Dodaj do ulubionych

Hashimoto - selen - ciąża...?

13.05.10, 22:47
Witajcie, jestem świeżo po wizycie u polecanego endo, który ostatecznie
potwierdził, że należę do Hashimoteksad

Od blisko roku staramy się z mężem o dziecko. Przez cały ten czas byłam pod
stałą opieką dwóch endo z prywatnej kliniki, w której mam pakiet medyczny.
"Standardowe" badania krwi wykazały FT4 1,21 TSH 3,902, więc lekarki włączyły
Euthyrox 50. Po 6 tygodniach (wyniki: FT4 1,27 TSH 2,610) zwiększyły dawkę do
75 i kazały starać się dalej i czekać...

Za namową znajomych i trochę za głosem intuicji wybrałam się na wizytę do
polecanego endo - "sławy hormonowej". W czasie pierwszej wizyty okazało się,
że nie mam owulacji. Dziś po wynikach badań:

ATG 499,4 (norma <60)
ATPO 1300 (norma <60)
TSH 3,315
Prolaktyna 282
Progesteron 43 (norma w owulacji: 2,1 - 5,2)
Estradiol 536 (norma w owulacji: 124 - 1468)

zalecił selen (Cefasel) i kontynuację Euthyroxu. Stwierdził też, że szkoda
minionego roku - ATG i ATPO powinny być zbadane wcześniej...

Mam kilka pytań do Hashimotek z dłuższym stażem:

1/ Czy w mojej sytuacji badanie FT3 (przejrzałam kilka wątków na forum i wiem,
że to ważne) jest istotne? Bardzo chciałabym wierzyć, że trafiłam wreszcie do
kompetentnego lekarza, który wie co robi i celowo nie zlecił mi tych badań...

2/ Czy macie doświadczenia z przyjmowaniem selenu w kontekście planowania
ciąży? Przy jakich wartościach ATPO można zajść w ciążę i jak szybko selen
pomaga obniżać przeciwciała? Jestem lekko sceptyczna biorąc pod uwagę fakt, że
selen to po prostu mikroelement, a ja spodziewałam się jakiegoś "poważnego"
leku - jak na poważne schorzenie przystałosmile

3/ Czy zajście w ciąże w najbliższym czasie, przy takim poziomie przeciwciał -
1300!!!- (jeśli jakimś cudem pojawi się owulacja) może stanowić zagrożenie dla
płodu?

4/ I wreszcie czy może być tak, że Hashimoto uniemożliwia zajście w ciążę w
ogóle...? Nawet korzystając z metod inseminacji czy in vitro?

Jeśli są wśród Was forumowiczki o podobnych doświadczeniach, będę wdzięczna za
wymianę informacji - zwłaszcza tych pokrzepiającychsmile



Obserwuj wątek
    • prisha Re: Hashimoto - selen - ciąża...? Prośba o pomoc 14.05.10, 19:08
    • junkersica Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 14.05.10, 19:15
      > 1/ Czy w mojej sytuacji badanie FT3 (przejrzałam kilka wątków na forum i wiem,
      > że to ważne) jest istotne? Bardzo chciałabym wierzyć, że trafiłam wreszcie do
      > kompetentnego lekarza, który wie co robi i celowo nie zlecił mi tych badań...

      Ft3 jest b. ważne, jak bedziesz ponawiać wyniki, zrób je koniecznie (całą tarczcową trójeczkę) na czczo bez tabletki.
      > 2/ Czy macie doświadczenia z przyjmowaniem selenu w kontekście planowania
      > ciąży? Przy jakich wartościach ATPO można zajść w ciążę i jak szybko selen
      > pomaga obniżać przeciwciała? Jestem lekko sceptyczna biorąc pod uwagę fakt, że
      > selen to po prostu mikroelement, a ja spodziewałam się jakiegoś "poważnego"
      > leku - jak na poważne schorzenie przystałosmileSelen jest b. ważny.
      Przeciwciała nie mają wpływu na ciążę, nie pozbędziesz sie ich.
      > 4/ I wreszcie czy może być tak, że Hashimoto uniemożliwia zajście w ciążę w
      > ogóle...? Nawet korzystając z metod inseminacji czy in vitro?
      Musisz uregulować hormony, wtedy możesz zachodzić w ciążę.
      Jeśli podajesz wyniki na forum, to zawsze z normami smile
      Czy leczenie poprawiło Twoje samopoczucie?
      • prisha Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 14.05.10, 20:10
        Dzięki junkersicasmile

        Mając na myśli wyregulowanie hormonów, masz na myśli stosunek FT3 do FT4, czy tak?

        Jeśli chodzi o samopoczucie, to przez cały czas jest bardzo dobre. Nie miałam
        żadnych dolegliwości przed Euthyroxem ani teraz, w trakcie leczenia.

        Gdyby nie planowana ciąża i jej brak, nigdy nie wpadłabym na zrobienie tych badań.

        Czy selen nie ma na celu obniżenie przeciwciał...?

        Pozdrawiam,
        prisha
        • djpa Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 14.05.10, 20:30
          Skąd lekarz wie, że nie masz owulacji już na pierwsze wizycie?? Czy to dotyczyło
          tylko bieżącego cyklu czy wszystkich??

          Poczytaj o NPR, za pomocą tej metody możesz sama w domowych warunkach sprawdzić,
          czy masz czy nie masz owulacji z 99% pewnością.

          Np. tu jest forum o tym.

          forum.gazeta.pl/forum/f,14906,Naturalne_Planowanie_Rodziny.html
          • junkersica Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 14.05.10, 20:54
            Tak, selen może spowodować obniżenie ilości przeciwciał.
          • prisha Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 14.05.10, 22:09
            Lekarz zrobił mi USG podczas wizyty i okazało się, że - mimo iż to był czas na
            owulację - nie ma, nie było (brak ciałka żółtego) i nie zapowiada się w
            najbliższym czasie. W następnym cyklu będę miała badanie po raz kolejny, żeby
            sprawdzić czy to był wyjątek czy reguła. "Coś" blokuje owulację i najpewniej
            jest to Hashimoto...
            • djpa Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 15.05.10, 11:40
              To polecam mierzenie temperatury i obserwację śluzu. Lekarz tylko raz w cyklu
              dokonał obserwacji, Ty możesz to robić przez cały cykl. Dodatkowo możesz się
              bardzo wielu rzeczy nauczyć i dowiedzieć o swoim cyklu.

              Nie ma czegoś takiego, że owulacja "powinna być" wtedy i wtedy.

              Z synkiem zaszłam w ciążę zupełnie normalnie gdzieś na przełomie marca i
              kwietnia mając ostatnią miesiączkę przed Bożym Narodzeniem. Czyli w około 100
              dnia cyklu. Bez żadnych tabletek czy czegokolwiek.
              • prisha do djpa 19.05.10, 17:28
                Próbowałam jakiś czas temu prowadzić "obserwacje", ale zniechęciłam się, bo nie
                zauważałam żadnych zmian w cyklu... A potem lekarz potwierdził, że nie tylko nie
                ma owulacji, ale nie ma też jej objawówsad Co ciekawe, testy owulacyjne wskazują
                pik LH. Ale będę próbować - leczenie Euthyroxem powinno przynieść rezultaty...
    • sara-ok Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 15.05.10, 20:46
      Witaj prisha, nie jestem zbyt doświadczoną hashimotką bo też od
      niedawna się o tym dowiedziałam, ale wydaje ni się, że masz bardzo
      wysoką prolaktynę bo powyżej 200, a norma jest do 25. Jeżeli chodzi o
      przeciw ciała ANTY TPO to ja również bardzo się tym martwię bo gdzieś
      czytałam że to może wnikać przez łożysko do dzieciątka. Nie wiem czy
      selen żeczywiście zmniejsza ANTY TPO, jeżeli tak to chyba warto byłoby
      go sobie pojeść, ale nie wiem czy jest 100% pewność że nie szkodzi na
      coś innego?
      Mam nadzieję że uda się z ciążą, i będę trzymać kciuki ażeby się udał,
      jak widzisz jestem dowodem na to że można zajść w ciążę, problemem jest
      jednak jej utrzymanie i u mnie już jest na to dowód, gdyz miałam małe
      krwawienie, mimo że ginekolog mnie troche uspokoił to ja niestety cały
      czas żyję w niepewności i modlę się żeby wszystko się udało.
      Pozdrawiam Cię serdecznie prisha, wierzę że wam się uda!
      • prisha Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 18.05.10, 20:46
        Dzięki sara-ok, jak samopoczucie? Czy lekarz kazał Ci leżeć po stwierdzeniu
        plamienia...?

        Co do mojej prolaktyny, to na wynikach z laboratorium jest norma 40 - 530... (ja
        mam 282). Może wartości są w innych jednostkach?

        Jutro mam wizytę u endo - monitoring jajeczka, może dowiem się czegoś więcej...

        Pozdrawiam,
        prisha
        • prisha wywoływanie owulacji a Hashimoto 19.05.10, 17:31
          macie dobre doświadczenia? czy to rzeczywiście skuteczne przy naszej chorobie?
        • sara-ok Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 31.05.10, 20:01
          Witaj prisha po przerwie!
          Po plamieniu które miałam lekarz mówił żebym się oszczędzała czli nie
          dzwigać, nie denerować się nie przesilać nawet chodzeniem, ale nic nie
          mówił o ciągłym leżeniu, zresztą wtedy to chyba bym oszalała bo teraz
          jestem na Chorobowym i już mi się nudzi, brakuje mi pracy, zwłaszcza że
          nie mam pracy fizycznej ale może trochę stresujacą. ostatnio próbowałam
          wyprosić ginekologa o powrót do pracy ale narazie nie ma mowy.Czasami
          pobolewa mnie brzuch na dole i mam mdłości ale poza tym jest ok.
          Serduszko bije a maleństwo ma juz ponad centymetr. Narazie bardzo się
          cieszę z takiego stanu mojej ciąży, bo najważniejsze że lekarz uważa że
          wszystko jest ok, a ból brzucha to zmiany w macicy, więc nic złego się
          nie dzieje.
          Napisz jak po wizycie u ginekologa co stwierdził z jajeczkowaniem?
          Odezwę się za jakiś czas, gdyz do piątku nie ędę miała dostępu do netu
          sad
          Serdecznie Cię Pozdrawiam sara!
          • prisha Re: Hashimoto - selen - ciąża...? 01.06.10, 17:06
            Witaj sara, odpoczywaj póki możesz - jak urodzisz dzidzię, zatęsknisz za
            "chorobowymsmile

            W ostatnim cyklu owulacja się pojawiła sama, więc teraz czekam na koniec cyklu,
            żeby zrobić test ciążowy...

            Pod koniec tygodnia wkleję też nowe wyniki hormonów.

            Pozdrawiam,
            prisha
            • prisha Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 03.06.10, 00:41
              Witajcie, wklejam wyniki chronologicznie:

              listopad 2008 - pierwsze badanie i diagnoza
              FT3 5,01 (3,1 - 6,8) 51 %
              FT4 1,46 (0,93 - 1,7) 68 %
              TSH 3,210
              ATPO 250,90 (do 34)
              ATGA 467,70 (do 115)

              styczeń 2009 (po Euthyroxie 25 - 6 tygodni)
              FT4 1,41 (0,93 - 1,7) 62%
              TSH 3,370

              (tu nastąpiła przerwa w leczeniu i kontrolowaniu hormonów)

              styczeń 2010
              FT4 1,21 (0,89 - 1,76) 36%
              TSH 3,902

              marzec 2010 (po Euthyroxie 25 - 6 tygodni)
              FT4 1,27 (0,89 - 1,76) 43%
              TSH 2,610

              kwiecień 2010 (po Euthyroxie 37,5)
              TSH 3,315
              ATPO 1300 (do 60)
              ATGA 499,4 (do 60)

              czerwiec 2010 (na Euthyroxie 50)
              FT4 1,95 (0,89 - 1,76) 120%
              TSH 0,011
              Progesteron 21,63 (3,34 - 25,56)
              Prolaktyna 15,03 (2,8 - 29,2)

              Niestety nie mam oznaczonego FT3 - wcześniej prowadzący lekarze nie widzieli
              takiej konieczności, a dziś pomylili się w laboratorium (na skierowaniu było FT3).

              Pomóżcie, proszę, co sugerują wyniki?

              Od początku roku widziałam dobrą tendencję - TSH obniżało się, a FT4 wzrastało.
              A teraz? FT4 za wysokie a FT3 za niskie... Co to oznacza?

              Czy powinnam zmniejszyć dawkę Euthyroxu?

              Mój lekarz stwierdził, że owulacja występuje (w poprzednim cyklu nie było), więc
              pozwolił starać się o dziecko - a teraz?

              Dodam, że od ponad tygodnia kiepsko się czuję: mam duszności, trzęsą mi się
              ręce, kręci mi się w głowie i mam "spięty brzuch".

              Będę wdzięczna za Wasze rady.

              Pozdrawiam,
              prisha



              • aleksandra_01 Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 04.06.10, 22:46
                może to rzut choroby,
                myślę,że przy takim wyniku ft4 chyba jednak
                powinnaś obniżyć dawkę, żeby się tak nie męczyć.
                choć za miesiąc lub dwa może się okazać, że trzeba będzie
                znów zwiększać, takie to już uroki tej choroby, niestety.

                a.
              • hashi-tess Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 04.06.10, 22:47
                prisha napisała:


                , a dziś pomylili się w laboratorium (na skierowaniu było FT
                > 3).


                wiesz, jak się pomylili, to powinni
                to naprawić. Może spróbuj domagać się
                powtórzenia badań. Powiedz, że TSH Cię
                nie interesuje, że chcesz zlecone wyniki badań.

                > A teraz? FT4 za wysokie a FT3 za niskie... Co to oznacza?

                hmmm, czyżbym nie widziała FT3?!


                >
                > Czy powinnam zmniejszyć dawkę Euthyroxu?


                Jeśli to badanie jest prawdziwe i FT4
                jest dużo powyżej normy, to powinnaś
                obniżyć dawkę. Pytanie tylko czy badanie
                naprawdę jest ok.



                >
                > Mój lekarz stwierdził, że owulacja występuje (w poprzednim cyklu nie było), wię
                > c
                > pozwolił starać się o dziecko - a teraz?
                >
                > Dodam, że od ponad tygodnia kiepsko się czuję: mam duszności, trzęsą mi się
                > ręce, kręci mi się w głowie i mam "spięty brzuch".
                >

                Te objawy można przypisać do nie i nadczynności.
                Bez prawidłowych badań nic nie można wywnioskować.
                • prisha Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 05.06.10, 21:06
                  Hashi-tess, oczywiście, pomyliłam się - mam za niskie TSH, za wysokie FT4 a FT3
                  brak wyników...

                  Obniżyłam dawkę Euthyroxu (dziś 3 dzień) i czuję się lepiej. Zastanawia mnie
                  tylko to, że nagle (6 tygodni) tak radykalnie zmieniła mi się proporcja hormonów
                  - przygotowana byłam na powolne wychodzenie z niedoczynności...

                  Spróbuję powalczyć z laboratorium, ewentualnie zrobię FT3 na własną rękę. Po
                  lekturze forum myślę o zrobieniu jeszcze ferrytyny i B12 (morfologię, w tym
                  żelazo, mam ok). Jak to jest, że żaden z lekarzy nie chciał mi zlecić tego
                  badania (argument: zrobimy dopiero jak będzie pani w ciąży)?

                  Czy możecie polecić mi jakieś laboratorium w Warszawie, gdzie można zrobić
                  badania w dobrej cenie i bez skierowania?

                  Dziękuję dziewczyny,

                  prisha
                  • hashi-tess Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 05.06.10, 21:58
                    prisha napisała:

                    > Hashi-tess, oczywiście, pomyliłam się - mam za niskie TSH, za wysokie FT4 a FT3
                    > brak wyników...
                    >
                    > Obniżyłam dawkę Euthyroxu (dziś 3 dzień) i czuję się lepiej. Zastanawia mnie
                    > tylko to, że nagle (6 tygodni) tak radykalnie zmieniła mi się proporcja hormonó
                    > w
                    > - przygotowana byłam na powolne wychodzenie z niedoczynności...
                    >
                    > Spróbuję powalczyć z laboratorium, ewentualnie zrobię FT3 na własną rękę.


                    oznaczenie tylko FT3 jest bezcelowe.
                    Musiałabyś powtórzyć całą trójcę tarczycową
                    z jednej próbki krwi.


                    Po
                    > lekturze forum myślę o zrobieniu jeszcze ferrytyny i B12 (morfologię,


                    masz jakieś objawy, które podpowiadają Ci,
                    że warto wydać kasę na badania?
                    Nie wszystkie hashimotki mają powyższe braki.
                    Ja w zeszłym roku miałam Fe i B12 w nadmiarze,
                    a teraz B12 jest ok.


                    w tym
                    > żelazo, mam ok). Jak to jest, że żaden z lekarzy nie chciał mi zlecić tego
                    > badania (argument: zrobimy dopiero jak będzie pani w ciąży)?


                    lekarze niestety nie potrafią interpretować badań.
                    Możesz zapytać p. dr czy tylko w ciąży możesz czuć
                    się dobrze?

                    >
                    > Czy możecie polecić mi jakieś laboratorium w Warszawie, gdzie można zrobić
                    > badania w dobrej cenie i bez skierowania?


                    musisz pytać dalej, ja nie jestem ze stolycy.
                    • prisha Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 05.06.10, 22:50
                      Hashi-tess, czyli jeśli czuję się ok (wyłączając kilka dni złego samopoczucia po
                      zwiększonej dawce) nie ma potrzeby badać ferrytyny i B12? A jakie objawy powinny
                      mnie zmobilizować do zrobienia tych badań?

                      Z góry dziękuję - jesteś bardzo pomocnasmile
                  • minena Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 06.06.10, 16:39
                    W W-wie polecam laboratoria ALAB - sczzegolnie to w szpitalu
                    czerniakowskim. Czasem robia promocje na panel tarczycowy -50%.
                    Ostatnio za hormon placilam ok. 24-26zl, ale to normalna cena.
                    Wyniki mozesz sobie po kilku godz. sprawdzic przez internet.
                    alablaboratoria.pl/pl/
                    • prisha Re: Nowe wyniki - prośba o pomoc w interpretacji 22.07.10, 17:38
                      Witajcie, moje hormony szaleją..........

                      Wklejam raz jeszcze historyczne wyniki:

                      listopad 2008 - pierwsze badanie i diagnoza
                      FT3 5,01 (3,1 - 6,8) 51 %
                      FT4 1,46 (0,93 - 1,7) 68 %
                      TSH 3,210
                      ATPO 250,90 (do 34)
                      ATGA 467,70 (do 115)

                      styczeń 2009 (po Euthyroxie 25 - 6 tygodni)
                      FT4 1,41 (0,93 - 1,7) 62%
                      TSH 3,370

                      (tu nastąpiła przerwa w leczeniu i kontrolowaniu hormonów)

                      styczeń 2010
                      FT4 1,21 (0,89 - 1,76) 36%
                      TSH 3,902

                      marzec 2010 (po Euthyroxie 25 - 6 tygodni)
                      FT4 1,27 (0,89 - 1,76) 43%
                      TSH 2,610

                      kwiecień 2010 (po Euthyroxie 37,5)
                      TSH 3,315
                      ATPO 1300 (do 60)
                      ATGA 499,4 (do 60)

                      czerwiec 2010 (na Euthyroxie, ale tylko 2 tygodnie)
                      FT4 1,95 (0,89 - 1,76) 120%
                      TSH 0,011
                      Progesteron 21,63 (3,34 - 25,56)
                      Prolaktyna 15,03 (2,8 - 29,2)

                      lipiec 2010 (po 6 tygodniach na dawce 37,5 - wróciłam do mniejszej, bo wyniki
                      były takie jak wyżej - lekka nadczynność - i dodatkowo kiepsko się czułam)

                      TSH 2,908
                      FT3 2,69 (2,30 - 4,20) 20%
                      FT4 0,89 (0,89 - 1,76) 0%

                      Pomóżcie, proszę, co sugerują wyniki?

                      Od początku roku widziałam dobrą tendencję - TSH obniżało się, a FT4 powoli
                      wzrastało. Na moment, po większej dawce, FT4 zrobiło się za wysokie a TSH za
                      niskie... A teraz znowu odwrotnie...

                      Czy powinnam jednak zwiększyć dawkę? Dodam, że staram się o ciążę.

                      Pani doktor, do której poszłam tylko po skierowanie i receptę, przekonywała
                      mnie, że powinnam radykalnie zmniejszyć dawkę - na podstawie wyników czerwcowych.


                      Będę wdzięczna za Wasze rady.

                      Pozdrawiam,
                      prisha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka