nianiulek_bernard
23.03.11, 18:46
Mój stary wątek z roku 2008 o staraniach ciążowych został zarchiwizowany, więc zaczynam nowy.
Zaszłam w ciążę. Mam 38 lat i jest to druga ciąża w moim życiu, pierwsza nastąpiła zaraz po tym jak wykryto u mnie Hashimoto i zaczęłam brac tyroksynę. Nieststy obumarła zaraz na początku - myślę, że głównie przez to że jednak hormony nie były wtedy wyrównane.
Od tamtego czasu stopniowo zwiększałam dawkę tyroksyny, głównie samodzielnie, bo lekarze tutaj uważali że 150 to już bardzo dużo, a j wciąż miałam FT3 i FT4 bliżej dolnej granicy normy.
Na szczęście mieszkam w kraju gdzie mogę kupować eutyroks bez recepty.
Ostatnio brałam dawkę 200, a od kilku dni biorę 225 - zwiększyłam od razu po poytywnym teście ciążowym.
Zrobiłam badania w drugim dniu brania po 225 mkg hormonu- więc wyniki raczej odnoszą sie do dawki 200. Oto one:
fT3 2,57 (1,2-4,2) 45,7 %
fT4 23,3 (9,0-22,2) 108%
TSH 1,7 (0,4-4,0)
Jak widzicie fT4 jest ponad normę,a fT3 wcale nie tak wysoko no i nie wiem, co robić - wrócić do dawki 200 czy zostać na wyższej. Oczywiście naradzę sie z moją ginekolożką prowadzącą ciażę, kobieta jest dobrą specjalistką i jak czegoś nie wie, potrafi poszukać informacji.
Ale może wyrazicie swoje zdanie na ten temat? Dodam, że jestem na Duphastonie (progesteron) dla podtrzymania ciąży.
Czy któraś z was brała w ciąży Novothyral? Czy ktoś w czasie ciąży przechodził z Euthyroksu na Novothyral?