rosteda
17.04.10, 23:06
Tarczyca.info napisal:
"Odnosząc się natomiast do niektórych wypowiedzi: w stopce są
informacje o mnie."
>>Nie zawsze i nie kazdy zaglada do stopki.
Sama zauwazylam ja dosc pozno.
" Można łatwo sprawdzić na stronie, że jestem
lekarzem więc nie występuję anonimowo."
>>Bardzo nam przyjemnie.
Ale mysle ze tutaj na forum tytuowanie mozna chyba pominac, jakos tak
"sztywno" wyjdzie. Tym bardziej ze wielu uczestnikow naszego forum to tez
ludzie po studiach i wszyscy jestesmy na ty.
"Strona nie jest komercyjna,
tylko informacyjna. Podobnie jak moje wczorajsze i dzisiejsze
wypowiedzi na forum."
To jest zrozumiale. Nasze forum tez jest tylko informacyjne.
"Ponieważ nie chcę się wdawać w jakieś dodatkowe
dyskusje, których ton jest zaskakująco agresywny (odpowiedzi
pojawiły się jeszcze w innych postach), nie będę z mojej strony
kontynuował tego jak i innych wątków."
>>Przykro mi ze tak wyszlo, ale na forum juz nie raz wchodzili lekarze tacy
ktorzy sie przedstawiali i dyskutowac z nimi nie mozna bylo poniewaz swoje
zdanie uwazali za najwazniejsze a nas probowali traktowac jak w gabinecie,
czyli "z gory".
Raczej nie uwazam aby odpowiedzi uczestnikow forum w stosunku do pana byly
agresywne. Ja je odbieram jako stanowcze i widze ze forumowiczki rozumieja juz
swoja chorobe i potrafia zaprzeczyc jesli dostaja nieprawidlowa odpowiedz. A
to raczej nie jest agresja.
Nie dziwie sie tez forumowiczkom ze reaguja w ten sposob zwlaszcza wtedy jesli
ktos przedstawi sie ze jest lekarzem, bo za duzo blednych odpowiedzi dostawaly
w gabinetach i za czesto doswiadczaly duzej ignorancji ze strony lekarzy.
Jesli pan chce to sprawdzic to wystarczy troche poczytac forum a uzyska obraz
w jaki sposob sa lub byly traktowane w gabinetach.
Ile musialy przejsc poronien az do postawienia diagnozy, ile lat czeka sie na
rozpoznanie Hashimoto, ile gabinetow trzeba odwiedzic przed leczeniem. Jak
czesto sie zdarza ze lekarz zleca odstawienie lekow "aby oczyscic organizm"
albo ze ktos wcale nie ma Hashimoto.
Sama tez trafialam na takich lekarzy to wiem co pisze.
Inny temat to temat tego "niezawodnego" TSH ktore to pan tak jak i wiekszosc
lekarzy w Polsce uwaza za najwazniejsze przy leczeniu tarczycy a na samym
poczatku piszac na forum to podkreslil.
Niestety w praktyce TSH wcale nie okazuje sie tak waznym badaniem zwlaszcza u
nas. Sama przy rozpoznaniu mialam TSH 2,3 a Hashimoto nieleczone przynajmniej
10 lat. Jesli pan nie wierzy to mozna sprawdzic na naszym forum jak sa
ustawione osoby na podstawie tylko TSH a jak na podstawie wolnych hormonow.
Zakres norm wolnych hormonow jest duzy i nie zawsze to co wyglada ze wynik
jest dobry odpowiada samopoczuciu chorego. Albo tez prowadzic w gabinecie
pacjetki ustalajac im dawke tylko na podstawie TSH a innej grupie na podstawie
wolnych hormonow.
Nie wszystko co pisze w ksiazkach akademickich jest najwazniejsze i najnowsze.
Ksiazki czy artykuly takich lekarzy jak np:prof.Hotze, dr.Hertoghe czy
dr.Brakebusch oddaja w pelni obraz naszej choroby i ich metody leczenia bardzo
sie roznia od tych ktore proponuja nam lekarze w gabinetach.
Dla nas jest wazne aby lekarz ktory nas leczy widzial chorego i jego leczyl a
nie wyniki i tylko chorobe. A jak pacjent powie za ma jeszcze takie lub inne
dolegliwosci to nie reagowac "to nie jest od tarczycy, prosze pojsc do psychatry".
Wiec prosze sie nie dziwic na reakcje forumowiczek.
Dziekujemy za zaproszenie na swoja strone o tarczycy. Poczytam i jesli pan
wyrazi zgode to mozemy podyskutowac pozniej na temat Hashimoto i Basedowa.
Pozdrawiam Rosteda