Dodaj do ulubionych

Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko.

19.05.10, 16:33
Witam wszystkich.
Po 4 latach starań o drugie dziecko i odwiedzeniu 100 lekarzy chyba
w końcu dochodzę do tego co mi jest. Ale od początku:w 2004r.zaszłam
bezproblemowo w ciążę i urodziłam zdrowego synka. W 2006r.
podjęliśmy z mężem decyzję,że nasza rodzina powinna się powiększyć.
Niestety kolejne miesiące starań przynosiły rozczarowania. Dwa razy
poroniłam w 6 i 12tc (ostatni raz w sierpniu 2008r.) i od tego czasu
nie mogę zajść w kolejną ciążę. Badania hormonów zawsze ok. - każdy
z ginekologów kazał mi się "wyluzować". W zeszłym roku w czerwcu
robiłam badanie TSH - wynik 4,20. Lekarze twierdzil, że wynik
jeszcze w normie więc wszystko ok. Za namową teściowej zaczęłam się
leczyć u znanej na Śląsku pani profesor endokrynolog - ginekolog,
która również nie widziała żadnego problemu z tarczycą. Skierowała
mnie na 3 tygodnie (lipiec 2009)na oddział ŚlAM gdzie przebadali
mnie wdłuż i wszerz (podobno): TSH wynik 3,25 oraz ft4 1,23 wg,
profesorów idealny. Nikt z tych mądrych głów nie wpadł na to by
zrobić przeciwciała tarczycowe czy choćby ft3. Diagnoza: niepodłość
o nieustalonej przyczynie. Przeglądjąc różne fora problem tarczycy
nie dawał mi jednak spokoju - na własną rekę w kwietniu br.
zrobiłam badanie TSH - wyszło 4,65, przy okazji Atpo 220. Z tymi
wynikami zgłosiłam się do endokrynologa,który zrobił USG: w obu
płatach obszary o obniżonej echogeniczności, w badaniu doppler
przekrwienie odpowiadające zapaleniu tarczycy. Z ust lekarza nie
padło słowo Hashimoto, ale czytając wasze posty myślę że to to i w
tym tkwi przyczyna moich poronień i niepłodności wtórnej. Od
miesiąca biorę Euthyrox 50, po którym nieprzyjemne objawy tarczycowe
(zawroty głowy, kołatanie serca i mega zmęczenie, stale jest mi
zimno)jeszcze sie powiekszyły, dziś odebrałam wyniki:
TSH 2,35 (0,27 - 4,20)
ft4 1,10 (0,80 - 1,70)- 33,33%
ft3 2,70 (2,37 - 4,43)- 16,02%
TG - Ab 607 (< 40)
prolaktyna 6,89 (4,79 - 23,30)
ferrytyna 109,5 (13 - 150)
B12 530 (180 - 900)
DHEA-S 71,60 (99-340)
hematokryt 36,3 (37,0 - 48,0)
hemoglobina 11,9 (12,0 - 16,0)
Proszę was o interpretację - dlaczego aTG są tak wysokie i o co
chodzi z tym DHEA-S - ostatnio się tego lekarz też czepiał że za
niskie. Mam wizytę u endokrynologa w przyszłym tygodniu ale
chciałabym mieć jakieś pojęcie o czym on mówi i o co pytać. Tym
bardziej, że temat tarczycy drążyłam tylko dzięki info z forum. A
tak na marginiesie mam ogromny żal do tych wszystkich utytułowanych
lekarzy: płaciłam za wizytę niebotyczne sumy a diagnostyka to było
jakieś błądzenie we mgle. A najgorsze: ten stracony czas.
Pomóżcie mi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • smoru1 Re: Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko. 19.05.10, 21:18
      Witam. Chyba ci nie pomogę, bo sama mam ten sam problem i moja historia jest bardzo podobna do twojej. Zależy mi na drugim dziecku i jestem zielona jeśli chodzi o tą chorobę. Zresztą o tym że mam niedoczynność dowiedziałam się miesiąc temu a hashimoto- tydzień temu i to nie wprost. Endo stwierdziła że to choroba immunologiczna resztę dowiedziałam się z netu.
      Bardzo mnie interesują odpowiedzi na twoje pytania, bo ja mam takie same. Pozdrawiam.
    • hashi-tess Re: Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko. 19.05.10, 23:11
      mamaziabuchy napisała:

      Twój opis poszukiwania problemów zdrowotnych
      można przykleić na pierwszej stronie jako
      wzór nieporadności/braku wiedzy lekarzy.
      Tobie gratuluję uporu.

      Od
      > miesiąca biorę Euthyrox 50, po którym nieprzyjemne objawy tarczycowe
      > (zawroty głowy, kołatanie serca i mega zmęczenie, stale jest mi
      > zimno)jeszcze sie powiekszyły,


      Ścieżka powrotu do równowagi hormonalnej jest prosta
      choć długotrwała. Otóż tyroksyna, którą obecnie przyjmujesz
      zaczyna się odkładać w tkankach i musi jej starczyć
      na "spożycie codzienne". Niestety dawka jest jeszcze za niska
      i dlatego masz takie, a nie inne objawy, które będą powoli
      ustępowały wraz z dostarczaną tyroksyną.
      Jest nawet takie powiedzenie, że tak długo wychodzisz
      z niedoczynności jak długo w nią wchodziłas.


      dziś odebrałam wyniki:
      > TSH 2,35 (0,27 - 4,20)
      > ft4 1,10 (0,80 - 1,70)- 33,33%
      > ft3 2,70 (2,37 - 4,43)- 16,02%

      To są jeszcze niskie poziomy hormonów.
      I jak pisałam nie może być inaczej.

      > TG - Ab 607 (< 40)

      na p/ciała proponuję zażywanie selenu
      np. cefasel w dawce 200mg. On też pomoże
      w konwersji T4 w T3.


      > DHEA-S 71,60 (99-340)

      To powinnaś uzupełniać,
      na n/rynku specyfik ten występuje pod nazwą biosteron.
      Możesz też zainteresować się nadnerczami,
      które w ch. tarczycy stają się leniwe.


      > hematokryt 36,3 (37,0 - 48,0)
      > hemoglobina 11,9 (12,0 - 16,0)

      z tymi wynikami powinnaś udać się do rodzinnego.


      > Proszę was o interpretację - dlaczego aTG są tak wysokie i o co
      > chodzi z tym DHEA-S - ostatnio się tego lekarz też czepiał że za
      > niskie. Mam wizytę u endokrynologa w przyszłym tygodniu ale
      > chciałabym mieć jakieś pojęcie o czym on mówi i o co pytać. Tym
      > bardziej, że temat tarczycy drążyłam tylko dzięki info z forum. A
      > tak na marginiesie mam ogromny żal do tych wszystkich utytułowanych
      > lekarzy: płaciłam za wizytę niebotyczne sumy a diagnostyka to było
      > jakieś błądzenie we mgle.


      z mojego dośw. wynika, że im więcej tytułów
      naukowych przed nazwiskiem tym mniejsze dośw.
      kliniczne. W skrócie szkoda kasy i czasu na takie
      wizyty.



      > A najgorsze: ten stracony czas.

      dzięki temu wiesz już dużo n/t swojego
      schorzenia. I jak już wiesz Twoja wiedza
      jest bezcenna.

      Witam na forum i pozdrawiam

      Tess
    • mamaziabuchy Re: Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko. 20.05.10, 09:13
      Dzięki dziewczyny za odzew.
      Hasi-tess: chylę czoła przed twoją wiedzą na temat tarczycy. Pewnie
      jeszcze nie raz będę cię prosić o pomoc.
      Smoru1: rzeczywiście nasza historia jest podobna, mamy synów w tym
      samym wieku i dramat poronienia za sobą. Myślę, że będziemy się
      nawzajem dopingować w walce i w końcu doczekamy się upragnionego
      dzieciątka - czego ci z całego serca życzę.
      Ja czekam na środową wizytę u lekarza, z której oczywiście zdam wam
      relację. Za mną okresy mniejszych i większych depresji, ale teraz
      widzę jakieś światełko w tunelu a nie tylko bezradnie rozłożone ręce
      specjalistów.
      • milaemalka Re: Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko. 21.05.10, 10:35
        Za nasz nastrój odpowiada ft3.Przy niskim poziomie czujemy się psychicznie
        kiepsko.I nie pomogą na to żadne antydepresanty tylko euthyrox. Na Twoim miejscu
        nie czekałabym na wizyte u endo tylko zwiekszyła dawke o 12,5.
    • sauerkirsch Re: Wyniki tarczycy i walka o drugie dziecko. 21.05.10, 19:44
      Domyślam się, że byłaś u Olejkowej?
      Po tym, co piszesz cieszę się, że się do niej nie wybrałam.
      Widać strata czasu i kasy.
    • mamaziabuchy Po wizycie - tragiczne DHEA-S 27.05.10, 09:14

      Byłam wczoraj na kontrolnej wizycie z wynikami, które przedstawiałam
      wyżej. Lekarz podniósł mi dawkę Euthyroxu do 75 - też tak wcześniej
      sugerowałyście. Ale największy problem widzi w DHEA-S, którego
      poziom mam podobno jak 80-letnia kobieta. Stąd podobno moje
      permamentne zmęczenie, senność i brak koncentracji. Ja powinnam mieć
      ten hormon na poziomie ok. 200. Lekarz zmierzył mi również ciśnienie
      na siedząco a potem kazał wstać i zmierzył ponownie. Ciśnienie
      spadło o 20 jednostek i to też go bardzo zaniepokoiło - zdecydowanie
      zbyt duży spadek.
      Szczerze stwierdził, że nie ma koncepcji dlaczego tak się dzieje
      (profil dobowy kortyzolu jest u mnie ok), zlecił kolejne badania w
      tym ACTH, potas i sód. Biosteron - ewentualnie za miesiąc o ile nie
      poczuję się lepiej ( w co nie wierzę). I oczywiście TSH za miesiąc
      do kontroli - o ft3 i ft4 nie wspomniał: nie trzeba (aż się
      zatrzęsłam).
      Mam doła po tej wczorajszej wizycie - tekst o 80-letniej kobiecie w
      kontekście starań o dziecko mnie dobił. Chyba muszę się pogodzić z
      tym, że nie będę już mieć dzieci.
      Co wy o tym myślicie. Macie jakieś koncepcje? Jedno pocieszenie w
      tym, że tarczyca zareaguje na leki.

      P.s. Do Sauerkirsch: mnie leczyła prof. Skrzypulec. Na kosultacjach
      byłam również u profesora Skałby, który ze świtą swoich adiunktów i
      doktorantów bezradnie rozkładał ręce - wyniki książkowe! Coraz
      bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że dobrego lekarza to ze
      świeczką szukać.
      • wenges Re: Po wizycie - tragiczne DHEA-S 27.05.10, 12:59
        Witaj,

        Ja też nie mogłam zajść w drugą ciąże z powodu zaburzeń jakie w moim organizmie
        czyniło Hashi i jeszcze większych zaburzeń w leczeniu, bo mnie np dwóch super
        hiper super Endo odstawiło hormon!

        I dopiero forum a i jeden lekarz postawili mnie na nogi i obecnie jestem w 31
        tygodniu ciąży smile Bo po półtoraroku starań o tarczyce wink i dziecko się udało smile
        I tobie też się uda! Tego ci życzę tylko nie wiem czy lekarz, który przy takiej
        twojej historii choroby, starań i pragnień, każe ci wrócić z wynikiem TSH... czy
        on ci pomoże sad
        Hashi się chyba leczy na Śląsku i podawała tu nazwisko dobrego Endo... spróbuje
        ci to nazwisko odnaleźć.

        Nie załamuj się! My cię tu nie zostawimy i na pewno wszystko się uda smile

        PS. Gdybyś mogła jeszcze odczytać swoją gazetowa pocztę, bo zaraz tam do ciebie
        napiszę smile
      • hashi-tess Re: Po wizycie - tragiczne DHEA-S 27.05.10, 23:16
        "profil dobowy kortyzolu jest u mnie ok"
        dlatego to badanie jest do kitu.

        Nadnercza w niedoczynności tarczycy stają
        się leniwe, stąd braki kortyzolu.
        Kup sobie biosteron i zacznij zażywać.

        O dziecko się nie martw, urodzisz po wyrównaniu
        hormonów tarczycy. Na forum jest wiele przykładów
        hashimotek, które urodziły lub są przy nadziei.
      • iza_ciekawa20 Re: Po wizycie - tragiczne DHEA-S 20.06.13, 10:53
        Witajcie!
        Wstrzelę się w wątek, jeśli mogę.
        Prof. Skałba? Skąd ja znam to nazwisko - jakaś masakra. Byłam na oddziale endokrynologii ginek. Podczas badania ze świtą studentów i innych lekarzy, dr komentował na głos wielkość np. mojej łechtaczki. Bardzo nieprzyjemny w obyciu. Po rozpoznaniu uznał, że jedyne co mi dolega to nadmierna waga stąd te PCO i inne pierdółki... Moje BMI wynosiło wówczas 25,2. Doktor uznał, że jak zrzucę wagę to hormony też wrócą do normy... Na marginesie wspomnę o tym, że profesor sam nie mieścił się w fotelu w swoim gabinecie... (nie chciałam być złośliwa). Teoretykiem to każdy potrafi być. Może i specjalista dobry, ale nie odniosłam takiego wrażenia. Było dla mnie bardzo krępujące rozebrać się przed 20 osobami, wiedząc, że mam nasiluony hirsutyzm (okropne uczucie)- wszędzie włosy, na brzuchu, na udach... Podejście doktora w żaden sposób mi nie dodało odwagi- a szkoda, bo ponoć TAKI specjalista, na dodatek od probemów bardzo delikatnych, szczególnie dla młodych kobiet (wtedy miałam lat 24. Szkoda, że kobieta na fotelu to kolejna vagina do palpacyjnego wybadania... No ale cóż, zostawiam ten wątek, bo szkoda moich nerwów.

        A teraz do rzeczy. Po roku walki z wagą (zgodnie z zaleceniem profesora) moje zdrowie zaczęło stopniowo acz konsekwentnie się pogarszać. Mam już sporo zaliczonyh wizyt u: diabetologa, psychiatry-neurologa, urologa, wiem, iż siada mi tarczyca. Ostatnie badania TSH i FT3, FT4 potwierdziły, że dzieje się coś niepokojącego w moim organizmie.

        Moje wyniki z oddziału z zeszłego roku:

        Rozpoznanie: insulinooporność; zespół policystycznych jajników; nadwaga.
        Badania krwi, serologiczne: antygen HBS - ujemny.

        DOUSTNY TEST TOLERANCJI GLUKOZY:
        Glu na czczo - 90 mg/dl [zakres ref: 74-106]
        Glu 120 min - 110 mg/dll [zakres j.w.]

        HORMON TARCZYCY:
        TSH - 1,970 uIU/ml [zakres ref: 0.27 - 4.20 uIU/ml]
        FT4 Tyroksyna wolna - 1.45 ng/dl [zakres ref: 0.93 - 1.7]

        PROFIL DOBOWY PROLAKTYNY:
        PRL 16:00 - 7.93 ng/ml
        PRL 7:00 - 14.06 ng/ml
        PRL 7:00 po PEG - 5.36 ng/ml

        HORMONY PŁCIOWE:
        Estradiol - 37.8 pg/ml
        FSH - 4.9 IU/l
        LH - 16.1 IU/l
        Testosteron - 0.578 ng/ml [zakres ref: 0.06 - 0.80]
        Shbg - 20.7 nmol/l
        Dhea-s - 428.10 ug/dl [zakres ref: 98.8 - 340]

        17-OH Progesteron - 1.5 ng/ml [zakres ref: 0.2 - 1.3]
        Wolny testosteron - 5.76 pg/ml [zakres ref: 0.02 - 3.09]
        Androstendion - 3.45 ng/ml [zakres ref: 0.5 - 3.3]

        Kortyzol o godz. 22:00 - 14 ug/dl [zakres ref: 1.7 - 16.6]
        Kortyzol o godz 7:00 - 15.9 ug/dl [zakres ref: 4.2 - 38.4]
        Kortyzol po dexametazonie 1mg - 0.7

        Insulina 0" - 11.9 uIU/ml
        Insulina 30" - 138,6 uIU/ml
        Insulina 60" - 241 uIU/ml
        Insulina 90" - 89.2 uIU/ml
        Insulina 120" - 92.4 uIU/ml

        Na badaniach obrazowych (USG T-V) poza wieloma pęcherzykami jajnikowymi (w prawym jajniku 16, w lewym nie wiem bo jajnika nie uwidoczniono w badaniu, podobnie jak z lewego nadnercza też nie było), żadnych większych zmian nie stwierdzono. Może troche cienkie endo- 4mm.

        Tymczasem po roku sytuacja drastycznie się zmieniła. Obecnie jestem pod opieką diabetologa i neurologa. Biorę metforminę a ostatnio pojawiły się problemy z tarczycą, uznałam, że zbadam sobie poziom hormonków. Bardzo źle sie czuję, dużo przytyłam uprawiając sport, mam huśtawki natstrojów, indukowane stany depresyjne (bardziej na tle hormonalnym), senność, problemy z pamięcią i koncentracją, stany podgorączkowe, rano opuchnięte powieki i twarz, puchnąca lewa kostka (ale to akurat bardziej żyły), nadmierna potliwość i męczliwość, problemy ze wzrokiem, spadek libido, drżenie mieśni, bóle stawów, zawroty, uderzenia gorąca i skoki ciśnienia do 150/100 + wysoki puls. Ogólnie moje funkcjonowanie się pogorszyło, i to znacznie. Dodatkowo okazało się, że poroniłam ciążę (i nie wiadomo dlaczego)- najprawdopodobniej 3-4 tydzień (!).

        Hormony tarczycy z kilku dni wcześniej:

        TSH - 3.440 uIU/ml [zakres ref: 0.270 - 4.200 uIU/ml] - wynik stanowi 80,66%
        FT3 - 3.50 pg/ml [zakres ref: 2.00 - 4.40 pg/ml] - wynik stanowi 62,5%
        FT4 - 1.30 ng/dl [zakres ref: 0.93 - 1.70 ng/dl] - wynik stabowi 48%

        Poszłam więc na USG tarczycy. W wyniku doktor ocenił gruczoł uznając, iż mam jakiś przewlekły stan zapalny tarczycy (podejrzenie AZT w przebiegu Hashimoto). Poza tym tarczyca o niejednorodnym echu, szczególnie w płacie prawym, który jest powiększony- 7ml (ale ponoć to normalne u ludzi bo prawy płat zawsze powiększony zdaniem dr), lewy płat 5,5ml. Dr skierował mnie na badanie anty-TPO + anty-TG na wszelki wypadek, cholesterol + elektroility dołożyłam samodzielnie, chcąc sprawdzić poziom. Ostatnim razem cholesterol miałam powyżej normy (ponad 200).
        Zbadałam też na własną rękę poziom testosteronu, widząc, że zaczyna mi przybywać włosów w innych miejscach, zaś na głowie mi się przerzedzają i szybko siwieję. Wynik odebrałam dziś. W stosunku do zeszłego razu, wolny testo znów psozedł w górę:
        - Wolny testosteron 9,74 pg/ml (norma dla owulujących kobiet do 4.0] - wynik stanowi 243.50% (!). Rok temu testo wynosił w % ok. 186%!

        Dziś byłam na badaniach przeciwciał tarczycy. Jutro powinnam odebrać wynik, będę wiedziała co jest nie halo. Wiem jedno, nie warto zwlekać z badaniami. Nasze samopoczucie i intuicja są bardzo ważne.

        Pozdrawiam!
    • mamaziabuchy nowe wyniki - prośba o konsultacje 30.06.10, 09:20
      Witam wszystkich - jakiś czas nie było mnie na forum ponieważ byłam
      na wakacjachsmile
      Moje najnowsze wyniki z 28.06, po 4 tygodniowym stosowaniu
      Eutyroxu75:
      TSH - 0,048 (0,27 - 4,20)
      ft4 - 1,60 (0,80 - 1,70)88,89%
      ft3 - 3,10 (2,37 - 4,43)35,44%.

      Martwi mnie taka duża różnica między ft3 a ft4. Zgodnie z waszymi
      wcześniejszymi sugestiami włączyłam selen (ale taki z cynkiem i
      magnezem - innego nie mieli w aptece), niestety chyba nie za bardzo
      pomogło. Czy ja się już zbliżam do nadczynności? Lekarz na wizycie
      spojrzał na wyniki i stwierdził, że tarczyca jest już unormowana i
      zalecił stosowanie dawki 75 i 50 Euthyroxu naprzemiennie. Jakoś nie
      mogę się z nim zgodzić, tym bardziej że moje samopoczucie i "siły do
      życia" są fatalne. Dodatkowo lekarz zdiagnozował u mnie depresję
      utajoną - stąd podobno się biorą wszystkie moje problemy. Dostałam
      lek Velaxin na depresję - wczoraj wieczorem wzięłam 1 tabletkę i
      dzisiaj rano nie mam siły nawet z łóżka wstać, czuję się jakbym
      imprezowała całą noc z jakimiś mega używkamisad
      Jakie są wasze sugestie - czy to nowe dawkowanie jest prawidłowe?
      Jak pobudzić ft3 - może ja biorę nie taki selen jak trzeba? Jak się
      mają moje wyniki do zachodzenia w ciążę - chyba jeszcze muszę
      poczekać prawda?
      Pozdrawiam gorąco.
      • milaemalka Re: nowe wyniki - prośba o konsultacje 30.06.10, 18:33
        Niskie ft3 odpowiada za nastrój podobny do depresji.Też endo próbował mi
        przepisać antydepresanty.Po włączeniu novo objawy zniknęły.Badałaś ferrytyne?
        Podaj poprzednie wyniki Ft3 i ft4
        • mamaziabuchy Re: nowe wyniki - prośba o konsultacje 30.06.10, 19:40

          Przed miesiącem ft3 było na poziomie 16,02%, a ft4 na poziomie
          33,33%, zaś TSH 2,35 (0.27 - 4,20). Poziom ferrytyny całkiem ok.:
          109,5 (13 - 150).
          • milaemalka Re: nowe wyniki - prośba o konsultacje 30.06.10, 21:48
            Hashi-tess napisala 19 maja jaki selen poleca.W ciagu miesiaca wyniki bardzo sie
            zmieniły .Mam wrazenie ,ze przydałoby Ci sie novo.Tylko nie wiem czy masz szansę
            na uzyskanie recepty.Nie mysle o dużej dawce ale o dodaniu do euthyroxu odrobiny
            novo.Na pewno poczułabyś sie lepiej
            • mamaziabuchy Nowe wyniki - totalna załamka... 23.07.10, 14:58
              Witam.
              Po miesiącu stosowania naprzemiennie euthyroxu 75 i 50 oraz
              codziennej dawki 200mg selenu moje wyniki są następujące:
              - TSH 0,007 (0,27 - 4,20)
              - ft4 1,60 (0,80 - 1,70): 88,89%
              - ft3 2,60 ( 2,37 - 4,43): 11,17%.
              Mimo stosowania selenu zgodnie ze wszystkimi wskazówkami jakie
              znalazłam na forum hormony rozjechały mi się jeszcze bardziej. Ft3
              spadło z 35% do 11%, ft4 na tym samym wysokim poziomie. Samopoczucie
              fatalne a do tego okropne bóle stawów - najbardziej bolą mnie kolana
              i nadgarstki. Wejście po schodach to wyczyn, tak samo jak
              przekrojenie nozem kanapki. Antydepresanty, które mi endo ostatnio
              przepisał odstawiłam bo czułam się po nich okropnie - odkąd mąż bał
              się ze mną zostawiać dziecko powiedziałam stop prochom.
              Wizytę u lekarza mam w środę. Jakie są wasze rady? Myślę, że muszę
              zmniejszyć dawkę euthyroxu - tylko o ile. Muszę też lekarza
              przekonać do przepisania novo - może być ciężko, bo już miesiąc temu
              stwierdził że moje hormony są uregulowane. Ale tak łatwo się nie
              poddam. Czy ja już jestem w nadczynności - dodam, że ostatnio
              schudłam a już wcześniej byłam dosyć szczupła, no i teraz jestem
              taka trochę anoreksja. Poradźcie co mam robić?
              • milaemalka Re: Nowe wyniki - totalna załamka... 23.07.10, 17:42
                Objawy podobne do depresji są od niskiego Ft3.Przerabiałam to na własnej
                skórze.Zdecydowanie poproś o novo.Może dobrze by było,żeby maż poszedł z
                Tobą.Powiedz,ze czujesz sie duzo gorzej.Nie daj sobie wmówic ,ze ft3 nie ma
                znaczenia.Mozesz powiedzieć,że kuzynka miała podobnie Też jej Ft3 leciało i
                dopiero po właczeniu novo odzyła.Całkie mozliwe,ze lekarz nie bardzo wie jak
                stosowac novo i nie będzie chciał przepisac.Mów co chcesz ale zdobąć tą
                receptę.Mozesz powiedziec ,ze jeżeli jest szansa,ze to Ci pomoze to chcesz
                spróbować.A jak będzie sie upierał to powiedz,ze nie chciałabyś zmieniać lekarza
                ale nie daje Ci wyboru.Bo tak naprawde po co Ci lekarz ,który nie chce pomóc.Ze
                swoim też miałam przeboje,też mi antydepresanty wciskał.Jak zdobędziesz receptę
                to skseruj.Przyda sie dla lekarza rodzinnego.Jak właczysz novo to ft4 spadnie
                • mamaziabuchy Re: Nowe wyniki - totalna załamka... 24.07.10, 08:14
                  Zrobię tak jak radzi milaemalka - muszę tylko przygotować jakąś
                  mowęwinkMąż pewnie by ze mną poszedł, ale myślę z nie ma sensu bo on
                  nie ma bladego pojęcia o przebiegu hashi, nie interesuje się tym
                  (dopóki nie leży się w łóżku z gorączką to jest się zdrowym) - wie,
                  że mam problemy z tarczycą, że to ma wpływ na moje perypetie
                  ciążowe, i że chodzę do lekarza. I na tym koniec, niestety - ja ze
                  swoim problemem żyję sobie sama. I właściciwie tylko na forum mogę
                  znaleźć zrozumienie i pomoc.
                  A tymczasem jeżeli zmienię dawkowanie eutyroksu na 50 codziennie to
                  będzie ok? Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
                  • milaemalka Re: Nowe wyniki - totalna załamka... 24.07.10, 23:53
                    Nic bym nie zmieniała tylko jak najszybciej walczyła o novo.U mnie po
                    dołaczewniu do euthyroxu niewelkiej dawki novo ft4 spadło z poziomu podobnego do
                    Twojego do dwudziestukilku(nie mam pod ręka wyników)na poczatku póżniej poszło w
                    góre
                    • rosteda Re: Nowe wyniki - totalna załamka... 25.07.10, 01:15
                      Witaj Mamaziabuchy
                      Dostalas bardzo trafne odpowiedzi od dziewczyn, ale widze ze nie umiesz tego
                      pozbierac.
                      Niedoczynnosc ma to do siebie ze jesli jest sie w niej przez dluzszy czas to
                      wszystkie inne narzady powoli zaczynaja zle pracowac.
                      Tak sie tez dzieje z nadnerczami ktore to z powodu zlej pracy tarczycy zaczynaja
                      wytwarzac coraz mniej hormonow.
                      U ciebie byl zbadany hormon DHEA ale nikt nie zbadal poziomu kortyzolu.
                      Na niski poziom kortyzolu u ciebie moze wskazywac wlasnie to nagle obnizenie
                      cisnienia w pozycji stojacej.
                      Jesli sa niedobory DHEA i kortyzolu to je tez trzeba uzupelniac.
                      Na potwierdzenie tego co napisalam podaje link do strony niemieckiego
                      specjalisty endokrynologa prof.Hotze:
                      www.schilddruesenpraxis.de/nl_200402.shtml
                      Warto zebys dokladnie przebadala nadnercza bo ich zla praca tez moze dawac silne
                      bole stawow.
                      Oprocz tego z powodu silnych boli stawow powinnas tez byc przebadana przez
                      reumatologa.
                      Niestety choroba Hashimoto lubi czesto wystepowac rownoczesnie z innymi
                      chorobami ktorych to objawy moga imitowac niedoczynnosc.
                      Novothyral tez bylby u ciebie bardzo pomocny.
                      O ciazy zacznij dopiero myslec wtedy jak sie wszystko wyjasni co jest przyczyna
                      twoich dolegliwosci a ty sama bedziesz sie czula lepiej.
                      • fahima Re: Nowe wyniki - totalna załamka... 25.07.10, 11:51
                        No to temat bliski mojemu sercu wiec kilka słow. Mam chorobe
                        Addisona i Hashimoto. Takze jedno poronienie. Jesli chodzi o te
                        choroby to nadnercza trzeba sprawdizc dlatego ze to sa choroby z tej
                        samej grupy itd.
                        Nie zgodze sie z Wami ze tak jest ze jak tarczyca zle pracuje to
                        nadnercza sie rozleniwiaja. Rozmawialam z wieloma lekarzami i
                        zaobserwowalam to tez po sobie ze czesto przy niedoczynnosci
                        nadnerczy lub ich zlej pracy podnosi sie TSH i utrzymanie u mnie
                        TSH w granicach od 1 - 2 przy hashi jest bardzo trudne.
                        Odnosnie diagnostyki nadnerczy zrobilabym tak:
                        - ACTH
                        - jonogram
                        - przeswietlenie nadnerczy
                        Te roznice w cisnienieu meczenie sie itd wskazuja na nadnercza.
                        Teraz troche o Biosteronie w aptece jest dostepny bez recepty w
                        dawce 5 i 10 jednak przy brakach trzeba brac wiecej - mimo to
                        proponuje diagnostyke w kierunku nadnerczy
                        A odnosnie tarczycy to mam dosyc dobre wyniki ft3 itd a i tak sie
                        czuje do bani. W sierpniu ide do szpitala to postaram sie dokkladnie
                        opisac zaleznosci miedzy nadnerczami a tarczycca.
                        Trzeba sprawdzic w dokladnie nadnercza bo byc moze one sa przyczyna
                        zlej pracy tarczycy.
              • mamaziabuchy badania nadnerczy 25.07.10, 12:49
                Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi.Rzeczywiście nie potrafię jakoś
                tego wszystkiego ogarnąć i bez waszej pomocy ani rusz.
                Miesiąc temu robiłam takie badania:
                - kortyzol 10,38 ug/dl (6,20 - 19,40)
                - ACTH 10,5 pg,ml (<46)
                - sód 142,4 mmol/l (136 - 148)
                - potas 4,54mmol/l (3,50 - 5,10)
                Endo stwierdził, że są ok. i z nadnerczami wszystko w porządku. Mnie
                jakoś umknęło żeby te wyniki wpisać na forum i z wami skonsultować.
                Zrobię jeszcze prześwietlenie nadnerczy - tylko nie wiem gdzie mogę
                zrobić takie badanie?
                A co do biosteronu - endo stwierdził, że jeżeli nie będzie poprawy
                po antydepresantach to mam włączyć biosteron - pół tabletki
                dziennie. Od kilku dni stosuję - zobaczymy... Większej dawki nie
                mogę jak twierdził endo, bo nie mam jeszcze 40 lat.
                • fahima Re: badania nadnerczy 25.07.10, 13:06
                  To wiemy ze problem nie jest nadnerczowy z wynikow ACTH widac tez ze
                  przysadka jest ok. jednak odnosnie DHEA to ciekawi mnie czy nie
                  mozna isc w kierunku andropauzy bo wtedy tez poziom DHEA jest
                  obnizony.
                  Teraz odnosnie lekarza i biosteronu kazal Ci brac pol tabletki ale
                  jakiej 5, 10, 20 ?
                  Dzienna dawka dla kobiet i mezczyzn wynosi 15-75 mg w jednej
                  porannej dawce. Wiekszosc ludzi potrzebuje 50 mg dziennie. ja z
                  moimi nadnerczami biore 10 ( przed szpitalem mam odstawic) ale
                  normalnie bierze sie 20 zeby poczuc rezulataty. Nie chcce Cie
                  zalamywac ale nie wiazalabym poprawy z biosteronem moim zdaniem to
                  jest takie troche placebo.
                  • mamaziabuchy Re: badania nadnerczy 25.07.10, 17:17
                    Ja biorę połówkę 10mg tabletki biosteronu.
                    Dlaczego myślisz Fahima o andropauzie - myślałam, że to jest męski
                    problem.
                    • fahima Re: badania nadnerczy 25.07.10, 18:29
                      Powiem tak jesli chodzi o biosteron to trzeba zaczynac od malych
                      dawek czyli wlasnie od 5 mg ale to jest bardzo mala dawka.
                      Zapotrzebowanie kobiety w wieku od 20 do 30 lat jest wieksze.
                      A co do moich wnioskow to trzeba pamietac o tym ze nadnercza
                      produkuja takze inne hormony. Dlatego jesli robimy diagnostyke
                      nadnerczy to zbadac tez takie rzeczy jak
                      17oh pgogesterion
                      androstendion itd
                      Jednak ciezko mi cos mowic jak nie wiem jakie sa objawy w sensie czy
                      nie masz "dodatkowego" owłosienia w roznych miejscach np wasiki czy
                      masz rowne miesiaczki czy sa bardzo bolesne itd
                      Zastanawia mnie tej Twoj DHEA i chcialabym znac przyczyne dlaczego
                      go masz za malo.
                      • mamaziabuchy Re: badania nadnerczy 26.07.10, 10:13
                        Rok temu podczas kompleksowych badań w szpitalu miałam zrobione:
                        17-OH progesteron: 0,49ng/ml
                        androstendion: 1,63 ng/ml
                        testosteron: 0,09 ng/ml
                        wolny testosteron: 0,47 pg/ml
                        SHBG: 122,2 nM/L.
                        Niestety wszystkie wyniki mam podane bez norm - wg lekarza wszystko
                        ok. Dodatkowo miałam robiony test na insuliooporność oraz badanie
                        glukozy na czczo i po 120 minutach - też ok.
                        FSH, LH i estradiol również w normie (i w zeszłym roku i powtarzane
                        miesiąc temu).
                        Na wypisie mam również wyniki testu COMBI, który wyszedł dodatni
                        ponieważ są obecne przeciwciała przeciw błonie śluzowej żołądka oraz
                        wątpliwy wynik przeciwciał wątrobowych.
                        Rozpoznanie na wypisie: stan hormonalny prawidłowy, niepłodność
                        kobieca idiopatyczna (na tym samym wypisie jest niski wynik DHEA-S
                        oraz TSH na poziomie 3,25!).
                        Dla mojego endo poziom DHEA jest zagadką. Początkowo również myślał,
                        że to wina nadnerczy i zwracał uwagę na te badania, o których
                        wspomina Fahima. Ale okazywało się, że ok. No i skapitulował i
                        przepisał antydepresantysad
                        Owłosienie mam typowe, żadnych wąsików, a miesiączki raczej
                        regularne i niebolesne.
                        Macie jakieś pomysły?
    • mamaziabuchy Zmieniam lekarza - kto przepisze mi novo? 29.07.10, 09:04
      Tak jak podejrzewałam wczorajsza wizyta była totalną porażką.
      Pokazałam endo ostatnie wyniki a on na to, że bardzo dobre - TSH
      troszkę za niskie więc zmniejszenie dawki euthyroksu na 50
      codziennie. Zaczęłam drążyć temat ft3, opowiedziałam o "mojej
      kuzynce biorącej novo" i dodałam, że nawet mój ginekolog zaniepokoił
      się niskim ft3. W odpowiedzi usłyszałam:
      - ft3 nie ma żadnego znaczenia przy zachodzeniu i utrzymaniu
      ciąży i na przyszłość mam nie badać ft3 i ft4 a tylko tsh
      - moja tarczyca jest hormonalnie wyrównana i wogóle nie wiadomo o co
      mi chodzi
      - ginekolog nie jest endokrynologiem i się nie zna
      - a na moje słabe sampopoczucie kolejny antydepresant, a novo mam
      sobie wybić z głowy.
      Po całym tym wywodzie szczęka mi opadła, zapłaciałm za wizytę,
      wyszłam i już tam nie wrócę.
      Polećcie mi lekarza, który sensownie podejdzie do mnie i mi
      przepisze novothyral. Mam już dosyć 4-letniego chodzenia po
      pseudospecjalistach, naprawdę moje siły do walki już się chyba
      skończyły.
      W moim mieście nie ma innego endo, mogłabym ewentualnie jeździć do
      Gliwic, Katowic lub Bielska. Przegladałam listy polecanych endo, ale
      jakoś nie potrafię znaleźć info, który z nich przepisze mi novo.
      Proszę pomóżcie...
      • kromlek Re: Zmieniam lekarza - kto przepisze mi novo? 29.07.10, 09:39
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,107392499,,Jeszcze_jedna_do_grona_HASHI_WITAJCIE_.html?v=2
        Prześledź ten wątek, nie wiem, czy lekarz przepisze Ci Novo, ale wydaje się
        bardzo sensowny.
        • mamaziabuchy Re: Zmieniam lekarza - kto przepisze mi novo? 29.07.10, 20:04
          Dziękuję Kromlek - poczytałam trochę o tym lekarzu i rzeczywiście
          wydaje się być sensowny. Biorę jeszcze pod uwagę dr Izbicką z
          Katowic. Jutro podzwonię i muszę coś ustalić.
          • kromlek Re: Zmieniam lekarza - kto przepisze mi novo? 30.07.10, 11:24
            Do Klajnowicza terminy prywatnie na grudzień sad, rejestracja od poniedziałku od
            16.15. Powodzenia!
    • mamaziabuchy Nowe wyniki - proszę o radę. 08.09.10, 09:29
      Witam was ponownie.
      Moje dotychczaowe leczenie w streszczeniu: po zastosowaniu eutyroksu TSH zacząło spadać aż do poziomu 0,007 na koniec lipca. Jednocześnie FT4 urosło do 89% a FT3 spadło do 11%. Lekarz stwierdził, że jestem hormonalnie wyrównana i mogę starać się o dziecko. Zmieniłam więc lekarza i czekam na wizytę u dr Krysiaka w Katowicach - niestety dopiero 28 października.
      Zrobiłam sobie kontrolne badania (na dawce 50 eutyroksu) i moje wyniki są takie:
      TSH 6,31 (0,27 - 4,20)
      FT4 1,10 (0,80 - 1,70) tj. 33,33%
      FT3 2,20 (2,37 - 4,43) tj. -8,25%
      Od ostatniego badania zmiana diametralna. Co się dzieje? Stosowanie selenu (Cefasel) nie pomaga w przemianie, moim zdaniem bez novo jednak się nie obędzie. Do wizyty daleko - czekać podwyższajac w międzyczasie eutyroks na 75 i dalej ten selen? Do starego endo myślę, że nie ma sensu iść - i tak nic nowego nie wymyśli oprócz kolejnych antydepresantów.
      Czytałam także o rzucie choroby i zastanawiam się czy te wyniki z lipca gdzie TSH było znikome, FT4 wysokie a ja czułam się jakby mnie walec przejechał to właśnie nie był rzut choroby i niepotrzebnie zmniejszyłam dawkę eutyroksu do 50 (zresztą zgodnie z zaleceniem lekarza)? Najdziwniejsze jest to, że ja teraz czuję się lepiej i mam więcej energii niż wtedy gdy wyniki były lepsze. O co w tym wszystkim chodzi? Poradzicie coś?
      • aleksandra_01 Re: Nowe wyniki - proszę o radę. 09.09.10, 12:07
        > asel) nie pomaga w przemianie, moim zdaniem bez novo jednak się nie obędzie.

        tez tak myślę. możesz pójść do rodzinnego i powiedzieć, żeby Ci przepisał.
        do 28 października z takim ft3 będziesz w bardzo złym stanie.
        Novothyral bierze się dodając małą ilość np. 25 (tj 1/4 z tabletki 100) do euthyroxu.
        Normalnie należałoby zamienić np. 25 euthyroxu na 25 z novothyralu,
        ale przy Twoim nie za wysokim ft4 to możesz po prostu do tej 50 dodać 25 novo.
        25 novothyralu (1/4 z 100) zawiera 25 t4 (tak jak 25 euthyroxu) oraz 5 t3 (którego nie ma euthyrox).

        Najdziwniejsze jest to, że ja teraz czuję
        > się lepiej i mam więcej energii niż wtedy gdy wyniki były lepsze. O co w tym w
        > szystkim chodzi? Poradzicie coś?

        na razie czujesz się nieźle, ponieważ komórki są jeszcze "napełnione" ft3,
        ale kiedy ten zapas się wyczerpie i nie będzie skąd brać to samopoczucie
        się zmieni. to może nastąpić dopiero po miesiącu, czy dwóch.

        > Czytałam także o rzucie choroby i zastanawiam się czy te wyniki z lipca gdzie T
        > SH było znikome, FT4 wysokie a ja czułam się jakby mnie walec przejechał to wła
        > śnie nie był rzut choroby i niepotrzebnie zmniejszyłam dawkę eutyroksu do 50 (z
        > resztą zgodnie z zaleceniem lekarza)?

        być może, że to był rzut. taka już jest ta choroba, że trzeba się nauczyć czytać
        znaki jakie daje organizm. lekarz sugerował się poziomem tsh i dlatego chciał,
        abyś obniżyła dawkę. musisz wiedzieć, że na novothyralu zawsze będziesz mieć
        tak niskie tsh i wielu lekarzy, nie znających się na novothyralu będzie Ci
        wmawiać, że masz nadczynność. ważne jest ft3 i ft4 i tym się kieruj w leczeniu.

        a.
        • mamaziabuchy Re: Nowe wyniki - proszę o radę. 09.09.10, 13:42
          Bardzo dziękuję za konkretną i rzeczową poradę smile
          • mamaziabuchy Zaczynam przygodę z novothyralem. 17.09.10, 09:15
            Stał się cud - mam przed sobą pudełko novothyralu. Dostałam receptę od rodzinnego - przyznaję się, że trochę mu nakłamałam ale cel uświęca środki. Od jutra do 50 eutyroksu będę dodawać 1/4 novo 100. Mam nadzieję, że w końcu coś ruszy. Mam tylko dwa pytania:
            - czy dalej stosować Cefasel
            - czy w razie ewentualnej ciąży można stosować Novo? W ulotce tego leku ciąża jest przeciwskazaniem, ale czytałam na forum, że jednak niektóre panie stosują.

            Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady - trzymajcie kciuki żeby było dobrze smile
            • aleksandra_01 Re: Zaczynam przygodę z novothyralem. 17.09.10, 21:34
              > 50 eutyroksu będę dodawać 1/4 novo 100

              później najpewniej będziesz musiała obniżać euthyrox i dodawać novothyral.
              każdy kto ma za mało ft3 czuje się lepiej dodając novothyral.

              > - czy dalej stosować Cefasel

              a jak długo go już bierzesz ?

              > - czy w razie ewentualnej ciąży można stosować Novo? W ulotce tego leku ciąża j
              > est przeciwskazaniem, ale czytałam na forum, że jednak niektóre panie stosują.

              nie wiem gdzie przeczytałaś, że ciąża jest przeciwwskazaniem dla novothyralu.
              w ulotce jest napisane:

              "Ciąża i karmienie piersią
              Przed zastosowaniem każdego leku należy poradzić się lekarza lub farmaceuty.
              Leczenie hormonami tarczycy powinno być prowadzone konsekwentnie, zwłaszcza
              w okresie ciąży i karmienia piersią. Podczas ciąży może okazać się potrzebne
              zwiększanie stosowanej dawki. Do tej pory, pomimo dość powszechnego stosowania
              leku w czasie ciąży, nie ma doniesień o zagrożeniu dla płodu. Podczas laktacji,
              nawet przy leczeniu wysokimi dawkami lewotyroksyny/liotyroniny, ilość hormonów
              tarczycy wydzielana do mleka kobiecego nie jest wystarczająca do wytworzenia
              nadczynności tarczycy lub zahamowania wydzielania TSH u niemowlęcia."

              daj znać jak się będziesz czuła po dodaniu novothyralu.

              a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka