnozowane,
      a w tym kraju diagnozuje się jedynie osoby z zaawansowaną
      chorobą, zatem osobiście uważam, że takie nadzieje
      to strata czasu i zdrowia.

      Branie hormonu to leczenie
      > tylko skutków

      nie, to nie do końca tak. biorąc hormon niczego nie leczysz,
      tylko uzupełniasz to co powinien był Twój organizm sam sobie
      zapewnić a już nie jest w stanie. "odcinasz" chorą część Ciebie
      i zastępujesz ją tabletkami - ale to nie jest leczenie, tylko normalne życie dalej.


      a.
      • junkersica Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 18:49
        Ja nie doczytałam, żeby w tym artykule było coś o szansie na ozdrowienie, niestety.
    • mala_mi_83 Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 19:42
      Jest napisane, że istnieje korelacja pomiędzy zakażeniem bakterią yerisinia a
      zapaleniem Hashimoto i to może być przyczyna tej choroby. Jeżeli weźmie się
      odpowiedni antybiotyk przeciwko jerisini to przyczyna choroby zostanie
      zlikwidowana, więc nie rozumiem tak odromnej dozy sceptycyzmu?
      • aleksandra_01 Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 19:58
        Jeżeli weźmie się
        > odpowiedni antybiotyk przeciwko jerisini to przyczyna choroby zostanie
        > zlikwidowana,

        a co z tarczycą, sama się zregeneruje i zacznie normalnie pracować?

        > zlikwidowana, więc nie rozumiem tak odromnej dozy sceptycyzmu?

        żeby to miało sens, dana osoba musiałaby być na tyle wcześnie
        zdiagnozowana, żeby jej tarczyca była jeszcze zdrowa,
        a to w tym kraju jest chyba nie możliwe. A jeśli już tarczyca
        jest zniszczona to co pomoże ten antybiotyk.

        to tak jakbyś miała roślinkę która uschła i co z tego że
        zaczniesz ją podlewać - nie ożyje.

        a.
        • junkersica Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 20:50
          Oczywiście uważam, ze warto zbadać, czy się ma tą bakterię - dotarłaś może do labu, które wykonuje to badanie?
    • mala_mi_83 Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 20:31
      Ja mam ją wykrytą chyba wczesnie- na razie nie mam zadnych zmian w tarczycy,
      tylko lekko podwyższone anty-TPO i anty TG, Tsh ok. 5,5. Oczywiście badałam się
      prywatnie... W poniedziałek robie test na yerisinie, zobaczymy co wyjdzie. Ja
      mam nadzieje, ze wylecze sie antybiotykiem. Poza tym warto się zbadać, yerisinia
      może powodować jeszcze inne okropne choroby... wyglądające na autoimunologiczne,
      np. zapalenie stawów...
      • aleksandra_01 Re: Hashimoto a yerisinia 16.04.10, 23:57
        > Ja mam ją wykrytą chyba wczesnie- na razie nie mam zadnych zmian w tarczycy,
        > tylko lekko podwyższone anty-TPO i anty TG, Tsh ok. 5,5.

        tego czy masz wcześnie czy nie to nie wiadomo bo nie
        zbadałaś hormonów tarczycy, czyli ft3 i ft4.
        ale jeśli patrzeć tylko na Twoje tsh to jest ono dużo za duże,
        jako że obecna norma jest do 2.

        daj znać czy znalazłaś tą yerisinie.

        a.
      • marsjanka1999 Re: Hashimoto a yerisinia 17.04.10, 10:09
        bardziej wierzę, że niedoczynność tarczycy (niekoniecznie hashimoto) może na
        tyle upośledzić odporność, że "łapie" się różne dziwne rzeczy np. listeriozę,
        czy twoją jersiniozę....
      • joanna-olga Re: Hashimoto a yerisinia 17.04.10, 10:50
        Bez względu na wyniki badań mikrobiologicznych, uważam że
        utrzymywanie organizmu w rozregulowanym stanie z powodu
        niedoczynności tarczycy to masochizm w czystej formie.
        Jeśli antybiotyk lub wiara w antybiotyk Cię uzdrowi, to będzie
        super, ale w moim odczuciu to co proponujesz, to jest próba
        chodzenia ze złamaną nogą bez gipsu, bo przecież gips złamania nie
        leczy. Delikatnie mówiąc nierozsądne i długofalowo niebzbieczne dla
        zdrowia i życia. Brak suplementacji hormonów tarczycy w chorobie
        Hashimoto prowadzi do śmierci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka